Wolny a w związku! Co ma piernik do wiatraka?

Dzisiaj na Facebooku ujrzałem maksymę, którą zamieszczam jako ilustrację wpisu. 

Wolny a w związku. Nie wiem kto jest autorem tej mądrości, ale powiela ją wiele portali i stron internetowych. Tekst ten na Facebooku ponownie udostępniło już blisko 1300 osób, i w komentarzach dominują teksty: Amen, Dokładnie, Święta prawda… itp. itd!

A ja, przypominając pewne żartobliwe powiedzenie powiem, że ta mądrość, którą się tak zachwycacie to gówno prawda! Co ma piernik do wiatraka?

Oczywiście, każde z tych dwóch zdań czytane oddzielnie, jest prawdziwe i ma sens. Natomiast zestawienie tych konkretnych określeń stanu cywilnego, z takim rozwinięciem w jedną mądrość życiową powoduje, że całość nie ma sensu! Szczęśliwym można być będąc wolnym, i będąc w związku!

Żeby zbitka – wolny a w związku – miała sens – moim zdaniem  – powinna brzmieć tak: „Wolnynie zawsze oznacza samotny.W związkunie zawsze oznacza razem! 

Co o tym sądzicie Wy, moi czytelnicy? Zapraszam do dyskusji.

20 myśli na temat “Wolny a w związku! Co ma piernik do wiatraka?

  • 30 lipca 2014 o 11:46
    Permalink

    „taka sytuacja….” tymi słowami modnie opisywac zabawne historie na fb… Mówi Pan – gówno prawda… Mysle, że mogłabym polemizować , poniewaz logicznie rzecz biorąc, wiadomo, jak bywa. ALE . Dlaczego nie? Zgadam sie. I podoba mi się takie myslenie. Bo jezeli odwacając – wolny – jest nie do końca szczęsliwy, to ja się pod tym podpisuje. bo tak to głeboko odczuwam. Natomiast związek – powinien byc szczęśliwy – tez sie podpisuje. Wiele ludzi jest ze sobą w okropnych, codziennych relacjach… nazywając się związkiem 😉 zamiast klatką, więzieniem… z rugiej strony troche chęci i wszystko mozna poprawic, naprawić… Ale w naszej złości często nie przychodzi nam to do głowy. Lubie być szczęsliwa i tego wszystkim życzę. a na związki relacje itd… mam radę. zaszłyszaną. Mój przyjaciel miał problem z kaprysnym dzieckiem na wakacjach. Wszystko małemu sie nie podobało. Ludzie jedzenie, wycieczki w góry, pogoda…ogólna tzw dupa… Młody modrował sie tymi wakacjami… i oczywiście psuł nastrój wszystkim. Rozmowa z wsciekłym już ojcem miała trwac długo, ale odbyła sie w kilku zdaniach: – „Chcesz sie tu się dobrze poczuć? – tak! Od jutra? – -Tak- niepewnie odpowiadał Młody, Moja rada, nie myśl więcej o sobie. Rób wszystko, żeby sprawić przyjemność tym ludziom. Badź miły, przynieś drewno do kominka, pomóż przy obiedzie , zapytaj o coś… Ale zapomij o sobie… . To niesamowite, jaki skutek przyniosła rozmowa… Jaki? Można spróbować… polecam I tak to chyba jest i ze związkami i ze wszystkimi relacjami. Pozdrawiam wszystkich którzy mieli ochotę czytać. 😉

    Odpowiedz
    • 30 lipca 2014 o 15:20
      Permalink

      Dziękuję! Super rada: „nie myśl więcej o sobie” – tylko ilu z nas na to stać ? Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
  • 20 lipca 2014 o 21:48
    Permalink

    Jak popatrzeć na to z innego punktu widzenia jak tylko relacje damsko-męskie to jest w tym głębszy sens.

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2014 o 23:08
      Permalink

      Dziękuję! Vide: mój wpis 🙂

      Odpowiedz
  • 20 lipca 2014 o 19:32
    Permalink

    Egoiści i narcyzi próbują się usprawiedliwiać w ten sposób…

    Odpowiedz
    • 20 lipca 2014 o 23:00
      Permalink

      Dziękuję! Coś w tym jest! Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
  • 19 lipca 2014 o 21:28
    Permalink

    Zgadza się. Jednak ludzie często – czytając – nie zastanawiają się zbyt długo nad maksymą – raczej spoglądają i myślą tak samo
    lub nie.

    Odpowiedz
    • 19 lipca 2014 o 22:42
      Permalink

      Dziękuję! Wniosek… jak łatwo ludźmi można manipulować chytrym tekstem 🙁

      Odpowiedz
  • 19 lipca 2014 o 12:22
    Permalink

    Mnie też zwolnili ale nie spowolnili i nie żałuję. Mam już wakacje do końca życia i wcale nie mam czasu na nudę. Za dużo ciekawych wydarzeń wokół się dzieje.

    Odpowiedz
    • 19 lipca 2014 o 19:17
      Permalink

      Dziękuję! To jest idealna sytuacja gdy już możesz robić co chcesz i nie musisz martwić się o… michę 🙂

      Odpowiedz
  • 18 lipca 2014 o 22:12
    Permalink

    Ja już dawno zwolniłam…i od tego momentu dopiero zaczęłam cieszyć się życiem…delektuję się każdą chwilą…co dnia…:-)

    Odpowiedz
    • 18 lipca 2014 o 22:20
      Permalink

      Dziękuję! Gratuluję! Carpe diem! 🙂 A mnie spowolnił … komendant 🙂 I dziękuję mu za to!

      Odpowiedz
  • 18 lipca 2014 o 13:40
    Permalink

    Ech… wypatrzyłeś! 🙂 Chwała! Bo ludziska często czytają ale nie zastanawiają się głębiej nad sensem słów. Wnikliwa z Ciebie bestyja 🙂
    Tak trzymać, tak czytać, tak wnikać, tak rozumem pracować. Czego sobie i innym życzę najserdeczniej 🙂

    Odpowiedz
    • 18 lipca 2014 o 17:02
      Permalink

      Dziękuję! Zawsze staram się czytać ze zrozumieniem 🙂 Oby inni raczyli czytać moje teksty ze zrozumieniem i nie przypisywali mi innych intencji niż te, które wynikają bezpośrednio z czytanego właśnie tekstu 🙂 Czego sobie i inny życzę najserdeczniej 🙂

      Odpowiedz
  • 17 lipca 2014 o 10:50
    Permalink

    Rewelacyjny blog. Bardzo dużo ciekawych informacji.
    Pozdrawiam Norbert

    Odpowiedz
    • 17 lipca 2014 o 12:02
      Permalink

      Dziękuję! Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
  • 16 lipca 2014 o 19:39
    Permalink

    Wygląda to jak lansowanie singli. Nie na ich stronie to znalazłeś? Jestem w związku 40 lat i nadal widzę w nim tylko same dobre strony. Każdemu takiego życzę.

    Odpowiedz
    • 16 lipca 2014 o 22:46
      Permalink

      Dziękuję! Tak jak napisałem we wpisie – chwalą jego mądrość na wielu portalach i blogach. A Tobie gratuluję szczęścia 🙂

      Odpowiedz
      • 18 lipca 2014 o 21:58
        Permalink

        Słuszne spostrzeżenie…Twoja wersja ma sens…wniosek prosty…zanim umieścimy na swojej ścianie jakąś „mądrość życiową”…zastanówmy się…choć przez chwilę…czy podzielamy ten pogląd…często robimy to machinalnie….bez zrozumienia…niestety……..pozdrawiam serdecznie 🙂

        Odpowiedz
        • 18 lipca 2014 o 22:07
          Permalink

          Dziękuję! Właśnie! Czytamy za szybko, kochamy za szybko, umieramy za szybko… ZWOLNIJMY 🙂

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *