Nie było żadnej interwencji! To było działanie na zlecenie!

5 marca 2018 roku, w olsztyńskim Sądzie Rejonowym odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Ewy Śniarowskiej. Przypominam, że Ewa Śniarowska oskarżona jest o naruszenie nietykalności cielesnej trzech policjantów z KPP w Lidzbarku Warmińskim.

Rozprawę prowadz­iła SSR Anna Pałasz. Jako pier­wszy w tym dniu, zez­nawał Bogusław Owoc.

Chci­ałbym powiedzieć, że Akt oskarże­nia nie zna­j­du­je pod­staw w zebranym mate­ri­ale dowodowym, w innym postępowa­niu. Część tych mate­ri­ałów nie została dołąc­zona do akt sprawy.

Są to mate­ri­ały bard­zo istotne. Jed­noz­nacznie wskazu­jące, że trzech panów, którzy podali się za polic­jan­tów, którzy byli podob­no polic­jan­ta­mi, nie wykony­wało czyn­noś­ci służbowych, tylko real­i­zowało — moim zdaniem — pry­watne zlece­nie.

I dalej — przez 45 min­ut — Bogusław Owoc szczegółowo uza­sad­ni­ał, dlaczego — jego zdaniem — wydarzenia na pos­esji rodziny Kapelan, z 12 maja 2016 roku, w miejs­cowoś­ci Nowa Wieś Mała, moż­na pod­sumować dwoma stwierdzeni­a­mi:

Nie było żadnej interwencji policji! To było działanie na zlecenie!

Czy­je? Tego dowiecie się, oglą­da­jąc poniższy film.

Po raz kolejny — będąc na różnych rozprawach w sądzie jako dziennikarz — słyszę z ust oskarżonych lub świadków: przestępcy w mundurach, bandyci w mundurach, bandyci nie policjanci… czyli jest coś na rzeczy! To nie tylko Adam Kall jest przestępcą w mundurze! Chyba czas utworzyć listę rankingową?! 😉

 

 

20 thoughts on “Nie było żadnej interwencji! To było działanie na zlecenie!

  • 18 marca 2018 at 12:00
    Permalink

    Bla­dy stra­ch padł na polic­jan­tów, na razie gar­ni­zonu warmińsko-mazurskiego. Każdy polic­jant dokonu­ją­cy legi­t­y­mowa­nia człon­ka rodziny Kapelanów bądź pełnomoc­ni­ka tej rodziny, naty­ch­mi­ast zostanie oskarżony o “robotę na zlece­nie”, a jego wiz­erunek zostanie upub­liczniony w internecie.
    Polic­jan­ci z całej Pol­s­ki, a może nawet z Europy, a niech tam całego świa­ta — łącz­cie się w bólu z polic­jan­ta­mi gar­ni­zonu warmińsko-mazurskiego.

    Reply
    • 18 marca 2018 at 15:22
      Permalink

      Dzięku­ję! Bra­wo Endr­ju… polic­jan­ci gar­ni­zonu warmińsko-mazurskiego potrze­bu­ją wspar­cia… nie tylko proku­ra­torów i sędz­iów! 😉

      Reply
  • 17 marca 2018 at 08:40
    Permalink

    Stanisław­ie, Wiara Nadzie­ja Miłość te trzy bez nich nie było by nas ale byli są i będą sędziowie którzy dora­bi­a­ją sobie na boku jako Bogowie. Jest ich więk­szość i tak pozostanie na wie­ki. Dobrze, że ktokol­wiek upub­licz­nia to, że ludzie którzy win­ni służyć Kra­jowi i Nar­o­dowi Pol­skiemu odci­naj się od Polaków i kon­stru­u­je się enklawę dla pseu­do nad ludzi nie ponoszą­cy za swe postanowienia czy wyro­ki jakichkol­wiek kon­sek­wencji NADZWYCZAJNA KASTA LUDZI w togach. Sędziowie to dopiero czubek góry lodowej w enklawach BOGÓW OLIMPU, nadzwycza­jnych bos­kich wręcz home­rows­kich bogów którzy decy­du­ją o tym komu dać komu zabrać a wszys­tko za ile i za co. Doty­czy się to wszys­t­kich państ­wowych i samorzą­dowych posad które mają we władzy oby­wa­tela w postaci kierowa­nia oby­wa­telem za pomocą postanowień decyzji zarządzeń wyroków. Nie wyk­luczam również i poli­tyków, posłów sen­a­torów i min­istrów. Przykłady zawsze idą z góry. PS Lekarze też zbu­dowali sobie enklawę WŁADCÓW ŻYCIA I ŚMIERCI. Jestem człowiekiem który “wal­czy” z wia­traka­mi jed­nak co mi pozostało? Nic! Mogą zabrać wol­ność ( zresztą ta kwes­t­ia pozosta­je jedynie w pułapce cza­su ) mogą mnie w izo­lacji pen­i­tenc­jarnej “zabić” do czego dążą fasadu­jąc zapisy ustaw o niby to pod­miotowym trak­towa­niu i praw­ie równoś­ci i human­i­taryz­mu. Wyko­nanie kary śmier­ci w Polsce nadal ist­nieje jed­nak zmieniło się jej oblicze: samobójst­wo czy fałszy­wa opinia biegłych lekarzy co do stanu zdrowia skazanego a w izo­lacji więzi­en­nej skazany traci życie gdyż jed­nos­t­ka pen­i­tenc­jar­na nie ma możli­woś­ci leczenia i ratowa­nia owego chorego skazanego. Olsz­tyńs­ki sąd to oaza sędz­iów tak niekom­pe­tent­nych że to porażą myślę, że w Kra­ju jest ich znacznie więcej ale na razie mogę odnieść się do olsz­tyńskie KASTY LUDZI NADZWYCZAJ głupich jed­nak z legi­t­y­mac­ja władzy nad inny­mi.

    Reply
    • 17 marca 2018 at 10:30
      Permalink

      Dzięku­ję! Fakt… karę śmier­ci zastą­pi­ono… “seryjny­mi samobójst­wa­mi”! Ja w sądzie nazwałem mł. insp. Adama Kall morder­cą! Bo zamor­dował mnie jako wyk­sz­tał­conego, doświad­c­zonego, w pełni sił pra­cown­i­ka policji, tylko dla swo­jego kałłowego intere­su! 😉

      Reply
  • 13 marca 2018 at 19:53
    Permalink

    No cóż jak widać przed­staw­ie­nie racjon­al­nych argu­men­tów i pod­ję­cie nor­mal­nej dyskusji to zadanie prz­eras­ta­jące Obser­wa­to­ra 2 😉

    Reply
    • 13 marca 2018 at 20:35
      Permalink

      Dzięku­ję! Może… zapra­cow­any?! Ja też cza­sa­mi led­wo… się wyra­bi­am, by coś skrob­nąć 😉

      Reply
  • 12 marca 2018 at 10:40
    Permalink

    Bra­wo Obser­wa­tor!!!
    Bardziej łopa­to­log­icznie nie moż­na było tego wyłożyć. Mam nadzieję, że sędzia nie będzie brał pod uwagę tych bred­ni Owoca. Dzi­wię się, że w ogóle dop­uś­cił do zez­nań oso­by, która nie była bezpośred­nim świad­kiem zdarzenia.
    I również tak jak Ty Stanisław­ie czekam na spraw­iedli­wy wyrok sądu.

    Reply
    • 12 marca 2018 at 16:16
      Permalink

      Dzięku­ję! Endr­ju… Tobie zez­na­nia Owoca to “bred­nie”. Dla “Obser­wa­to­ra” to “zez­na­nia świad­ka nie mające wartoś­ci dowodowej”. Dla mnie to… niech to pozostanie tajem­nicą… przy­na­jm­niej do wyroku 😉 A wyrok jest do przewidzenia w 99%! E.Ś. oskarżona jest o narusze­nie nietykalnoś­ci cielesnej trzech polic­jan­tów. Jeden z nich nie potwierdz­ił w sądzie, że doz­nał krzy­wdy w wyniku dzi­ała­nia Ewy Śniarowskiej, co wcześniej oświad­czył w proku­raturze 😉 Z pokazy­waniem legitymacji/odznaki też sprawa… nie­jas­na… po wysłucha­niu zez­nań świad­ków, polic­jan­tów i obe­jrze­niu fil­mu z… tego zajś­cia 😉

      Reply
  • 11 marca 2018 at 11:29
    Permalink

    Nie zawsze to co wsi nie utonie. Wyda­je mi się, że mamy tu do czynienia z dzieck­iem w kąpieli. Polic­jan­ci chcieli wejść bo wiedzieli, zaś ten co miał wyjść nie miał na to ochoty. Wyszło z tego co wyszło, a koniec z końców może stać się tak, że w najlep­szym dla młodej drob­nej kobi­ety będzie uznaniem ją win­ną przez sąd i warunk­owym umorze­niem postępowa­nia. Choć z SSR Anną P. to by było jak świąteczny prezent. Artykuł 7 kk jest jej obcym. Woli radzieck­ie slo­gany.

    Reply
    • 11 marca 2018 at 15:01
      Permalink

      Dzięku­ję! Co ma wisieć… nie utonie! 😉 Dopó­ki nie usłyszę wyroku, wierzę, że SSR Anna Pałasz stanie na wysokoś­ci zada­nia i wyda wyrok spraw­iedli­wy, i co dla mnie najważniejsze, opar­ty na log­icznym rozu­mowa­niu 😉

      Reply
  • 11 marca 2018 at 01:52
    Permalink

    Witam.
    Wysłuchałem całego nagra­nia i mam 2 główne reflek­sje:
    1. sko­ro nie wiado­mo o co chodzi to chodzi o pieniądze 😉 Czyli sprawą tak sze­roko komen­towanych w olsz­tyn­kich medi­ach inter­ne­towych kłopotów rodziny Kapelan są kon­flik­ty na tle majątkowym, chodzi o spadek. Tam zaś gdzie ktoś czu­je się skrzy­wd­zony przez taki, a nie inny tes­ta­ment to ludziom puszcza­ją wszelkie hamulce i zaczy­na się po obu stronach bezwzględ­na wal­ka o kasę. Z takim przy­pad­kiem mamy z całą pewnoś­cią do czynienia w tej spraw­ie.
    2. Pan Owoc jest niewąt­pli­wie człowiekiem niezwyk­le inteligent­nym, jed­nakże jest również człowiekiem bezkry­ty­cznie przeko­nanym o swo­jej nieomyl­noś­ci (co w mojej oce­nie stanowi źródło jego wszel­kich prob­lemów, w tym prob­lemów prawnych. Nie przyj­mu­je on bowiem do wiado­moś­ci, że w pewnych kwes­t­i­ach może popros­tu nie mieć racji).
    W mojej oce­nie, w tej spraw­ie, jego zez­nanie w charak­terze świad­ka nie ma wartoś­ci dowodowej. Po pier­wsze nie był on bezpośred­nim świad­kiem zdarzenia, którego sprawa doty­czy. Po drugie jego wypowiedź, wszelkie przed­staw­ione przez niego infor­ma­c­je w spraw­ie i doku­men­ty powin­ny być przed­staw­ione przez obrońcę oskarżonej. I tym samym oce­ni­ane przez Sąd, jako twierdzenia oskarżonej. Pan Owoc swoim wys­tąpi­e­niem zastąpił nato­mi­ast obrońcę. Być może nie powin­no to dzi­wić sko­ro, jak mi się wyda­je, oskarżona jest bezpośred­nio związana z Danielem Kapelanem, a Pan Owoc sam przyz­nał, żę prowadzi sprawy Państ­wa Kapelan 😉
    O inteligencji Pana Owoca świad­czy też fakt, że umie on wych­wycić pewne niescisłoś­ci w doku­men­tacji prowad­zonej przez Policję, w szczegól­noś­ci co do dat (wskazu­je nawet szczegółowo godzny sporządzenia pro­tokołów z poszczegól­nych czyn­noś­ci) lub cho­ci­aż­by iloś­ci okazanych kar­nistrów. Nie mniej jed­nak zapom­i­na on, że oprócz wiedzy wynika­jącej z ofic­jal­nych doku­men­tów Polic­ja dzi­ała również w opar­ciu o tzw. wiedzę oper­a­cyjną. Jedynie bowiem dzi­ałanie w opar­ciu o tę wiedzę gwaran­tu­je skuteczność w zwal­cza­niu przstępc­zoś­ci.
    Co za tym idzie sko­ro polic­jan­ci mogli mieć wiedzę oper­a­cyjną, a nie wynika­jącą z ofic­jal­nie doko­nanych zgłoszeń, to mieli pełne pra­wo pod­jąć czyn­nośći.
    Nie wiem czy z niewiedzy Pana Owoca, czy też z chę­ci dzi­ała­nia na korzyść Państ­wa Kapelan (których jak sam wskazał sprawy prowadzi) wynika­ją jego zez­na­nia doty­czące niepraw­idłowoś­ci przy przed­staw­ie­niu legi­t­y­macji przez polic­jan­tów. Po pier­wsze, na wszys­tkim znanym filmie nie widz­imy momen­tu rozpoczę­cia inter­wencji. Nie wiemy więc czy polic­jan­ci pokaza­li odz­na­ki. Nie ma jed­nak żad­nego dowodu potwierdza­jącego, że tego nie uczynili. Oczy­wiś­cie poza twierdzeni­a­mi Pana Owoca i Państ­wa Kapelan. Jed­nak cona­jm­niej jeden z inter­we­ni­u­ją­cych polic­jan­tów miał przez cały uwieczniony na fil­n­mie czas trwa­nia inter­wencji ma zaw­ies­zoną na szyi blachę. Sam nato­mi­ast Stanisław wiesz, czego może nie wiedziec Pan Owoc, że w pokrow­cu z blachą polic­jan­ci zawsze trzy­ma­ją też legi­t­y­mację. Co za tym idzie sko­ro ma na szyi blachę to wysoce praw­dopodob­ne jest, że pokazał na początku inter­wencji również i legi­t­y­mację. Tym samym później polic­jan­ci nie musieli ponown­ie pokazy­wać legi­t­y­macji.
    Nie ma również racji Pan Owoc w tym, że polic­jan­ci posi­ada­ją­cy wiedzę, że na tere­nie pos­esji Kapelanów prze­by­wa oso­ba pode­jrzana o popełnie­nie przestępst­wa powin­ni poprosić Daniela Kapelana o to by kazał tej oso­bie do nich pode­jść. Oczy­wistym jest, że w takiej sytu­acji każdy spra­ca przestępst­wa naty­ch­mi­ast by uciekł. Dlat­ego w takiej sytu­acji polic­jan­ci mieli pełne pra­wo wejśc na pos­esję.
    Bzdurą jest też twierdze­nie, że zatrzy­many na pos­esji Kapelanów człowiek przyz­nał­by się do wszys­tkiego bo miał już na swoim kon­cie wyrok w zaw­iesze­niu. Otóż żaden przestęp­ca mając zaw­ies­zony wyrok do niczego by się nie przyz­nał, bo groz­iło­by mu to odwiesze­niem poprzed­niego wyroku.
    Śmiesz­na jest również nar­rac­ja o skrzy­wd­zonych w wyniku zdarzenia dzieci­ach. Jak bowiem sam Pan Owoc przyz­na­je jed­no z dzieci jest stu­den­tem prawa i w zwiazku z tym wie, że polic­jan­ci źle prowadzą inter­wencję ;), drugie dziecko ataku­je polic­jan­tów przeter­mi­nowanym gazem ;), a trze­cie dziecko wyb­ie­ga na ratunek bratu z mieczem samu­ra­jskim 😉
    I z niekła­maną satys­fakcją piszę, że w tym miejs­cu rozwiąza­ła się zagad­ka miecza samu­ra­jskiego, o którym pisałem odkąd ta sprawa pojaw­iła się na Twoim blogu Stanisław­ie. W którymś z moich wpisów poprosiłem Panią Kapelan o wyjaśnie­nie co ten miecz robił na pos­esji, jak wiesz odpowiedzi takiej nie uzyskałem. Pan Owoc powiedzi­ał nato­mi­ast, że z mieczem tym wybiegł brat Daniela Kapelana by bronić go przed polic­jan­ta­mi. To potwierdza natomist, że gdy­by doszło do tego zdarzenia w USA to polic­ja użyłą­by broni.

    Zas­tanaw­iam się nato­mi­ast czy Państ­wo Kapelan pozwala­jąc swoim nielet­nim dzieciom na dostęp do tak niebez­piecznych narzędzi jak miecz samu­ra­js­ki właś­ci­wie wykonu­ją władzę rodzi­ciel­ską.

    Na zakończe­nie zaś wskazać trze­ba, że w toku składanych zez­nań sam Pan Owoc kilkukrot­nie przyz­nał, że zaj­mu­je się sprawa­mi rodziny Kapelan. To nato­mi­ast w mojej oce­nie powin­no pod­warzyć w oczach sądu jego ocenę, jako bezstron­nego i obiek­ty­wnie przed­staw­ia­jącego sprawę świad­ka.

    poz­draw­iam
    Obser­wa­tor

    Reply
    • 11 marca 2018 at 02:09
      Permalink

      Ps.
      Odnośnie zaś do insyn­uowa­nia, że cała ta inter­wenc­ja była ukar­towana i miła na celu pognę­bi­e­nie dzieci Państ­wa Kapelanów, to zadam tylko pytanie czy gdy­by Daniel Kapelan nie staw­iał oporu, to polic­jan­ci mieli­by powód by stosować w sto­sunku do niego środ­ki przy­musu bezpośred­niego? Chy­ba nie…

      Przepraszam również za ewen­tu­alne literów­ki, gdyż z uwa­gi na późną porę pisa­nia komen­tarza trochę zawodzi mnie per­cepc­ja 🙂

      Reply
      • 11 marca 2018 at 03:27
        Permalink

        Dzięku­ję! Hm… to ja też zadam tylko pytanie: czy gdy­by pan Marek — ten aresz­towany — został wezwany na komis­ari­at w Dobrym Mieś­cie, w nor­mal­nym try­bie, ot tak… na przesłuchanie, to pod­jął­by ucieczkę? Chy­ba nie… 😉

        Reply
      • 11 marca 2018 at 18:50
        Permalink

        Obser­wa­torze, przyz­nam szcz­erze, że two­ja wypowiedź świad­czy o tym, że nie masz zielonego poję­cia na tem­at praw­idłowoś­ci przeprowadza­nia tzw. “inter­wencji” w Polsce, nie wspom­i­na­jąc już o Ameryce. NIewąt­pli­wie two­ja wypowiedź świad­czy o tym, że naoglą­dałaś się filmów z Sea­galem. Nato­mi­ast zapewne masz też wiz­je po halucynkach, więc jak wytłu­maczysz udoku­men­towany dowód, że rodz­i­na Kapelan otrzy­mała dwa dni wcześniej ostrzeże­nie cyt. “polic­ja was za…bie”.

        Reply
        • 11 marca 2018 at 19:37
          Permalink

          Dzięku­ję! Super! Jest dyskus­ja… tylko proszę bez… halucyno­genów! 😉

          Reply
        • 11 marca 2018 at 20:00
          Permalink

          No to proszę o konkret. Co Twoim zdaniem Obser­wa­torze 2 świad­czy o tym, że nie mam poję­cia o przeprowadza­niu inter­wencji? Tylko bard­zo proszę o konkretne argu­men­ty żebyśmy mieli pole do dyskusji, a nie inwek­ty­wy o “halucynkach”.

          A ten Twoim zdaniem “udoku­men­towany dowód” to dla mnie zwykła lipa, która ma stworzyć wokół tej sprawy pewną spiskową otoczkę. Gdy­by bowiem nie zachowanie Daniela Kapelana i całej resz­ty młodych ludzi tam obec­nych polic­jan­ci wes­zli­by na teren pos­esji, zatrzy­mali kogo mieli zatrzy­mać, zabez­pieczyli niezbędne dowody i odjechali.

          Reply
          • 11 marca 2018 at 20:09
            Permalink

            Dzięku­ję! Obser­wa­torze! “Gdy­bolo­gia” to pięk­na nau­ka! Tylko zupełnie nieprzy­dat­na do opisy­wa­nia rzeczy­wistych wydarzeń 😉 Tym niem­niej, z niecier­pli­woś­cią i zaciekaw­ie­niem czekam na rzec­zową ripostę Obser­wa­to­ra 2.

            Reply
    • 11 marca 2018 at 03:16
      Permalink

      Dzięku­ję! Obser­wa­torze… cha­peau bas… za tak fachowy wywód! Moja dygres­ja, co do wydarzeń na pos­esji rodziny Kapelan… to w USA nie mogło się wydarzyć! Inne społeczeńst­wo, a przede wszys­tkim inna polic­ja 😉

      Reply
  • 10 marca 2018 at 21:48
    Permalink

    Stanisław­ie robisz dobrą robotę tak trzy­maj

    Reply
    • 10 marca 2018 at 22:11
      Permalink

      Dzięku­ję! Szko­da, że tak mało mnie… wspiera­cie! A dobre słowo… nic nie kosz­tu­je 😉

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *