Szydzić w wolnym kraju każdy może?!

Już teraz – z miesięcznym wyprzedzeniem – informuję, że koniec roku 2015 będzie dla mnie… emocjonujący.

Gdy pracowałem w KWP w Olsztynie koniec roku był zazwyczaj bardzo emocjonujący.

Wszyscy co pracują w budżetówce wiedzą, że wtedy jest czas na czyszczenie poszczególnych pozycji budżetowych, regulowanie wszelkich zobowiązań i szał zakupów związany z „niespodziewanym” zasileniem przez centralę.

Wtedy to, dochodzi do wielu naruszeń obowiązującego prawa, ale nikt się tym nie przejmuje, bo… siła wyższa.

Nawet Sąd, takie uzasadnienie nietrafionych zakupów uznaje za jak najbardziej dopuszczalne!

29 grudnia 2015 r. o godz. 9:00 w sali 417 Sądu Okręgowego w Olsztynie przy ul. Dąbrowszczaków 44A, odbędzie się rozprawa odwoławcza w procesie o pomówienie, który wytoczył mi Adam Kall – Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie.

W I instancji zostałem uniewinniony. Czy macki policyjnej republiki kolesiów sięgają do Sądu Okręgowego?

W Sądzie Pracy okazało się, że TAK! Jak będzie tym razem? Podejrzewam, że też, i stąd moje emocje.

Gdyby wyrok zależał tylko od prawdy i od tego, co pełnomocnik Adama Kalla, adwokat Andrzej Szydziński zawarł w apelacji, to o sprawiedliwe końcowe rozstrzygnięcie byłbym spokojny.

Zdumiałem się, że tak miałka, pozbawiona merytorycznych argumentów apelacja wyszła spod pióra tego – przynajmniej wiekiem – doświadczonego prawnika. Czyżby pisała ją praktykantka kancelarii?

Odniosłem wrażenie, że apelacja została złożona przez pełnomocnika tylko dlatego, że przyjmując sprawę adwokat zapewnił Adama Kalla, że wyrok skazujący mnie jest… pewny!

Pamiętam jak na rozprawie głównej adwokat odnosił się do Sądu.

Tam nie widziałem petenta Sądu, tam był oskarżyciel, który decydował za Przewodniczącą, co Sąd ma uczynić:

To proszę ponownie otworzyć rozprawę… termin 7-dniowy jest za krótki!

  Tak SSR Mirellę Sprawkę strofował adwokat Andrzej Szydziński!

Znajomość układów – nie tylko w olsztyńskim sądownictwie – pozwoliła A. Szydzińskiemu na wyrażenie opinii, że ja w Sądzie Najwyższym też nie uzyskam korzystnego wyroku w sprawie pracowniczej.

Przytoczę jeden akapit z odpowiedzi na apelację A. Szydzińskiego, którą wysłałem do Sądu Okręgowego:

Treść apelacji, to zbiór niczym nie popartych tez adwokata Andrzeja Szydzińskiego, który z premedytacją tworzy fałszywe cytaty, by podważyć ustalenia Sądu Rejonowego.
Adwokat Andrzej Szydziński w mowie kończącej proces w Sądzie Rejonowym przeistoczył się w psychologa, który radził mi, abym zaprzestał „śledzenia” poczynań oskarżyciela i zajął się życiem rodzinnym.
Wskutek złożonej apelacji ja mogę teraz odwzajemnić się radą: zaprzestań pan „zabawy w adwokata” i zajmij się pan uzupełnieniem braków w znajomości języka polskiego.

W wolnej Polsce szydzić każdy może?! 😉

 

4 myśli na temat “Szydzić w wolnym kraju każdy może?!

  • 18 maja 2016 o 07:17
    Permalink

    Aby to jeden „koleś” z sitwy togowców z palestry z Olsztyna i nie tylko z Olsztyna?

    Odpowiedz
    • 18 maja 2016 o 08:57
      Permalink

      Dziękuję! A tu masz 100% rację! Bezstronnych, niezależnych i z gruntu uczciwych adwokatów i radców prawnych widuję tylko… na szklanym ekranie 😉

      Odpowiedz
  • 30 listopada 2015 o 10:09
    Permalink

    A tak ogólnie to jak się trzymasz? Kuracja pomogła? Smród z olsztyńskiej policji i sądownictwa da się wytrzymać?

    Odpowiedz
    • 30 listopada 2015 o 13:29
      Permalink

      Dziękuję! Ciężko… nie myślałem, że kału jest aż tyle… a co ruszysz, to nowy powiew zgnilizny moralnej. Warszawa skutecznie „zagazowała” atmosferę nie tylko w KWP… ale ja „dmucham” i nie pozwolę się „dymać” 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *