To była moja propozycja! Podinsp. Adam Kall zeznaje ku Prawdzie!

Po dwóch latach od wydarzeń, które diametralnie zmieniły moje życie, utwierdziłem się w przekonaniu, że PRAWDA jak oliwa – zawsze na wierzch wypływa! 

W toku toczących się spraw sądowych przekonałem się, że aby prawda wypłynęła na wierzch, wystarczy dać okazję do zeznań dla stron procesu i świadków.

Po analizie ich słów, mądry i doświadczony sędzia – posiłkując się także dokumentami – nie powinien mieć problemów z  ustaleniem prawdy obiektywnej i wydaniem sprawiedliwego wyroku.

W sprawie karnej, SSR Mirella Sprawka idealnie wpasowała się w tę moją teorię.

Tragicznie było w Sądzie Rejonowym Wydziale Pracy. SSR Grażyna Giżewska-Rozmus wykazała się wyjątkowo dużymi lukami w rzeczywistym – nie formalnym – wykształceniu.

Całe uzasadnienie wyroku wskazuje, że SSR Grażyna Giżewska-Rozmus nie ma należytego doświadczenia życiowego i nie potrafi wyciągać logicznych wniosków z tego, co zeznawały strony procesu, świadkowie i co było zawarte w aktach sprawy.

Stąd wyrok, który rozmija się z jakąkolwiek prawdą.

Szybko minęło dwa lata, a ja przekonałem się, że cierpliwość jest ostatnim kluczem, który otwiera drzwi do prawdy.

Na nic moje dawne apele do: Prokuratora Generalnego, Sejmu, związków zawodowych, wszelkiej maści pełnomocników i rzeczników, czy adresatów moich listów otwartych.

Znieczulica na krzywdę ludzką i układy mafijno-kolesiowskie, paraliżują ludzi w działaniu na rzecz prawdy i sprawiedliwości.

Niebagatelną wagę ma też wszechobecna hipokryzja.

Tylko cierpliwość i metoda małych kroczków zaprowadzą mnie ku Prawdzie. To już stosuję od… jakiegoś czasu. Efekty przyjdą! Kiedy? Z czasem…

Od momentu, gdy podinsp. Adam Kall chciał mnie natychmiast odsunąć od pracy, wiem, że to jest człowiek niegodny tego, aby nosić mundur policjanta.

Dla mnie podinsp. Adam Kall jest przestępcą w mundurze. Tak na potrzeby ewentualnego procesu, od razu wyjaśniam, że to jest moja opinia, a nie stwierdzenie faktów!

Jest oczywiste, że dopóki podinsp. Adam Kall przez kolesiów nie zostanie uznany za żołnierza-kretyna – czy pisząc eufemistycznie – za personę non grata w policyjnej republice kolesiów, do tej pory nie dosięgnie go ręka sprawiedliwości.

Czytając wielokrotnie protokoły z rozpraw, co chwila trafiam na… prawdę! Nie taką moją, ale jak najbardziej prawdę obiektywną. Prawdę, o której napomknąłem w Liście otwartym do JD,

W zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstw w KWP w Olsztynie, informowałem o defraudacji środków budżetowych. Prokuratura umorzyła śledztwo z powodu – moim zdaniem – z braku chęci udowodnienia czegokolwiek.

Sam fakt, że pani prokurator na wstępie powiedziała mi:

Panie Stanisławie, ja nie chcę prowadzić tego śledztwa ale muszę!

Z niewolnika nie ma pracownika! To powiedzenie z pewnością znacie i teraz chyba wiecie, dlaczego Prokuratura nie potwierdziła niczego, z tego, co ja stwierdziłem.

Jako obywatel RP wkrótce wyręczę prokuratora i wniosę prywatny akt oskarżenia do sądu, o defraudację środków budżetowych w KWP w Olsztynie.

Większość dowodów już zebrałem, na pozostałe czekam… cierpliwie. Dostarczą mi je Komenda Główna Policji, KWP w Olsztynie i Ministerstwo Finansów.

Niebagatelną wagę w przyszłym procesie, będą miały zeznania podinsp. Adama Kall, które złożył w Sądzie Rejonowym w Olsztynie, w procesie o pomówienie.

Jeśli chodzi o kino domowe, to była moja propozycja i dotyczyła wyposażenia kwatery tymczasowej w typowy sprzęt. Ze zdziwieniem przyjmuję, że moja kwatera miałaby nie być wyposażona w telewizor czy radio, natomiast pozostałych zastępców tak.
Nie znam powodów, dla których oskarżony tak twierdzi. Zapewne istniały jakieś inne potrzeby, na które mogły być przeznaczone wtedy te środki, ale nie wiem czy były one priorytetowe 

– dla mnie… genialne!

Typowy żołnierz-kretyn, który nie ma pojęcia o logistyce, swoich uprawnieniach, przepisach i potrzebach innych funkcjonariuszy i pracowników Policji. Na dodatek kłamca!

Adamie Kalle – jak myślisz, że nie jesteś kłamcą, to napisz do mnie wiadomość i podaj: gdzie i kiedy, ja twierdziłem, że którakolwiek kwatera tymczasowa nie ma być wyposażona w telewizor?!

Jeżeli mi to udowodnisz, to mogę… aaa… i tak mi nie odpiszesz. No chyba, że Jarosław coś ci tam… podyktuje i dostarczysz to za pośrednictwem prokuratora!

Kwatera, którą zajmował podinsp. Adam Kall, już w momencie jej wynajęcia od prywatnego właściciela, posiadała pełne wyposażenie – w tym – w taki sprzęt, jak telewizor Grundig i dostęp do internetu!

KWP w Olsztynie za ten wynajęty lokal i sprzęt, płaciła przez dwa lata miesięczny czynsz w wysokości 1332,09 zł!

Przez dwa lata ani złotówka nie powinna pójść z budżetu KWP w |Olsztynie na wyposażenie wynajętej kwatery! Każde doposażenie to… przestępstwo… defraudacja środków publicznych!

Już zestawienie zeznania podinsp. Adama Kall i zapisów z umowy najmu lokalu, który przez dwa lata zajmował, stanowi niezbity dowód, że w KWP Olsztyn doszło do defraudacji środków budżetowych.

Jolanto, możesz teraz się wykazać… zanim KGP czy BSW położą na tym łapę!

Jeden z moich komentatorów napisał, że Paździoch – ten mój komiksowy nieudacznik – został zesłany ze stolicy w teren za przekręty. Podinsp. Adam Kall tak się już wczuł w rolę Paździocha, że złożył w Prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa pomówienia, przez tego mojego czytelnika. To ja napiszę prosto… bez aluzji. Podinsp. Adamie Kalle – jesteś złym logistykiem, złym policjantem, złym człowiekiem – moja propozycja do tych starych określeń – i nieudacznikiem, któremu wkrótce sąd udowodni przekręty, o których pisałem i pisać będę. Bo to jest prawda!

 

6 myśli na temat “To była moja propozycja! Podinsp. Adam Kall zeznaje ku Prawdzie!

  • 5 lutego 2016 o 00:59
    Permalink

    „Jako obywatel RP wkrótce wyręczę prokuratora i wniosę prywatny akt oskarżenia do sądu, o defraudację środków budżetowych w KWP w Olsztynie” – tylko czy aby na pewno przysługiwać Panu będzie prawo do wniesienia prywatnego aktu oskarżenia? Na pierwszy rzut oka wygląda to na przestępstwo ścigane z urzędu.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 5 lutego 2016 o 09:06
      Permalink

      Dziękuję! Masz rację… co nie oznacza, że ja – mimo wszystko – jako wolny obywatel, nie mogę zawiadomić sądu o popełnieniu przestępstwa i zaniechaniu działań przez prokuratora. A jak to nazwiemy, to rzecz wtórna 😉

      Odpowiedz
      • 6 lutego 2016 o 01:51
        Permalink

        Oczywiście, że jako wolny człowiek może Pan pisać, gdzie się Panu żywnie podoba. Tylko po co? W takim przypadku sąd z tym prywatnym aktem oskarżenia nic nie zrobi, ponieważ nie będzie skargi uprawnionego podmiotu (17 kpk) i tym samym nie będzie nawet podstawy do wszczęcia postępowania. A jeżeli chodzi o ewentualne zaniechania prokuratora to chyba też sąd nie będzie właściwy, ale nadrzędny organ prokuratury (tak mi się wydaje, choć głowy nie dam 😉 ). Więc chyba w sprawie ewentualnych zaniechań prokuratury (o ile takie będą) to najlepiej będzie pisać do samego Zbyszka :0
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 6 lutego 2016 o 10:58
          Permalink

          Dziękuję! Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłem… ale dziękuję za rady. Widać, że jesteś fachowcem z lepszym doświadczeniem w tym kierunku niż moje 😉 Ja złożę do Prokuratury zawiadomienie – tym razem o popełnieniu przestępstwa a nie o podejrzeniu popełnienia – z „prośbą” aby prokurator dołączył się do tego mojego aktu oskarżenia 😉

          Odpowiedz
          • 13 lutego 2016 o 02:24
            Permalink

            Mając dziś chwilę wolnego czasu wrócę do naszej rozmowy.
            Jak zrozumiałem złożył Pan w prokuraturze zarówno zawiadomienie o popełnieniu/możliwości popełnienia przestępstwa oraz akt oskarżenia w tej samej sprawie. Według mnie, jeśli przestępstwo, na którego popełnienie Pan wskazuje jest ścigane z urzędu (a tak chyba jest w wypadku przestępstwa polegającego na defraudacji środków publicznych) to złożony prze Pana akt oskarżenia nie będzie mógł wywrzeć żadnego skutku, ponieważ jest niedopuszczalny. Z tego też powodu prokurator nie będzie mógł się do niego przyłączyć (taka możliwość istnieje tylko w przypadku przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego). W tej sytuacji prokurator będzie mógł wyłącznie rozpoznać wniesione przez Pana zawiadomienie o popełnieniu/możliwości popełnienia przestępstwa i jeżeli uzna je za uzasadnione to podejmie dalsze czynności.
            Pozdrawiam
            Obserwator.

            Odpowiedz
            • 13 lutego 2016 o 11:43
              Permalink

              Dziękuję! Jak na razie, to tylko w jednej sprawie zgłoszonej prokuraturze, po jej śledztwie, do sądu trafił akt oskarżenia i to w sprawie ściganej właśnie z prywatnego oskarżenia. Co do Kalla, to wszystko jest uzależnione od decyzji Prokuratora w sprawie, którą złożyłem w styczniu. Ta decyzja determinuje moje dalsze postępowanie. No i życie… które co chwila przynosi mi wieści o dokonaniach tego mistrza logistyki. Bezprawne uwicie sobie gniazdka na Pstrowskiego, to szczyt prywaty i zamordyzmu Adama Kall. To obraz układów mafijnych w Policji i świadomej ślepoty służb specjalnych, z BSW i Wydziałem Kontroli włącznie 😉

              Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *