Sędzia Sądu Okręgowego Dorota Lutostańska wykrywa fuszerkę Prokuratury i Sądu!

28 lutego 2018 roku, znów pojawiłem się w olsztyńskim Sądzie Okręgowym, by jako niezależny dziennikarz i członek – założyciel Stowarzyszenia T-OPÓR, monitorować rozprawę jednego z moich czytelników.

Monitoring już przyniósł efekt! Po odczytaniu apelacji obrońcy i oskarżonego, stałem się świadkiem pewnego rodzaju kuriozum, które doskonale obrazuje fatalny stan olsztyńskiego wymiaru sprawiedliwości, na podstawowym jego poziomie.

Pisałem już o nieuctwie SSR Grażyny Giżewskiej-Rozmus i innych nieprawościach członków olsztyńskiej nadzwyczajnej kasty.

Teksty o skorumpowanych moralnie olsztyńskich prokuratorach… w przygotowaniu.

SSO Dorota Lutostańska, po przejrzeniu akt sprawy, stwierdziła, że nie zawierają one podstawowego dokumentu, który uprawniał prokuratora do ścigania podejrzanego o popełnienie przestępstwa z art. 190a § 2 kodeksu karnego!

§ 4 artykułu 190a jednoznacznie wskazuje, że ściganie tego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego!

Sąd Rejonowy dwukrotnie rozpatruje sprawę, i nie widzi zasadniczego błędu prokuratora Roberta Dąbrowskiego? Jako dziennikarz zadaję pytanie:

kto zlecił prokuratorowi ściganie podejrzanego w tym zakresie? 

W wyroku po pierwszej apelacji, SSR Katarzyna Zabuska przywołuje art. 190a § 2. Fuszerka czy świadome przeoczenie?

Jak ten błąd wpłynie na ostateczne orzeczenie, co do zasadności apelacji? To okaże się prawdopodobnie już 22 marca, ponieważ do tego dnia rozprawa została odroczona. Tymczasem biję brawo SSO Dorocie Lutostańskiej, gdyż tego błędu nie wskazała żadna ze stron odwołująca się od wyroku pierwszej instancji, teraz i uprzednio. Takich mamy… prawników, którym trzeba słono płacić. CDN.

 

[yop_poll id=”16″]

 

 

 

 

2 myśli na temat “Sędzia Sądu Okręgowego Dorota Lutostańska wykrywa fuszerkę Prokuratury i Sądu!

  • 5 marca 2018 o 18:24
    Permalink

    Możliwe że jedyny wydział olsztyńskiego wymiaru (nie) sprawiedliwości jest sprawiedliwy czyli IX Wydział Odwoławczy Sądu Okręgowego. Sędzia K. Zabuska wice prezes SR w Olsztynie też musi błędy popełniać, że przecież jest tylko człowiekiem tak jak SSR K. Bieńkowski prowadzący przez 14 miesięcy sprawę nie mając do tego legitymacji właściwości sądu. W tym wszystkim jest tragikomedią to, że skazany ma pokryć koszty omyłkowo prowadzonej sprawy przez nie właściwy sąd.

    Odpowiedz
    • 5 marca 2018 o 19:07
      Permalink

      Dziękuję! Któż błędów nie popełnia? Ważne, żeby je eliminować i wyciągać z ich popełnienia… wnioski na przyszłość 😉 W przypadku sędziego, który taki błąd popełni… niezbędna jest kara, a nie „bezkarność”! Osunięcie od orzekania na 3 lata za pierwszy błąd, a za następny… relegowanie z zawodu. Proste! Dlatego niemożliwe do wprowadzenia 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *