Ustawa dekomunizacyjna nadal obowiązuje!

Ustawa dekomunizacyjna została uchwalona 01.04.2016 roku. Art. 1.1 stanowi: Nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny.

To już prawie 3 lata mija i jeśli w takim tempie, i tak będziemy wprowadzać w życie każdą ustawę, to trzeci świat zostawi nas daleko w tyle.

Komuniści nigdy nie dbali o interes Polski. Celnie zauważył to już w 1946 roku wielki polski patriota, płk. Ignacy Matuszewski:

Partia komunistyczna wszędzie stawia interesy Sowietów ponad interesy własnego państwa.

Nie można ich nazywać polskimi komunistami, tym bardziej Polakami. Pachołki Moskwy zawsze byli wierni Rosji, jakkolwiek by się nie nazywała.

Przyczyna tego stanu rzeczy tkwi w akcie założycielskim III RP tj. Magdalence i Okrągłym Stole. W tzw. wolnej Polsce komunizm cały czas ma się nadzwyczaj dobrze.

Głównym i podstawionym aktorem w tym teatrze, był i jest Lech Wałęsa. Teraz jeździ po świecie w koszulce, tzw. konstytutce.

W Waszynktonie pomylił pogrzeb z… imprezą. Na pogrzeb Jaruzelskiego wiedział, że trzeba założyć białą koszulę i czarny krawat. Może objawia mu się już starcza przypadłość?

Wałęsa może na swoje konto robić z siebie łacha, i przed światem wystawiać się na pośmiewisko. Jednak Czesław Kiszczak zrobił go symbolem Polski, znanym i rozpoznawalnym w świecie, i nie jest mi obojętne, że kompromituje wizerunek mojej Ojczyzny i ośmiesza Polaków.

Udowodniono mu i mówi się, że współpracował z SB. Współpracować to mogą też inżynierowie przy wielkich budowach. Po co te eufemizmy?

Prezydentem był, a kapusiem Bolkiem jest i tyle! Mam prawo tak go nazywać, bo chociaż był prostym człowiekiem, to jako przewodniczącego Solidarności darzyłem go wielkim szacunkiem i zaufaniem.

A on nie tylko to zaufanie zawiódł, ale wartości, które publicznie głosił, teraz bezcześci. Dokumenty Kiszczaka – również te niedawno odnalezione w Hoover Institution Library & Archives w Stanford – świadczą o tym, że Wałęsa nie mógł zrobić żadnego ruchu bez akceptacji, tym bardziej wbrew Kiszczakowi, esbecji. Był na krótkiej smyczy.

Taki to człowiek nam przewodził. Dlatego miał pomysły na EWG-bis, NATO-bis, polsko-rosyjskie spółki joint venture w posowieckich jednostkach wojskowych w Polsce; w rzeczywistości pozostawienie całej agentury sowieckiej, czyli rosyjskiej na terenie naszego Kraju.

Na szczęście wybito mu to z głowy. Na nieszczęście nie przeprowadził, a ściślej – nie pozwolono mu przeprowadzić lustracji i dekomunizacji.

Obrońców komunistycznej nomenklatury było i jest wielu. Naiwnością jest posądzać prof. Adama Strzembosza o… naiwność, gdy stwierdza:

sądy same się oczyszczą!

To samo z Małgorzatą Gersdorf, a za nią WSA i NSA. Tylko z powodu niewiedzy pomylił się im Suweren z, bądź co bądź szanowanym, ale dokumentem – Konstytucją?

Art. 178. pkt 1. Konstytucji, przez obrońców tak chętnie przywoływany stanowi:

Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają Konstytucji oraz ustawom.

Sędziowie nie tylko sami, ale również i ich orzeczenia podlegają Konstytucji oraz ustawom!

Jeśli ktoś nie wykonuje ustaw, to popełnia przestępstwo, za które grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2! A kto popełnia przestępstwo – nieważne czy to sędzia, czy urzędnik Ratusza – jest przestępcą.

I to nie jest nieuctwo. To jest wychowanie, wykształcenie (raczej wyszkolenie) i działanie w duchu (raczej upiorze) komunizmu.

Tak się oczyścili, że według przedstawicielki władzy sądowniczej zostali nadzwyczajną kastą. Wierzę, że nie wszyscy sędziowie podpadają pod to miano.

Obrońcy komunizmu poprzez ulicę i zagranicę prowadzą wywrotową robotę. Jak zauważa prof. Jan Żaryn:

Opozycja cały czas nie może pogodzić się z faktem, że nie rządzi. Przez to tworzy gamę pretekstów do awantur antypisowskich.

Z zaciekłością tropi oznaki faszyzmu w Polsce, jak impreza wafel SS pod Wodzisławiem, wyrządzając w świecie wielką szkodę Polsce i Polakom, a broni nie mniej zbrodniczego totalitaryzmu – komunizmu. Komuch komuchowi oka nie wykole.

W rocznicę stanu wojennego wprowadzają ponownie komunistów do nazw ulic. Tak czczą ofiary komunisty Jaruzelskiego?! Na złość PiS-owi? Wyraźnie widać, że wcale nie trzeba odnosić tego tylko do górnolotnej „zdrady państwa”.

Za ich wywrotową robotę płacimy wszyscy cały czas, bo zamiast zajmować się gospodarką, sprawami społecznymi, bytowymi, jednym słowem – odbudową Kraju, musimy guzdrać się z usuwaniem „komunistycznych śmieci”.

Ustawa dekomunizacyjna nadal obowiązuje, a nawet zobowiązuje. Zobowiązuje też Wojewodę, by nie czekając na Suwerena, mimo obstrukcji ze strony najgorszego sortu, przynajmniej on w pełni ją zrealizował.

Sądy też, a może przede wszystkim, wymagają dekomunizacji. Tak czy siak, ustawa dekomunizacyjna nadal obowiązuje i ma być wykonywana!

Antoni Górski

Ku Prawdzie: Antoni… mylisz się, że urzędnik, który popełnia przestępstwo jest przestępcą! Dopiero wyrok sądu, może taką Twoją, czy moją opinię o urzędniku potwierdzić. Ale to musi być wielka sprawa, by członek nadzwyczajnej kasty… przejrzał na oczy. Temida jest ślepa… a ta olsztyńska ślepa i głucha na… PRAWDĘ… naprawdę! 😉

2 myśli na temat “Ustawa dekomunizacyjna nadal obowiązuje!

  • 16 grudnia 2018 o 15:49
    Permalink

    Oczywistym jest, że popełniający przestępstwo jest przestępcą według każdego uczciwego, zdroworozsądkowego, myślącego obywatela. Pytanie tylko, czy sędziowie takimi są.

    Odpowiedz
    • 16 grudnia 2018 o 17:38
      Permalink

      Dziękuję! Coś co dla Ciebie i dla mnie jest OCZYWISTOŚCIĄ, dla sędziego – patrz: Urlińska, Rybus, Giżewska-Rozmus itd. – jest tylko… hipotezą 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *