Środowisko polskich lewaków. Kukiz nic nowego nie wymyśla!

Dzisiaj byłem słuchaczem odczytu prof. Zbigniewa Anculewicza z cyklu Rozmowy o Ojczyźnie, pod tytułem: Środowisko polskich lewaków – zagrożenia dla polskiej tożsamości narodowej.

Jak na wstępie zapowiedział profesor, nie był to akademicki wykład na zadany temat, a były to jego refleksje na temat nowej lewicy, która jego zdaniem, wbrew pozorom jest dobrze wykształcona i dysponuje ogromnymi zasobami finansowymi na różne formy działalności.

Pierwszą część mowy profesor poświęcił genezie ruchów lewicowych i kryteriom, które różnią te partie od ruchów skrajnie lewicowych, czyli lewackich. Padły przykłady i były cytaty z Trockiego i Herberta Marcuse.

Profesor przypomniał, że określenia  „nowa lewica” po raz pierwszy użył Charles Wright Mills, w słynnym liście otwartym (!) Letter to the New Left.

Było też o genezie ruchu feministycznego. Dowiedziałem się, że we Francji dopiero w 1966 roku został zniesiony zakaz noszenia spodni przez kobiety w miejscach publicznych, a zakaz wprowadził Robespierre!

Omawiając ruchy nowej lewicy w krajach Europy Zachodniej profesor powiedział, że w Hiszpanii, czy Grecji są takie ruchy a’la Kukiz!

On nic nowego nie wymyśla, tylko ściąga wzory z tych właśnie państw! 

– to diagnoza profesora.

Po przedstawieniu ruchów lewackich na świecie, profesor omówił historię polskich ruchów lewackich.

Było o hufcu walterowskim, o klubie poszukiwaczy sprzeczności i o komandosach.

Był cytat z Donalda Tuska z roku 1987, który wtedy w ankiecie napisał, że:

Polskość to nienormalność.

Po transformacji ustrojowej też było… ciekawie. Było o konkretnych organizacjach i wymienionych zostało wielu lewackich działaczy.

Padły nawet kwoty jakimi te środowiska dysponują. Kto chce niech posłucha. Naprawdę warto!

Po wykładzie profesora były pytania z sali i też było ciekawie, bo słuchacze skupili się na środowisku olsztyńskim. Padły nazwiska osób i nazwy instytucji, które są odbierane jako bardzo lewicowe… w Olsztynie. Jednak profesor uspokoił zebranych, że olsztyńska nowa lewica jest „wtórna” i przez to, nic nie znacząca w Polsce. Tę część „Rozmów o Ojczyźnie” przedstawię w osobnym wpisie.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *