Fałszywe reklamy koncernów

Jednym z istotnych elementów naszego codziennego życia są wszechobecne reklamy. Pomimo istnienia jakiś tam komisji kontrolujących poprawność tych reklam, ich podstawowym zadaniem jest takie ogłupianie telewidza, aby kupował to, co starsi i mądrzejsi chcą mu sprzedać, a nie to, czego naprawdę potrzebuje.

Całe sztaby specjalnie szkolonych ludzi pracują nad tym, w jaki sposób oszukać kupujących. Dawniej istniało powiedzenie: jak reklamują, to nie kupuj, widocznie to szajs.

Obecnie sztaby pijarowskie poprzez reklamy, kierują wprost sugestie konieczności zakupu niechcianego i niepotrzebnego towaru.

W Polsce reklamowano Danonki jako najlepsze dla dzieci. Czego to niby, te Danonki nie robiły pozytywnego w organizmie dziecka?

Tymczasem w tym samym okresie, sąd w USA skazał Danonki na grzywnę w wysokości 30 milionów dolarów za kłamstwo reklamowe.

Oczywiście w Polsce żadna z instytucji rzekomo stojących na straży obywateli, nie zareagowała na ten wyrok i dalej Danonki są rozprowadzane po kraju. Ba… nawet onkolodzy i pediatrzy zalecają je dla ciężko chorych i rekonwalescentów.

Masz więc Szanowny Czytelniku obraz polskiej medycyny, ponieważ owi lekarze reklamują coś, co nigdy nie było nawet ocenianie pod kątem odżywek dla chorych.

Podobnie reklamy telewizyjne zachęcają do zakupu Rutinoscorbiny na przeziębienia.

Już 25 lat temu udowodniono, że brak danych, wskazujących na skuteczność przyjmowania tego preparatu. A w ogóle, to ok. 1975 roku został on wycofany z klinik, z powodu powikłań, szczególnie u kobiet w ciąży.

Podobnie niestety jest z innymi preparatami reklamowanymi w TV, czy innych mediach, jako skuteczne na wszelkie dolegliwości.

W zdecydowanej większości przypadków zakup takiego preparatu to wyrzucony pieniądz, nie wspominając o możliwości powikłań.

dr n. med. Jerzy Jaśkowski

Fałszywe reklamy koncernów to szara rzeczywistość nie tylko polskich stacji telewizyjnych, czy radiowych. Rozsądek i zdrowie przegrywają z kasą, a hasło: reklama dźwignią handlu, chyba nigdy nie straci na prawdziwości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *