Kwizy i teleturnieje – moje ab ovo

Teleturnieje i kwizy to moja pasja, od kiedy pojawiły się w telewizji i radiu na szerszą skalę.

Pierwszą nagrodę w kwizie – radio turystyczne – wygrałem w Radiu Białystok. Dzięki kwizom radiowym zwiedziłem Hiszpanię i pojechałem na narty w Alpy. Nagród rzeczowych i gotówki też było sporo, choć chciałoby się więcej.

Pierwszy raz w telewizji wystąpiłem bodajże w 1994 lub 1995 roku, i był to teleturniej, który gości na antenie TVP2 po dzień dzisiejszy, czyli Jeden z dziesięciu!

Teleturnieje z chwilą pojawienia się komercyjnych stacji telewizyjnych miały w Polsce kilka lat rozkwitu.

To już 20 lat mija od mojego telewizyjnego debiutu. Może czas pomyśleć o jakimś… benefisie?

Po drodze były zwycięstwa i porażki w takich teleturniejach jak: Koło fortuny, Krzyżówka Szczęścia, Magia liter, Va banque, Milionerzy, Miliard w rozumie, Najsłabsze ogniwo, Szybka forsa, Tele graJaka to melodia, Gilotyna… i parę innych, o których jak przypomnę to napiszę.

Poznałem też co to PRAWDA ekranu! Dla zachęty powiem na razie tylko tyle, że jak oglądacie zwycięstwo kogoś w emitowanym właśnie teleturnieju to nie zawsze przedstawiają Wam PRAWDĘ!

Za największy sukces kwizowo-teleturniejowy uważam start w teleturnieju Miliard w rozumie. Nie wygrałem nawet jednego odcinka, ale przejście bardzo trudnych eliminacji, to było dla mnie jak zdobycie Czomolungmy dla himalaisty. W końcu mogłem poczuć się jak omnibus.

Największy sukces finansowy – to było wygranie jednego odcinka teleturnieju prowadzonego przez Kazimierę Szczukę Najsłabsze ogniwo.

Głowy nie dam, ale to było chyba 12.600 zł.  Za około 5 godzin w studio nagraniowym, to przyznacie, przyzwoite wynagrodzenie. Wygrana z 2004 roku dawno zniknęła w domowej czarnej dziurze wydatków.

15 października 2004 roku, wtedy gdy pracowałem w Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie, w 30 minut zarobiłem 6.000 zł. Tyle trwała emisja 1-go odcinka teleturnieju Szybka forsa.

To były jeden z dwóch teleturniejów emitowanych na żywo, w których brałem udział. Kupa satysfakcji jak po 30 minutach emocji, jedziesz windą do kasy i odbierasz plik banknotów! Pamiętam, że wtedy pokonałem trzech Tadeuszów!

Drugim teleturniejem emitowanym w TVN na żywo, była Tele gra. Niestety, chyba dwukrotnie start kończyłem na półfinale.

W mniej niż minutę zarobiłem 6.400 zł!

Mam jeszcze na pamiątkę przekaz pocztowy z RMF-u!

W czasach gdy jeszcze nie były popularne sms-y, które nabijają kasę dla organizatora, a wygrana słuchacza to jak trafienie co najmniej 5 w lotto, RMF FM w porannym programie miał taki kwiz, w którym można było wygrać w minutę teoretycznie nawet milion złotych.

Zaczynało się od 100 zł Każda dobra odpowiedź na zadane pytanie, podwajała stawkę następnego pytania: 100 zl, 200 zł, 400 zł, 800 zł, 1.600 zł, 3.200 zł, 6.400 zł, itd.

Na odpowiedź na wszystkie pytania miałeś właśnie 60 sekund.  Przed zadaniem kolejnego pytania można było przestać grać i odejść z kasą. Zła odpowiedź to był bankrut. Kończyłeś grę z niczym.

Jak łatwo obliczyć ja odpowiedziałem na 7 pytań I zrezygnowałem z 8-go by zgarnąć  te nędzne 6.400 zł. 😆

Redaktorzy prowadzący kwiz – tak dla sportu – zadali mi też 8-me pytanie: czym zajmuje się entomolog?

Udzieliłem dobrej odpowiedzi ale 12.800 zł nie wygrałem, ponieważ wcześniej zrezygnowałem z kuszenia losu.

Pamiętam, jak jedna uczestniczka tego kwizu, miała wygrane już 125 tys. zł i zdecydowała się na pytanie za 250 tys. zł.

Niestety, tu popełniła błąd, ponieważ pomyliła mistrza Formuły 1, z mistrzem Rajdów Samochodowych, i ćwierć miliona złotych odjechało… z piskiem opon.

16.04.2014 r. – Wygrałem ekspres do kawy

23.05.2014 r. – Wygrałem samochód

09.06.2014 r. – Relacja z eliminacji

23.04.2016 r. – Relacja z eliminacji do Jeden z Dziesięciu

24.10.2016 r. – Jeden z Dziesięciu z moim udziałem

 

 

 

 

14 myśli na temat “Kwizy i teleturnieje – moje ab ovo

  • 15 października 2016 o 23:52
    Permalink

    Zagłębiając się w tematykę bloga stwierdzam, że wiele tematów jest odważnych, a częstotliwość publikacji zmusza do refleksji na kilka różnych tematów. Z nie wszystkim się muszę zgadzać, ale z pewnością będę śledził losy prywatnej batalii o prawdę w kontekście niesłusznego – jak wynika z treści wpisów – potraktowania w służbach mundurowych. Temat pozornie odległy jednak przez wzgląd bezpieczeństwa dotyczy każdego z nas, więc Pańska lekcja może być pouczająca.

    Ad vocem do teleturniejów z kolei, to już nie ta era, co 20 lat temu, gdy było wiele gier, więc można z tęsknotą patrzeć wstecz mimo konieczności życia w epoce obecnej, mocno rozrywkowej także przez pryzmat organizowanych i transmitowanych gier.

    Odpowiedz
    • 16 października 2016 o 00:06
      Permalink

      Dziękuję! Z pewnością obejrzę i nasz odcinek i Wielki Finał. Dobrze by było, gdybyś podał datę emisji, bo ja jej nie znam. Oczywiście będę zapraszał czytelników bloga, do ich obejrzenia 😉 Tak… kiedyś to były teleturnieje, a najlepsze te na żywo!
      Co do bloga… nie musisz się ze mną zgadzać w… niczym 😉 Zapraszam do konstruktywnej dyskusji. Blog traktuję jako oręż w walce o powrót do pracy i jako drogowskaz dla tych, co są w podobnej do mojej sytuacji. Zapraszam do grona znajomych na facebooku. Pozdrawiam!

      Odpowiedz
      • 16 października 2016 o 00:16
        Permalink

        Z tego co wiem, to emisja odcinka w poniedziałek 24 października, jako że to ostatni odcinek, to dalej wiadomo, WF dzień później i potem kolejna seria, życie toczy się dalej. Życzę powrotu do środowiska zawodowego i satysfakcji z tego faktu.

        Odpowiedz
        • 16 października 2016 o 00:25
          Permalink

          Dziękuję! Nadzieja umiera… ostatnia 😉 Pozdrawiam!

          Odpowiedz
  • 15 października 2016 o 20:04
    Permalink

    Miło mi odwiedzić Pana blog, mieliśmy okazję nie tak dawno rywalizować w 1 z 10, na bloga trafiłem więc z ciekawości po Pana przedstawieniu go. Uważam, że jest prowadzony bardzo profesjonalnie, a Panu nie brakuje wytrwałości. Liczę, że kiedyś będzie jeszcze okazja rewanżu. Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
    • 15 października 2016 o 20:16
      Permalink

      Dziękuję! To miło słyszeć takie słowa od… rywala 😉 Zapraszam do stałych wizyt i komentowania moich wpisów, nie tylko tych dotyczących teleturniejów. Występy w TV traktuję… rozrywkowo.Tobie Danielu i sobie, życzę rewanżu za 4 lata 😉

      Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2016 o 21:58
    Permalink

    Proszę Pana , prawdopodobnie mieliśmy okazję się zobaczyć na żywo…bo byłem prowadzącym teleturniej Szybka Forsa…Pozdrawiam serdecznie i życzę jak najlepiej

    Odpowiedz
    • 19 kwietnia 2016 o 23:32
      Permalink

      Dziękuję! Nazwisko Pana kojarzę z prowadzącym teleturnieje i osobowością telewizyjną – chyba związaną z motoryzacją 🙂 Jednak „Szybką forsę” wtedy, gdy ja startowałem, prowadziła kobieta… nazwiska nie pamiętam 🙁 Tym niemniej dziękuję bardzo za odezwanie się! Pozdrawiam serdecznie i obu nam życzę, aby czasy dobrych teleturniejów – takich naprawdę na żywo – powróciły!

      Odpowiedz
  • 13 lutego 2016 o 12:59
    Permalink

    pozdrawiam, mi koło nosa przeszło w najsłabszym ogniwie 10 tysiecy. odpadlem jako ostatni. no ale rok później wygrałem 1z10 ze słabiutkim wynikiem 102 punkty. ale szacun na dzielni jest do tej pory 🙂 pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 13 lutego 2016 o 13:06
      Permalink

      Dziękuję! Gratuluję sukcesu w 1 z 10! Ja startowałem w nim 4 razy, bez sukcesu… ale szacun na dzielni też miałem, dzięki innym sukcesom 🙂 Teraz czekam na 5 start w 1 z 10 😉

      Odpowiedz
  • 1 czerwca 2015 o 09:42
    Permalink

    Ma Pan imponujący dorobek teleturniejowy! Naprawdę jest czego gratulować, ale to chyba przede wszystkim wiedzy, szczęścia i wytrwałości. 🙂

    Odpowiedz
    • 1 czerwca 2015 o 12:44
      Permalink

      Dziękuję! Rzeczywiście by cokolwiek osiągnąć w teleturniejach to trzeba mieć kumulację: wiedzy, szczęścia i wytrwałości 🙂 Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 9 marca 2014 o 13:16
    Permalink

    Brawo Staszek nie wiedzialem że brałeś tyle razy udział w różnych konkursach z całkiem niezłym wynikiem,o ile pamiętam pisałeś na NK ze będziesz w telewizji ale nigdy nie mogłem trafić na żywo.Pamietam cię z młodych lat jak jeszcze bywałem w waszym domu w Maciejowiętach to przejawiałeś talent aktorski i myślałem że kiedyś właśnie zostaniesz aktorem..lub humorystą bo przecież również ładnie malowałes Widać masz talent do wszystkiego i tak trzymaj..

    Odpowiedz
    • 9 marca 2014 o 15:17
      Permalink

      Dziękuję! No proszę przypomniałeś mi, że aktorem też byłem! Grałem w szkolnych przedstawieniach… ostatnia rola w szkole średniej… musiałem skakać po drabinkach na sali gimnastycznej bo grałem takiego pierwotnego Adama i to było z okazji Dnia Kobiet. Ty Wawrku za to byłeś mistrzem w opowiadaniu dowcipów, pamiętam te noce nieprzespane a… przechichotane. Pozdrawiam! I proszę odwiedzaj mnie od czasu do czasu 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *