
Celowe zakupy w Policji to podstawa!
Rzecz działa się w 2012 roku. Prosta historia o papierze toaletowym, Komendzie Miejskiej Policji w Elblągu i jednym pytaniu głównej księgowej z KWP w Olsztynie, które do dziś jest podręcznikowym przykładem policyjnej logiki zakupowej w najczystszej postaci. Lata lecą… Policja nie tyle się nie zmienia, co konserwuje swoje absurdy jak eksponaty w formalinie.

🧩 Jak to się zaczęło
Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie — klasyka gatunku — miała luki w budżecie. Czyli stan naturalny tej formacji. Jeden z komendantów miejskich wyszarpał środki z samorządu na Fundusz Wsparcia Policji. Celowe. Na materiały kwaterunkowe i środki czystości.
Standard: komendanci w trybie „dziad proszalny” chodzą po prezydentach i burmistrzach, żeby zebrać na podstawowe funkcjonowanie państwowej instytucji. Państwo z dykty? Optymistycznie. To jest państwo z rolki po papierze toaletowym.
🧻 3 000 rolek i pełna higiena
Komendant z Elbląga — ostatni romantyk, który wierzył, że higiena to element bezpieczeństwa — kupił około 3 000 rolek papieru toaletowego. I miał rację. Druga co do wielkości jednostka w garnizonie zużyłaby to szybciej, niż księgowa zdążyłaby znaleźć powód, żeby to zablokować.
Faktura trafiła na moje biurko. Branżysta podpisał, ja podpisałem, poszło do finansów. I tu proszę bardzo — nadzór czuwa. Jak zawsze — tam, gdzie można przywalić w coś, co akurat działa.
🧾 Moment prawdy
Faktura wróciła z przyklejoną karteczką od głównej księgowej:
Po co tyle?
Bez zastanowienia odpisałem zgodnie z prawdą:
Do dupy!
I wtedy mnie tknęło, że to nie odpowiedź. To diagnoza. Całego systemu.
📺 Telewizory, ekspresy i kino domowe?
Faktury za telewizory, ekspresy, kino domowe czy szklanki café latte nigdy nie wracały. Tam nikt nie pytał:
po co tyle?
Bo to były zakupy celowe. Racjonalne. Ku zadowoleniu niejednej dupy — zwłaszcza tych, które bywały na kałłowej kwaterze służbowej i wiedziały, że w tej formacji papier toaletowy to ekstrawagancja, a telewizor to fundament bezpieczeństwa państwa.


Niby działo się dawno… a to też dzisiejsza rzeczywistość 😥😥😥
Dziękuję! A myślałem, że tylko ja mam takie wrażenie 😉
Witam po tylu latach pracy nareszcie można poczytać prawdę o kierownictwie KW z własnego doświadczenia wiem i potwierdzam że większość z nas myśli podobnie szkoda że rzeczywistość we tej firmie jest takim kałem pozdrawiam Szacun za odwagę
Dziękuję! Mam nadzieję, że z wiosną nadejdzie świeże powietrze i dla KWP…
jeśli chodzi o racjonalne wydawanie środków KWP….kto i po co pcha setki ludzi na pseudo szkolenia do Juraty? Kto to wszystko finansuje i z czyich środków? Po co ten cyrk? Wydaje sie POTĘŻNE pieniądze na szkolenia gdzie Pani X jedzie na 3 dni kilkaset km tylko po to aby przez 45 min przeczytać decyzję kolegom i koleżankom z którymi na codzień pracuje w tym samym budynku. A jak merytoryczny pracownik raz na 10 lat (pierwszy raz w swojej karierze) nieśmiało poprosi o PRAWDZIWE SZKOLENIE w wyspecjalizowanej firmie to patrzą na niego jak na wariata. Gdzie tu sens i logika?
Dziękuję! I proszę, znalazł się następny ktoś odważny z firmy kogo „bolą” takie wydatki! Może góra to usłyszy… ale nie licz na reakcję, bo to ich pomysł, taki CIUL-owski 🙂 Może jak wygram swoją potyczkę to odważnych będzie więcej?! Pozdrawiam.
Dziękuję! Taki sam sens i logika jak przy zakupie zestawu kina domowego do mieszkania służbowego! Takich fachowców mamy od logistyki!
Ocena komentarzy w postaci klikania łapek ma wadę. Jedna osoba może „oddawać głos” nieskończoną liczbę razy nabijając tym samym ich liczbę. Wystarczy klikać na przemian łapkę i klawisz f5…miłej zabawy 😉
Dziękuję! To tłumaczy, dlaczego dzisiaj tak skoczyły moje minusy. Opozycja zadziałała 🙂 Postaram się coś wymyślić a kciuki w takim razie skasuję… a może mi coś doradzisz by można było w prosty sposób wyrażać poparcie lub dezaprobatę – raz z jednego kompa? Z góry dziękuję!