Triumf olsztyńskiego blogera w walce z oficerem Policji!

Stanisław Olsztyn to bezrobotny mieszkaniec Olsztyna, który do lipca 2014 roku, pracował w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. W instytucji postrzeganej za bardzo pewną i stabilną na rynku pracy.  

Wskutek napisania w 2014 roku Listu otwartego do J. Dziewulskiego, pracodawca już następnego dnia po publikacji listu, podjął decyzję o rozwiązaniu z nim umowy o pracę.

Jako oficjalny powód takiej decyzji podano:

z uwagi na utratę zaufania dla pracownika piastującego funkcję kierowniczą.

Stanisław Olsztyn złożył pozew do Sądu Pracy, o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne i przywrócenie do pracy. Pozew motywował tym, że list otwarty napisał w interesie społecznym.

Wypowiedzenie umowy, to w rzeczywistości była kara za odwagę bycia sygnalistą i skorzystanie z konstytucyjnych praw.

Sprawę przegrał w dwóch instancjach i obecnie oczekuje na rozstrzygnięcie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Pokłosiem napisania listu otwartego i prowadzenia blogu Ku Prawdzie, stał się akt oskarżenia o pomówienie.

Wniósł go podinsp. Adam Kall Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji. Pomówienie miało nastąpić poprzez stwierdzenia, że Adam Kall jest:

osobą niekompetentną, figurantem, złym policjantem, złym logistykiem i złym człowiekiem.

Akt oskarżenia został wniesiony w maju 2014 roku. Prawomocny wyrok zapadł 29 grudnia 2015 roku.

Sąd Okręgowy w Olsztynie, na skutek wniesionej apelacji strony oskarżającej, utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uniewinniający Stanisława Olsztyna od popełnienia zarzucanego mu czynu.

Triumf blogera jest tym większy, że przed zarzutami bronił się sam. Pełnomocnikiem podinsp. Adama Kall był adwokat Andrzej Szydziński.

Swoją obecnością na sali sądowej, stronę oskarżającą wspomagał radca prawny Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie nadkom. Jarosław Sztachański.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy zauważył między innymi, że:

Jakkolwiek opisane w zarzucie prywatnej skargi sformułowania w rzeczywistości zostały poczynione przez Stanisława Olsztyna, to jednak nie sposób przyjąć, aby stanowiły one wypowiedź, której intencją było pomówienie właśnie oskarżyciela prywatnego.
Nie można bowiem odrywać przytaczanych w zarzucie oskarżyciela prywatnego sformułowań, od całego kontekstu wypowiedzi zawartej w liście otwartym, bo właśnie całość tekstu pozwala na odczytanie rzeczywistych intencji oskarżonego…
W odniesieniu zaś do stwierdzeń oskarżonego zawartych na portalu internetowym… mieściły się w granicach prawa do swobodnej wypowiedzi i dozwolonej krytyki, nie zawierały również żadnych zabarwionych obraźliwie treści. Krytyka ta prowadzona była w sposób inteligentny.

Sąd Okręgowy stwierdził, że zarzuty i krytyczne uwagi zawarte w liście otwartym są poczynione:

Na dużym poziomie ogólności, w żaden sposób nie pozwalającym na interpretowanie, że dotyczy to akurat KWP w Olsztynie i właśnie osoby Adama Kall.
Świadczy o tym kolejne zdanie oskarżonego, parafrazujące cytat z filmu „1920 Bitwa warszawska” i odnoszące się do „byłych i obecnych logistyków”, bez wskazania konkretnej jednostki organizacyjnej policji.
W takiej zatem sytuacji, brak jest podstaw aby wiązać przywołane zarzuty (dotyczące „figuranctwa, awansowania przez układy, znajomości i lobby samorządowe”) właśnie z osobą Adama Kalla, albowiem takiej interpretacji po analizie całości tekstu wyprowadzać nie sposób.

Ostatni przytoczony fragment uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego ma także kapitalne znaczenie w kontekście dalszego losu Stanisława Olsztyna.

Jest duże prawdopodobieństwo, że Sąd Najwyższy także stwierdzi, że to tylko subiektywne odczucia podinsp. Adama Kalla, a nie treść listu otwartego stanowiły podstawę do utraty zaufania i pozbawienia pracy Stanisława Olsztyna.

Triumf, to coś więcej niż wygrana. Bloger został uniewinniony. Adam Kall wysłuchuje sądowego pouczenia, że jako urzędnik ma mieć grubszą skórę niż szary obywatel, a swoim postępowaniem nie powinien dawać podstaw do krytyki.

 

 

8 myśli na temat “Triumf olsztyńskiego blogera w walce z oficerem Policji!

  • 16 lutego 2016 o 20:36
    Permalink

    Moje Gratulacje. Kolejna osoba-POLICJANT, która uciera nos KWP Olsztyn i tym oszołomom.

    Odpowiedz
    • 16 lutego 2016 o 21:19
      Permalink

      Dziękuję! Muszę Ciebie Proroku… naprostować 😉 Stanisław Olsztyn to jednak CYWIL, który utarł nosa tym policjantom oszołomom 😉

      Odpowiedz
  • 10 lutego 2016 o 15:53
    Permalink

    Gratuluję Stasiu! Grubymi nićmi to było szyte!!!

    Odpowiedz
    • 10 lutego 2016 o 16:01
      Permalink

      Dziękuję! Całe moje zwolnienie było szyte kałową pajęczyną… przez tkacza kałotoczka 😉

      Odpowiedz
  • 10 lutego 2016 o 14:37
    Permalink

    Gratulacje to duży twój sukces w walce z warszawskim gnojem!

    Odpowiedz
    • 10 lutego 2016 o 16:08
      Permalink

      Dziękuję! Mazury cud natury! Dbam o to by warmińsko-mazurski krajobraz oczyścić z obcego elementu 😉 Wolę zapach swojskiej mierzwy niż warszawskiej perfumy! 😉

      Odpowiedz
    • 10 lutego 2016 o 11:57
      Permalink

      Dziękuję! Nie ma to jak wsparcie tych… obeznanych w temacie! Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *