Śmierć Łupaszki z rąk ubowców, to nie był koniec jego historii! Patryk Kozłowski

18 kwietnia 2016 r. w ramach Rozmów o Ojczyźnie uczestniczyłem w pogadance Patryka Kozłowskiego, historyka, radnego sejmiku warmińsko-mazurskiego, byłego kandydata PiS na burmistrza Nidzicy, autora książki o Zygmuncie Szendzielarzu ps. Łupaszka.

I to właśnie Zygmunt Szendzielarz ps. Łupaszka by bohaterem tego spotkania.

Zygmunt Edward Szendzielarz – major kawalerii Wojska Polskiego i Armii Krajowej. Pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika 29 lutego 2016, a 24 kwietnia 2016, w dzień pogrzebu, do stopnia pułkownika.

Data tego spotkania była szczególna, ponieważ w najbliższą niedzielę  – po spotkaniu – miał się odbyć na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim uroczysty pogrzeb z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy (bez udziału innych byłych prezydentów, choć byli zaproszeni).

Łupaszka został pochowany z honorami wojskowymi w grobie rodzinnym, obok zmarłej w 2012 córki.

Patryk Kozłowski przedstawił przede wszystkim to, co się działo z historią Łupaszki po jego zamordowaniu przez ubowców. Na kanwie losu Łupaszki mówił o niszczeniu pamięć wszystkich żołnierzy wyklętych.

Przypomniał, że już teraz oficjalnie, zgodnie z prawem, Łupaszka jest bohaterem narodowym i patriotą, a jego i innych żołnierzy wyklętych prześladowcy, są zdrajcami Polski i paradoksalnie jeszcze niektórzy z nich żyją do dzisiaj i korzystają z przywilejów kombatanckich.

A zdumiewającą i przykrą moją konstatacją – po tym spotkaniu i po przeczytaniu książki Łączka – jest fakt, że do niedawna i ja należałem do tej zindoktrynowanej części społeczeństwa, którzy żołnierzy niezłomnych / wyklętych zaliczali do bandytów, a ich oprawców za ludzi działających w imię prawa!

Kto nie jest odporny na PRAWDĘ, teraz musi uznać, że Łupaszka, Rój, Zapora, Ogień i setki innych niezłomnych żołnierzy, to wzór Polaka – Patrioty, a ci co ich zabijali strzałem w głowę, z bliskiej odległości i grzebali pod osłoną nocy, w tajemniczych miejscach, to… mordercy będący na usługach sowietów.

Śmierć Łupaszki nie poszła na marne.

Dla uhonorowania naszego bohatera narodowego, spotkanie zakończyliśmy odśpiewaniem pieśń „Wiernie iść”  – hymnu 5 Brygady Wileńskiej AK. Autor słów żołnierz 1-go szwadronu tej brygady o pseudonimie „Fryc”.

Główna część pogadanki Patryka Kozłowskiego i wspólny śpiew, do obejrzenia i odsłuchania na załączonym filmie.

Gdy ziemia ojczysta skąpana we łzach o pomstę krew woła męczeńska. Kto walczy o wolność i mści się za krew to Piąta Brygada Wileńska.
A szlakiem zuchwałym prowadzi ją wódz, „Łupaszka” – bohater nieznany.  Z nim tylko umierać i walczyć by móc z niewoli kraj wyrwać kochany.
Wiernie iść będziemy twoim śladem, bo ty jesteś z nami, z tobą Bóg. Śmiało trwać będziemy pod kul gradem, aż wolności zagrzmi złoty róg.
Przez szturmy zuchwałe i walki od lat dla wroga on stał się zagładą. I płynie pieśń wolna i dumna we świat za Piątą Wileńską Brygadą.
Dziś naszym udziałem jest walka i znój przyszłości los czeka nieznany. Za Polskę kochaną prowadzi nas w bój „Łupaszka” nasz wódz ukochany.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *