W więzach organizacji prawdę diabli biorą — odra!

Zaraz po tym, jak w Sejmie dokonano odczytu projektu zmiany Ustawy o chorobach zakaźnych i postulowano zniesienie przymusu szczepień, rozmnożyły nam się epidemie i deklaracje rozmaitych gremiów, podobnie jak to było w czerwcu 1976 roku, po protestach robotniczych w Radomiu, popierające działania rządu.  

Obec­nie zas­tosowano ten sam tryb indok­try­nacji społeczeńst­wa. Nagle, ni z grusz­ki ni z pietrusz­ki, roz­maite orga­ni­za­c­je wysyła­ją popar­cie dla Rzą­du. Prym wiodą tzw. gremia medy­czne.

W 1976 roku pomi­mo pałowa­nia Lud­noś­ci w Radomiu, liczne orga­ni­za­c­je nie protestowały prze­ci­wko ścieżkom zdrowia, ale wręcz popier­ały te dzi­ała­nia rzą­du wojskowego.

Wraca­jąc do odry, mam na myśli oczy­wiś­cie chorobę, a nie wysy­cha­jącą rzekę. Najpierw Główny Inspek­tor San­i­tarny podał błęd­ną infor­ma­cję jako­by wybuchła epi­demia odry wśród nieszczepi­onych mieszkańców Pruszkowa.

Potem okaza­ło się, podob­nie jak przed kilku laty w Walii. ze cała ta epi­demia w pol­sko­języ­cznych gaze­tach, niemiec­kich właś­ci­cieli, pod amerykańskim zarzą­dem, to w Walii było jed­no zachorowanie, a w Polsce 18 przy­pad­ków odry, także wśród szczepi­onych.

W dodatku okaza­ło się, że byli to przy­bysze zza wschod­niej grani­cy, z tego wirtu­al­nego państewka, nieuz­nawanego obec­nie przez ONZ, a masowo dofi­nan­sowywanego przez rząd warsza­ws­ki.

Rząd nagłaś­ni­a­jąc tzw. epi­demię odry dzi­ałał na swo­ja zgubę, udowad­ni­a­jąc indo­lencję organów państ­wowych takich jak Główny Inspek­tor San­i­tarny czy Min­is­ter Zdrowia, ponieważ to właśnie służ­by epi­demi­o­log­iczne czyli GIS były i są odpowiedzialne za stan san­i­tarny Pol­s­ki.

Dlaczego same przyz­na­ją się do braku dzi­ałań czy zaniecha­nia pod­sta­wowych dzi­ałań ochron­nych? O tym, ze jest epi­demia odry na Ukrainie wiado­mo od 2016 roku.

Dlaczego zez­wolono na taki masowy napływ lud­noś­ci z tam­tych terenów? Prze­cież na to musiano uzyskać zgodę Bruk­seli. Sam musisz domyśleć się Dobry Człeku dlaczego to się dzieje.

Przy­pom­nę, że Ustawa o chorobach zakaźnych z 2008 roku, nakładała na GIS obow­iązek kon­trolowa­nia zakażeń i szczepi­e­nie osób prze­by­wa­ją­cych na tere­nie Pol­s­ki na okres powyżej 3 miesię­cy. Minęło pon­ad 10 lat, a oni nie opra­cow­ali przepisów wykon­aw­czych do ustawy? Nie jest to oczy­wisty dowód zaniecha­nia?

Do dnia dzisiejszego nie zastosowano najprostszego sposobu ochrony przez epidemiami czyli kwarantanny.

Oczy­wiś­cie nie musi to być od razu dowo­dem igno­rancji mery­to­rycznej tych osób. Po pros­tu wys­tąpiła ewident­na sprzeczność interesów City of Lon­don Cor­po­ra­tion, czyli mamy deklarac­je Unii Europe­jskiej o obow­iązku przyj­mowa­nia tzw. emi­grantów z jed­nej strony i zakaz utrud­ni­a­nia ich wędrówek poprzez stosowanie kwaran­tan­ny.

Przy­pom­nę kwaran­tan­na jako środek zapo­b­ie­ga­ją­cy roznosze­niu się chorób zakaźnych jest znany od co najm­niej 3000 lat. Wystar­czy poczy­tać Bib­lię.

Inny­mi słowy za to ognisko zakaże­nia w Pruszkowie czy Kwidzyniu win­ny jest bezpośred­nio Główny Inspek­tor San­i­tarny zarówno ten obec­ny czyli p. Jarosław Pinkoś, jak i jego nie mniej znany p. Posobkiewicz.

Ciekawe czy Pre­mier wyciąg­nie jakieś sankc­je, w sto­sunku do win­nych? Łat­wo moż­na sprawdz­ić, że obaj Panowie zaj­mowali się i zaj­mu­ją głównie han­dlem szczepi­onka­mi. Nie mówię tego bezpod­stawnie, ponieważ orga­nizu­ją od wieli, wielu lat tzw. żółte tygod­nie w których sprzeda­ją szczepi­on­ki o 30% taniej.

W Polsce należy szczepić prze­ci­wko odrze ok. 800.000 pac­jen­tów [dr Paweł Grze­siows­ki]. Szczepi­onka obec­nie kosz­tu­je ok. 100 zło­tych. Inny­mi słowy jest to 80 mil­ionów wycią­ganych z kasy ubez­pieczeń społecznych, ponieważ wiado­mo, ze GIS nic nie pro­duku­je i nic nie wyt­warza, tylko jest pośred­nikiem hand­larzy.

Nie wiem, o ile wzras­ta sprzedaż szczepi­onek w tym żół­tym tygod­niu, ale każdy może się przekon­ać, że przez pozostałe 51 tygod­ni cena jest wyższa o 30%, czyli ok. 30 zło­tych. Nic nie słysza­łem, że GIS dopła­ca z włas­nej kiesze­nie przez te 51 tygod­ni.

Proste dzi­ałanie, oczy­wiś­cie w zaokrą­gle­niu, wskazu­je, że śred­nio szczepi­on­ki przez 51 tygod­ni są droższe o 30 zło­tych. Inny­mi słowy GIS zara­bia śred­nio ok. pół mil­iona tygod­niowo na hand­lu szczepi­onka­mi.

I wszys­tko wskazu­je, że to jest obec­nie jego główne zadanie. Ciekawe jaki podatek odprowadza do Skar­bu Państ­wa? Ale na pewno to dobra fucha.

GIS np. pomi­mo epi­demii na Ukrainie w 2006 roku nie zas­tosował żad­nych środ­ków w celu ewen­tu­al­nego zabez­pieczenia mieszkańców cho­ci­aż­by wschod­nich wojew­ództw. Przy­pom­nę zachorowało wów­czas na Ukrainie pon­ad 46 000 ludzi, a nie jak w Polsce 18 sztuk obcej nar­o­dowoś­ci.

Odra nie wysycha… tak więc śmiało możemy powiedzieć, że cała afera z odrą ma drugie, a może nawet trzecie dno. Czym zatem kierują się organizacje medyczne składając wyrazy poparcia dla działań rządu warszawskiego? Domyśl się Czytelniku!

dr n. med. Jerzy Jaśkows­ki

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *