Mł. insp. Zbigniew Czajkowski zeznaje! Ku prawdzie?

Podinspektor Adam Kall w procesie o pomówienie powołał dwóch świadków: na okoliczność treści przedmiotowych publikacji internetowych opublikowanych przez oskarżonego i ich skutków dla wizerunku oskarżyciela prywatnego.

Zeznania insp. Adama Kołodziejskiego przedstawiłem w dwóch wpisach: Sprawa nie jest na tyle pilnaRzecznik prasowy jako czwarta władza.

Na rozprawie 8 stycznia 2015 roku, zeznawał także mł. insp. Zbigniew Czajkowski – Naczelnik Wydziału Kadr i Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

W internecie pojawił się komentarz dotyczące pracy KWP. Autorem jednego wpisu był Stanisław Olsztyn. Później zapoznawałem się z tymi wpisami. Ilość tych wpisów narastała później.
Te wpisy były podstawą do procedury rozwiązania umowy o pracę z panem Olsztynem, tzn. ich treść. Umowa została rozwiązana za wypowiedzeniem. Tą decyzję podjął Komendant Wojewódzki Policji. 

Takie zeznanie to opinia mł. insp. Zbigniewa Czajkowskiego rozbieżna z faktami, które naczelnik znał doskonale.

Gdybym przegrał sprawę, to z pewnością oskarżyłbym tego oficera o składanie fałszywych zeznań!

Podstawą rozwiązania umowy o pracę nie były wpisy w internecie, czy na blogu, ani nawet treść Listu otwartego do J. Dziewulskiego.

O tym mł. insp. Zbigniew Czajkowski doskonale wiedział, ponieważ to do niego była skierowana dekretacja – z 28 lutego 2014 roku – Komendanta Wojewódzkiego Policji nadinsp. Józefa Gdańskiego, zamieszczona na raporcie podinsp. Adama Kalla.

Dekretacja Komendanta to: Decyzja o wypowiedzeniu mi umowy o pracę!

To mł. insp. Zbigniew Czajkowski otrzymał raport podinsp. Adama Kalla, do dalszej realizacji.

W tym samym dniu z Wydziału Kadr i Szkolenia wyszła informacja do związków zawodowych, o zamiarze rozwiązania ze mną umowy.

Wtedy jeszcze nie było blogu Ku Prawdzie!

Później w sądzie nadinsp. Józef Gdański – mój pracodawca – stwierdził, że Listu otwartego… nie czytał!

Decyzję podjął tylko na podstawie raportu podinsp. Adama Kalla, który w treści nie przywołuje prawdziwych faktów zawartych w Liście otwartym…, a jest klasycznym pomówieniem.

Z tego co pamiętam to Naczelnik Stankiewicz rozmawiał z oskarżonym i zapytał go, czy on robił wpisy…
Z tego co pamiętam to pierwszy dokument informujący o wpisach stworzył Naczelnik Stankiewicz i potem pojawił się jeszcze jeden dokument sporządzony przez oskarżyciela…
Z tego co wiem ten drugi dokument to była informacja o wpisie do blogu i ustosunkowanie się oskarżyciela co do tych wpisów.

Napiszę to samo, co przy zeznaniu insp. Adama Kołodziejskiego.

Naprawdę… panowie oficerowie,  jak się idzie do sądu, to warto najpierw przemyśleć to, co się ma do powiedzenia, żeby nie narazić się na śmieszność i na oskarżenie o składanie fałszywych zeznań.

Dziwi mnie postawa przed sądem oficera policji mł. insp. Zbigniewa Czajkowskiego.

Dlaczego Zbigniew Czajkowski rozmija się z prawdą?

Dlaczego oficer policji nie ma na tyle poczucia przyzwoitości, by przed sądem mówić prawdę albo… milczeć?

Na szczęście zeznania obu świadków: insp. Adama Kołodziejskiego i mł. insp. Zbigniewa Czajkowskiego, nie miały żadnego znaczenia dla sprawy o pomówienie.

Wyrażone opinie przez oficerów policji, pozwoliły mi na precyzyjne określenie ich roli i innych osób z KWP w Olsztynie przy pozbawieniu mnie pracy.

To właśnie taka wiernopoddańcza, bezrefleksyjna postawa oficerów powoduje, że w polskiej policji kwitnie zamordyzm, prywata i republika kolesiów.

U oficera Policji wazelina wydziela się cały czas i kariera stoi otworem.

Gdyby mł. insp. Zbigniew Czajkowski powiedział w sądzie prawdę, pewnie by nie było premii i medalu przypiętego z okazji 11 listopada.

Jak dokumentuje zdjęcie, mł. insp. Zbigniew Czajkowskiświadek w procesie – został uhonorowany takim samym medalem – kałłowym – jak oskarżyciel podinsp. Adam Kall.

Ku chwale republiki kolesiów!

 

zbigniew czajkowski

 

2 myśli na temat “Mł. insp. Zbigniew Czajkowski zeznaje! Ku prawdzie?

  • 22 lutego 2016 o 14:41
    Permalink

    Stanisławie a po kadrowcu policjancie spodziewałeś się obiektywnego zeznania

    Odpowiedz
    • 22 lutego 2016 o 20:33
      Permalink

      Dziękuję! Spodziewałem się… prawdy! Wiem! Naiwny jestem ale chyba nie zmienię się w tym względzie do końca życia. Wierzę w prawą naturę oficera Policji… fakt, że ta wiara mocno osłabła po wysłuchaniu zeznań… nie tylko generałów! 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *