Więzienie za brak szczepienia?

Producenci szczepionek posuwają się do kryminalnych procedur, zamykając w aresztach rodziców niechcących narażać swoje dzieci na kalectwo. Dzięki manipulacjom prawnym, łatwym do przeprowadzenia w przypadku posiadania monopolu na informację, dochodzi do karygodnych nadużyć prawnych.

W Polsce już dwukrot­nie sędziowie usiłowali kara­mi zmusić rodz­iców do szczepi­enia. Efekt tych spraw wskazu­je jed­noz­nacznie, że rząd warsza­ws­ki jest mar­i­onetką kon­cernów zachod­nich. Żaden z sędz­iów nie poniósł kon­sek­wencji swo­jego postępowa­nia, a prze­cież łamali ustawy między­nar­o­dowe.

Naj­do­bit­niej pod­kreśla to sprawa Białog­a­rdz­ka, w której sędzia łamiąc obow­iązu­jące pro­ce­dury, bez przesłucha­nia strony, pomi­mo, że była ona kilka­naś­cie metrów od niego, wydał postanowie­nie o pozbaw­ie­niu praw rodzi­ciel­s­kich.

Nie da się także ukryć bezmyśl­nego i kary­god­nego postępowa­nia ordy­na­to­ra tego odd­zi­ału położniczego, co pod­kreśliła wypowiedź m.in. kon­sul­tan­ta kra­jowego.

Takie postępowanie nie tylko przynosi hańbę jed­nos­tce, ale rzu­ca cień na całe środowisko lekarskie.

Po pier­wsze, lekarz ma leczyć, a nie donosić. Po drugie, ów lekarz, podawał zmi­enne dane, mające uza­sad­nić jego postępowanie, czyli po pros­tu kła­mał. Najpierw podano infor­ma­cję, że dziecko urodz­iło się w 37 tygod­niu, a potem, że w 36 tygod­niu. Ukry­to, że dziecko dostało 10 w skali App­gar i nie miało żad­nych prob­lemów zdrowot­nych. Potem podano, że por­wanie zagraża życiu dziec­ka.

Każdy stu­dent po położnictwie wie, że poród może odby­wać się w domu i nic się złego nie dzieje. A więc oskarżanie rodz­iców nie tylko nie miało pod­staw, ale było hanieb­nym czynem.

Okazu­je się, że złe przykłady idą z zagrani­cy. Prasa doniosła, że sędzia z hrab­st­wa Oak­land, wydał postanowie­nie o aresz­towa­niu  — na okres tygod­nia — mat­ki, która nie poz­woliła zaszczepić swo­jego syn­ka. Kobi­eta twierdz­iła, że jej wiedza i przeko­nanie, nie pozwala­ją na wstrzyki­wanie tru­cizn do krwi dziec­ka! Rodz­i­na musi­ała uciekać do innego stanu Michi­gan, w którym ist­nieje możli­wość odmowy szczepi­enia.

W 1869 roku w Anglii wprowadzono przymus szczepień i wyznaczono karę jednego funta — wówczas pokaźna wartość — za odmowę szczepień. W następnym roku wybuchła olbrzymia epidemia ospy.

W wyniku tej poszczepi­onkowej epi­demii umarło pon­ad 40.000 ludzi. W mieś­cie Leices­ter sędziowie zaczęli skazy­wać mat­ki na więzie­nie. Wów­czas każdy mąż, ojciec, czy kochanek wziął — co było pod ręką — i ruszyli na mag­is­trat. Rad­ni naty­ch­mi­ast zrozu­mieli sytu­ację i pod­jęli nową uch­wałę, zwal­ni­a­jącą od przy­musu szczepień.

Jak ustal­iła Królews­ka Spec­jal­na Komis­ja, w mieś­cie tym, śmiertel­ność w wyniku ospy była 20 razy mniejsza, aniżeli w regionach sto­su­ją­cych przy­mus szczepień. W żad­nym przy­pad­ku nie wol­no trak­tować powyższej dygresji jako namaw­ian­ie do rękoczynów. To his­to­ria z demokraty­cznej Anglii.

Zdzi­wie­nie budzą ukazu­jące się co jak­iś czas w mass medi­ach, infor­ma­c­je o koniecznoś­ci szczepień, będące niczym więcej, jak tresurą. Ostat­nio np. na stron­ie inter­ne­towej nowo pow­stałego Gdańskiego Uni­w­er­syte­tu Medy­cznego pojaw­iła się infor­ma­c­ja o tym, że władze tej insty­tucji namaw­ia­ją do szczepień. Co praw­da nie podano, czy władze admin­is­tra­cyjne, czy naukowe, ale mimo wszys­tko jest to świadect­wo poziomu uczel­ni.

Podam prosty przykład. Już pon­ad ćwierć wieku temu, wprowad­zono zasadę stosowa­nia tylko takich rozwiązań w medy­cynie, które poparte są naukowy­mi opra­cow­a­ni­a­mi, potwierdza­ją­cy­mi bezwzględ­nie skuteczność danej pro­ce­dury. Dlat­ego oso­ba, która wycis­nęła z szarych komórek ów komu­nikat GUM, nie posi­a­da min­i­mal­nej wiedzy w zakre­sie szczepień?

W 1983 roku maluch otrzymywał 7 szczepionek w 24 dawkach, plus 4 szczepionki doustne. Sekta wakcynologów, stosując rozmaite sposoby nacisku, doprowadziła do tego, że w 2016 roku liczba szczepionek wzrosła do 53 w 74 dawkach, oraz 3 szczepionek doustnych.

Proś­ba do władz Gdańskiego Uni­w­er­syte­tu Medy­cznego. Opub­liku­j­cie na stron­ie inter­ne­towej prace naukowe, wyko­nane zgod­nie z zasada­mi sztu­ki, za pomocą sieci neu­ronowych, w których udowod­niono, że taka ilość szczepi­onek, podana w tak krótkim okre­sie, nie powodu­je szkody na zdrow­iu dzieci i młodzieży!

Nie wąt­pię, że sprawą zajmie się Rek­tor i zna­jdzie oso­by, które w podległej mu placów­ce przeprowadz­iły takowe bada­nia. Prze­cież nikt nie wąt­pi, że  GUM opiera swo­je wys­tąpi­enia na EBM, a nie merkantyl­nych rekla­mach kon­cernów far­mako­log­icznych.

Brak na stron­ie GUM takowego wykazu prac, będzie jed­noz­nacznie świad­czył, że zmi­ana nazwy Akademii Medy­cznej na GUM związana jest z gwał­townym spad­kiem poziomu edukacji i z tresurą młodych absol­wen­tów Esku­la­pa.

Ciekawe jest także to nawoły­wanie do szczepień przez GUM, kiedy np. w szczepi­once prze­ci­wko gryp­ie ilość rtę­ci jest 25.000 razy więk­sza, aniżeli dopuszczal­na kon­cen­trac­ja rtę­ci — wg FDA — w wodzie pit­nej. Czyż­by władze GUM uważały, że dane FDA to wymysł oszołomów? Czy uważa­ją, że toksykolo­gia nie jest nauką?

Na pod­staw­ie danych z USA stwier­dam, że: masowe toksy­czne szczepi­enia są odpowiedzialne za to, że współczesne amerykańskie dzieci i młodzież są najbardziej bio­log­icznie i neu­ro­log­icznie uszkod­zonym pokole­niem w his­torii ludzkoś­ci; dzieci te są pier­wszym pokole­niem o inteligencji niższej, niż u ich rodz­iców; pon­ad 25% amerykańs­kich dzieci cier­pi na jakąś chorobę mózgu; pon­ad 60% dzieci ma chorobę chron­iczną, a 54% — chorobę poszczepi­en­ną; co 8 sekund autyzm jest diag­no­zowany u jakiegoś dziec­ka w USA.

WHO prog­nozu­je, że współczesne dzieci będą żyć śred­nio o 10–15 lat krócej niż ich rodz­ice.  I to się nazy­wa wspani­ałym postępem medy­cyny XXI w.!

Państwo, a dokładniej mówiąc partia, frakcja partyjna, stronnictwo, sekta, człowiek, który zawiaduje nim w danej chwili — może nadać nauczaniu publicznemu kierunek, jaki mu sie podoba i kształtować wedle swojej woli umysłowość poprzez sam mechanizm nadawania stopni naukowych. Nadajcie jakiemuś człowiekowi prawo przyznawania stopni naukowych a okaże się, że nawet pozostawiwszy wolność nauczania — szkolnictwo popadnie w istocie w uzależnienie. — Frederic Bastiat 1850 r.  - Szczepione są dzieci z rodzin biednych, niewykształconych z dzielnic lumpenproletariatu, kolorowi. Nie szczepią się dzieci z rodzin bogatych, wykształconych, białych.

A Ty Czytel­niku, do jakiej grupy należysz?

PS. Tak na marginesie, z uwagi na panującą aurę przypominam, że najlepszym środkiem do leczenia grypy i chorób przeziębieniowych jest kuracja węglowa. Kuracja ta jest dwudziestokrotnie tańsza od szczepionki i nie powoduje żadnych powikłań. Ma jedna wadę, nie daje zarobić ani koncernom, ani pośrednikom. I dlatego nie jest wykładana na żadnym Uniwersytecie Medycznym.

dr Jerzy Jaśkows­ki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *