Covidiota w TV. Zamaskowana facjata potęguje strach w społeczeństwie!

Gdy w studiu TV widzę polityka, urzędnika lub specjalistę wypowiadającego się w maseczce do mikrofonu, to… krew mnie zalewa. Covidiota w TV z zamaskowaną facjatą potęguje strach w społeczeństwie. Jest gościem w domach milionów Polaków i nie chce ich zarazić poprzez… fale telewizyjne?! 

Uważam, że należę do ludzi odważnych i potrafiących myśleć racjonalnie. Czasami daję prymat sercu nad rozumem i wtedy… dostaję po łbie.

Tak było w aferze kałłowej, tak było z sympatią do tego, co pierwotnie prezentował Paweł Kukiz. Zawodziłem się na konkretnych ludziach.

6 lat temu, chociaż byłem już w pełni rozwoju fizycznego i intelektualnego 😆 byłem bardzo… naiwny. Myślałem, że ludzie w swoich wyborach kierują się przede wszystkim… prawdą.

Niestety, społeczeństwo na moich oczach zmieniło się z czytającego i słuchającego, na społeczeństwo obrazkowe.

Prawda nic nie znaczy! Prawdę kreuje obraz!

Nie znam szczegółowych statystyk, ale własne obserwacje mogą być podstawą do stwierdzenia, że 90% aktywnych członków naszego Narodu ogląda TV, lub korzysta z mediów społecznościowych takich jak: You Tube, Facebook, Twitter, czy Instagram.

Gdy widz – dowolnej stacji telewizyjnej – zobaczy polityka, urzędnika, czy specjalistę, który siedzi w domu lub w studiu zamaskowany i peroruje do „sitka” na temat plandemii, to nawet nie słuchając jego wywodów, widz otrzymuje sygnał do podświadomości:

Jest tragicznie! Trzeba nosić maseczki nawet w domu!

Na dowód paniki sianej przez TV, wystarczy przypomnieć zdjęcia trumien z „ofiarami pandemii” w Lombardii, które okazały się zdjęciami wyciągniętymi z archiwum.

Podobnie było z przepełnionymi szpitalami w Bostonie. Sensacja dnia okazała się po sprawdzeniu – nomen omen – kaczką dziennikarską.

Panikę sieją zamaskowane facjaty polityków i ich „kółka różańcowe” w postaci przede wszystkim urzędników wszystkich szczebli Sanepidu.

Za odpowiedź dla takiego każdego covidioty, wystarczy list otwarty prof. Rutkowskiego do Ministra Zdrowia, na który do dzisiaj nie otrzymał rzeczowej odpowiedzi!

Ku PRAWDZIE cytuję list z minimalnymi skrótami:

Panie Ministrze, Szanowni Państwo

to prawda „że Internet przyjmuje wszystko”, ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek).

Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają.

W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc „cudowne” bawełniane maseczki i/lub przyłbice.

W powyższej sytuacji, kierując się etyką zawodową, jestem ponownie zobowiązany, aby zabrać głos w imieniu zdezorientowanych, a często zmanipulowanych Polaków w nadziei na publiczne odniesienie się Pana Ministra do moich kolejnych pytań:

1. Czy zlecił Pan polskim wirusologom wykonanie badan pozwalających na ustalenie jaki typ wirusa SARS-CoV-2 występuje OBECNIE w Polsce? Jaka jest jego zjadliwość? Jakie zaburzenia wywołuje on w organizmach zarażonych zwierząt? Jaki jest CFR (Case Fatality Rate – wskaźnik śmiertelności) wśród zwierząt zakażonych? Jaka rzeczywistą śmiertelność powoduje ten wirus wśród mieszkańców Polski ?
2. Czy zlecił Pan obowiązkowe wykonywanie badań sekcyjnych wszystkim zmarłym, u których testem rT- PCR stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2 ? Czy stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2 wyłącznie w noso-gardle, czy był on obecny w całym drzewie oskrzelowym ? Jakie konkretne zmiany chorobowe były stwierdzone podczas badania anatomo–, histo– i cytologicznego ?
3. Czy zlecił Pan ciągle monitorowanie: ubocznych objawów dermatologicznych u dzieci, młodzieży, żołnierzy, policjantów, pielęgniarek i innych osób zmuszonych do długotrwałego noszenia masek na twarzy i systematycznego okazania skóry dłoni; pojawiających się powikłań psychicznych wśród seniorów przebywających w Domach Opieki Społecznej lub samotnych oraz wśród dzieci i młodzieży; skarg zgłaszanych przeciwko lekarzom rodzinnym odmawiającym bezpośredniego przyjmowania pacjentów, co może – w określonych sytuacjach – zgodnie z artykułem 160 Kodeksu Karnego stanowić nawet przestępstwo.
4. Czy poprosił Pan producentów sprzedawanych w naszym kraju bawełnianych maseczek o informację jaka jest odległość pomiędzy nićmi tkanin z których uszyto maseczki ? Czy zna Pan średnicę wirusa SARS-CoV-2? Czy polscy naukowcy ustalili jaki procent wydalanych z powietrzem – przez bezobjawowych nosicieli lub osoby chore na COVID-19 – wirusów SARS-CoV-2 zatrzymują – podczas normalnej wymiany gazowej, czyli oddychania – powszechnie używane bawełniane maseczki ?
5. Czy zlecił Pan polskim naukowcom, zajmującym się wirusologią, aerodynamiką i aerozolami wykonanie badań w stylu przeprowadzonych przez Verma S et al. Visualizing the effectiveness of face masks in obstructing respiratory jets. Phys Fluids 2020; 32(6):061708, DOI: 10.1063/5.0016018, które pokazują jak naprawdę rozprzestrzenia się wirus SARSCoV-2 z organizmu osoby zakażonej do środowiska zewnętrznego?
  • na jaką odległość: a) z przyłbicą; b) bez maski; c) w zalecanych maskach bawełnianych
  • jakimi drogami: a) tylko kropelkową; b) kropelkową i aerozolową
6. Czy zamierza Pan – podejmując decyzje dotyczące COVID-19 – zrezygnować z opierania się wyłącznie o czysto teoretyczne rozważania matematyków, informatyków, statystyków, epidemiologów i wirusologów, którzy często nie są nawet lekarzami oraz specjalistów chorób zakaźnych, którzy prezentują zawężone do swojej dziedziny postrzeganie choroby COVID-19?
7. Czy zamierza Pan rozpocząć naukową i medyczną współpracę z lekarzami leczącymi chorych w klinikach, czy oddziałach szpitalnych. Czy przewiduje Pan Minister zwrócenie się o poradę w sprawie chorych na COVID-19 do odważnych i racjonalnie myślących: dr Pawła Basiukiewicza, dr Zbigniewa Martyki. oraz niżej wymienionych, wybitnych polskich lekarzy, specjalistów w swoich dziedzinach: prof. Ryszardy Chazan, prof. Władysława Pierzchały, prof. Rafała Krenke, prof. Tadeusza Płusy, prof. Piotra Kuny prof. Bolesława Samolińskiego, prof. Marka Leszka Kowalskiego, prof. Jacka Rolińskiego, prof. Henryka Skarzyńskiego, prof. Stanisława Sulkowskiego, prof. Jacka Jassema, prof. Cezarego Szczylika, dr Marka Balickiego, prof. Janusza Heitzmana, prof. Radosława Kaźmierskiego.
8. Czy według Pana Ministra poniższe słowa Piotra Wielguckiego opisują właściwie obecny stan moralny i etyczny polskich polityków, naukowców i lekarzy (a zwłaszcza bojących się wirusa SARS-CoV-2 lekarzy rodzinnych)?

„Politycy i kółka różańcowe polityków, czy weźmiecie na swoje sumienie tragedię setek tysięcy ludzi, którzy stracili swoje biznesy, pracę, plany życiowe i marzenia?

Czy uregulujecie z własnych kieszeni ponad 100 miliardów długu i strat, a mówi się o 230 miliardach w ostatecznym rachunku. Lekarze, znów politycy, „naukowcy”, „księża”!

Czy spojrzycie w oczy tysiącom ludzi, którzy stracili bliskich albo ich stan zdrowia to walka o życie, bo i tak ledwo zipiąca służba zdrowia przerodziła się tragifarsę? Zabranialiście ludziom odwiedzin ciężko chorych, zabranialiście wizyt w przychodniach, a nawet udziału w pogrzebie.

Jak się z tym czujecie, zakładacie maseczki i przyłbice po same oczy, żeby nie widzieć, do czego doprowadziliście? Policzyliście ilu ludzi po prostu umarło z powodu waszych histerii i irracjonalnych egoistycznych i megalomańskich guseł, co nazywacie „dbałością o innych”?

Dziennikarze, jak wam wychodzi makijaż, gdy patrzycie w lustro, prostą linią? Dostrzegliście już swoją śmieszność?

Pamiętacie te radiowozy, które puszczaliście non stop po osiedlach, pamiętacie pizzę i brawa na balkonach dla medyków siedzących w pustawych szpitalach?

Doliczyliście się wszystkich swoich ofiar, ludzi pogrążonych w depresji, rozwodów, konfliktów rodzinnych, macie statystyki samobójstw, co tak skrzętnie liczyliście w przypadku ofiar księży i „wykluczonych” z LGBT?”.

Panie Ministrze, Państwo posłowie i senatorowie, którzy składaliście przysięgę Hipokratesa i których obliguje do przyzwoitości Kodeks Etyki Lekarskiej (artykuł 2: Największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego. Mechanizmy rynkowe, naciski społeczne, wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania tej zasady) tak jak wcześniej uczynił to Piotr Wielgucki

„do was kieruję te pytania i obiecuję, że tuż po uzyskaniu merytorycznych odpowiedzi polecę jako wolontariusz do hiszpańskiego DPS–u. Czekam!”.
Z wyrazami szacunku, prof. dr hab. Ryszard Rutkowski

Dla obrazkowców zrobiłem film ze zgromadzenia Stop Covid Olsztyn, na którym ten list był odczytany. Obejrzyjcie… NA ZDROWIE… te psychiczne także 😆

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *