Sprawa nie jest na tyle pilna, żeby podejmować czynności! Insp. Adam Kołodziejski

Ostatnio, gdy pisałem sprawozdanie z rozprawy w procesie karnym o pomówienie, podczas której zeznawał insp. Adam Kołodziejski I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, skończyło się na tym, że opisałem znaczenie w firmie… rzecznika prasowego.

Gdy ponownie przeczytałem zeznanie insp. Adama Kołodziejskiego, natrafiłem na kilka zdań, które w zupełnie innym świetle przedstawiają działania kierownictwa KWP w mojej sprawie, niż to było prezentowane w Sądzie Pracy przez podinsp. Jarosława Sztachańskiego – radcę prawnego KWP w Olsztynie i ówczesnego Komendanta Wojewódzkiego Policji nadinsp. Józefa Gdańskiego.

Po zapoznaniu się z treścią listu otwartego uznałem za stosowne poinformowanie Komendanta Wojewódzkiego telefonicznie – ponieważ obowiązują zasady wyłączenia organu w sprawach dotyczących danej jednostki – w związku z tym zadzwoniłem do niego informując go o takim incydencie. W rozmowie z nim ustaliliśmy, że sprawa nie jest na tyle pilna, żeby podejmować czynności.
A. Kołodziejski – zeznanie z 08.01.2015

Sprawa nie była pilna? To co spowodowało, że już następnego dnia została podjęta nieodwołalna decyzja – przez mojego pracodawcę nadinsp. Józefa Gdańskiego – o moim zwolnieniu?

Teraz wiem i mam na to dokument, że to raport podinsp. Adama Kalla był dopalaczem, który zaaplikowano insp. J. Gdańskiemu.

Po zażyciu dopalacza insp. J. Gdański jak pies Pawłowa –  bez własnej refleksji – wykonał polecenie wydane przez ówczesnego Komendanta Głównego Policji nadinsp. Marka Działoszyńskiego.

Według mojej wiedzy, informacje dotyczące tego listu i wszelkie informacje dotyczące czynności wykonywanych przez pion logistyki zostały przekazane do Biura Kontroli KGP, które nie stwierdziło żadnych nieprawidłowości w tym zakresie. Przedmiotem kontroli były procedury zakupów.
A. Kołodziejski – zeznanie z 08.01.2015

Kłamstwo! Ja w liście otwartym nie napisałem, że zostały naruszone procedury zakupów.

Podważałem ich zasadność w obliczu innych pilnych potrzeb garnizonu i to Komenda Główna Policji w pełni potwierdziła. Cytuję z pisma KGP:

Jednakże zwrócono uwagę, że nie były to priorytetowe i najpilniejsze zakupy w garnizonie! 

Drugie kłamstwo, a w zasadzie fałszywe zeznanie, które miało w zamyśle mi zaszkodzić, to stwierdzenie A. Kołodziejskiego, że procedury zakupów były: przedmiotem kontroli przez Biuro Kontroli KGP.

Inspektorze Adamie Kołodziejski – żadnej kontroli nie było! Mam na to odpowiedź rzecznika prasowego KGP.

Wyjaśnienia dla KGP sporządził… podinsp. Adam Kall, a podpisał nadinsp. Józef Gdański, który ponoć wyłączył się z decydowania w tej sprawie!

To jest wasza republika kolesiów!

A swoją drogą, każdy prawdziwy fachowiec od logistyki i znający się na finansach ciut lepiej, od dyletanta w tych sprawach – podinsp. Adama Kalla – gdy przeczyta notatkę służbową sporządzoną przez podinsp. Wiolettę Podleszańską – po tej quasi kontroli – to stwierdzi, że procedury zakupów zostały naruszone! 

Teraz, po informacji z Ministerstwa Finansów jestem pewien, że zakup wyposażenia do kwatery służbowej był… nielegalny!

Istotny jest dopływ informacji. W jednostce Policji jest przepis, żeby wyposażyć komendy w telewizory, bo dziennikarze są czasami pierwsi na miejscu zdarzenia. Dosyć istotne jest śledzenie informacji bieżących na pewnych szczeblach.
A. Kołodziejski – zeznanie z 08.01.2015

Tym stwierdzeniem I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie insp. Adam Kołodziejski mnie… powalił!

A jak widziałem po minie SSR Mirelli Sprawki, że ją to też rozbawiło.

Od kiedy obowiązkiem w służbie komendantów jest śledzenie informacji bieżących w TV? Totalna bzdura.

A od czego macie kilkuosobowy Zespół Prasowy i Zespoły Dyżurnych, którzy cały czas monitorują wydarzenia pokazywane w TV?

Macie czas na oglądanie wiadomości w pracy? A do laptopów nie macie podłączonego internetu?

Naprawdę, jak się idzie do sądu, to warto najpierw przemyśleć to, co się ma do powiedzenia, żeby nie narazić się na śmieszność.

Powszechnie wiadomo, że od kierowników wyższego stopnia w Policji nie wymaga się zdolności do… logicznego myślenia, a tylko ślepego posłuszeństwa wobec jeszcze wyższego stopnia 😉

Niezwłocznie zadzwoniłem do Naczelnika Zaopatrzenia pana Jacka Stankiewicza, aby ustalić kto podjął decyzję o odsunięciu oskarżonego od pracy, ponieważ taką decyzję może podjąć tylko Komendant Wojewódzki albo ja pod jego nieobecność. Pan Naczelnik nie potrafił mi odpowiedzieć kto podjął taką decyzję. Poprosiłem żeby nie opowiadał bzdur do czasu podjęcia decyzji.
A. Kołodziejski – zeznanie z 08.01.2015

I tu insp. Adam Kołodziejski przyznał, że posiadał wiedzę, iż któryś z jego podwładnych popełnił przestępstwo. Jednak nie wszczyna postępowania ani wyjaśniającego, ani dyscyplinarnego.

Wystarczy mu zgoła genialne w swojej wymowie wyjaśnienie nadkom. Jacka Stankiewicza, który w godzinę od wydarzeń nie potrafił wskazać, kto mu polecił odsunąć mnie od pracy!

A wystarczyło ciut logiki, którą się wykazała podinsp. Anna Fic! Ilu bezpośrednich przełożonych ma naczelnik w Policji?

W sądzie zostało potwierdzone, że to podinsp. Adam Kall zastraszył nadkom. Jacka Stankiewicza i dlatego… oficer policji traci pamięć!

Ale oczywiście kierownictwo KWP i służby specjalne srają w portki przed warszawską republiką kolesiów, i nic z tym fantem nie zrobiły przez dwa lata.

Czy insp. Tomasza Klimka – obecnego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie – będzie stać na wyjaśnienie tej sprawy?

Szczerze wątpię. Powtórzę: od komediantów nie wymaga się zdolności do… logicznego myślenia 😉

Sprawa nie jest na tyle pilna, żeby podejmować czynności – tak stwierdzają dowodzący garnizonem warmińsko-mazurskim, a po zaaplikowaniu im dopalacza, przez kolesia z warszawskiej republiki, natychmiast zmieniają ustalenia i bez jakichkolwiek czynności pozoracyjnych, zwalniają mnie z pracy. A ponoć Policja ściga za dystrybucję… dopalaczy 😉

 

 

2 myśli na temat “Sprawa nie jest na tyle pilna, żeby podejmować czynności! Insp. Adam Kołodziejski

  • 16 lutego 2016 o 22:26
    Permalink

    Witam wiara-wątpliwość od zawsze wpisane w nasze życie Nowy komendant nowa nadzieja Pożyjemy zobaczymy

    Odpowiedz
    • 16 lutego 2016 o 23:27
      Permalink

      Dziękuję! Niestety, za dużo lat pracowałem w tej firmie, by wiązać jakiekolwiek nadzieje na pozytywne zmiany tylko z karuzelą na stanowiskach 😉 Źle pojęta solidarność zawodowa policjantów niweczy wszelką… uczciwość w podejmowaniu decyzji! Chyba, że prokurator w to wchodzi 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *