Grupa znajomych z Warszawy przyjechała do Iławy, by uczcić urodziny kolegi zza krat. Fajerwerki, petardy, huk – i mandat. Bo nawet życzenia „100 lat!” mogą kosztować, jeśli lecą w eter pod zakładem karnym.

🚓 Mandat zamiast tortu
31-latek z Warszawy nie świętował sam – przyjechał z ekipą, by pod zakładem karnym w Iławie odpalić fajerwerki dla osadzonego jubilata. Wieczór zakończył się interwencją policji i mandatem karnym.
🎆 Fajerwerki za kratami
Zamiast wzruszenia – huk. Zamiast tortu – petardy. Zamiast „Sto lat” – „100 lat!” w dymku, który odbił się od muru zakładu karnego. Jubilat zza krat mógł co najwyżej poczuć atmosferę… przez beton.
💸 Urodziny – Rachunek do zapłacenia
Zamiast prezentu – rachunek. Bo nawet najgłośniejsze życzenia nie zwalniają z przestrzegania prawa. A zakład karny to nie scena kabaretowa, choć scenariusz byłby godny wieczoru z kabaretem.
📜 Art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń:
Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
To właśnie ten paragraf „przyjął na siebie” nasz bohater i jego znajomi, bo fajerwerki pod zakładem karnym to nie kabaret, tylko wykroczenie.
