Ekshumacja w Jedwabnem – czas skończyć z eksterytorialnym milczeniem

Oświadczenie posła Romana Fritza wygłoszone w Sejmie 15 lipca ponownie przypomniało temat, który od ponad dwóch dekad pozostaje w zawieszeniu – ekshumację w Jedwabnem. To sprawa, która dotyczy nie tylko prawdy historycznej, ale także suwerenności państwa i granic ingerencji zewnętrznej. Kolejne rządy unikały jej jak ognia, choć dotyczy fundamentów polskiej racji stanu.

⚠️ Decyzja z 2001 roku – moment przełomowy

Poseł Fritz przypomniał, że ekshumację przerwano decyzją śp. Lecha Kaczyńskiego, ówczesnego prokuratora generalnego. Stało się to po odkryciu łusek pocisków niemieckich z niemieckich karabinów, co mogło mieć kluczowe znaczenie dla ustaleń śledczych.

Zdecydowano o wstrzymaniu ekshumacji pod wpływem zaleceń jednego czy drugiego rabina.

To był moment, w którym państwo polskie zrezygnowało z własnej jurysdykcji nad miejscem zbrodni.

🕯️ Jedwabne jako obszar eksterytorialny

W swoim wystąpieniu poseł stwierdził:

Polska wycofała swoją jurysdykcję z tego miejsca i traktuje się Jedwabne (…) jako obszar eksterytorialny.

To oznacza, że państwo polskie samo ograniczyło swoje prawa w miejscu, które powinno być objęte pełną kontrolą instytucji państwowych.

🌍 Interwencje zagraniczne – przekroczona granica

Poseł Fritz zwrócił uwagę na działania przedstawicieli USA, które – jego zdaniem – wykraczają poza standardy dyplomacji. Wskazał na wizytę Ellen Germain, wysłannika Departamentu Stanu USA ds. Holokaustu:

Poucza Polaków, kto może w Polsce spośród sił politycznych tworzyć rząd.

To już nie jest komentarz historyczny. To ingerencja w demokratyczny proces wyborczy.

To może się zdarzyć każdej z was, każdej z partii, która nie zostanie namaszczona przez wielkie supermocarstwo.

❓ Najważniejsze pytanie

Dlaczego przez 23 lata żaden rząd – niezależnie od barw politycznych – nie przywrócił pełnej jurysdykcji państwa polskiego nad miejscem zbrodni w Jedwabnem?

Dlaczego nie wznowiono ekshumacji, choć to jedyna droga do ustalenia prawdy?

Dlaczego pozwolono, by obszar ten funkcjonował jako symboliczna „strefa wyłączona”, w której polskie państwo nie ma odwagi działać?

🎯 Ku Prawdzie

Sprawa Jedwabnego nie jest kwestią partyjną. To sprawa państwowa. Jeśli Polska ma być państwem poważnym, musi odzyskać pełnię swoich praw – także tam, gdzie historia jest trudna, bolesna i wymaga odwagi.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *