Pierwsza Debata z „Debatą” była poświęcona stosunkom polsko-ukraińskim. Druga debata, toczona 2 marca 2017 roku, w olsztyńskiej Książnicy Polskiej, za temat miała stosunki polsko-niemieckie. Pytanie, które miało podgrzać atmosferę tej dyskusji brzmiało: Czy Polska jest kolonią Niemiec?
Cała druga – niemiecka – Debata z Debatą, okazała się być o wiele spokojniejsza od tej ukraińskiej. Jednak w toku wymiany zdań między zaproszonymi gośćmi, a wolnymi słuchaczami, i dzisiaj doszło do słownych utarczek.
Moją relację rozpoczynam od rzeczywiście spokojnej wypowiedzi olsztyńskiego historyka Henryka Falkowskiego. Wypowiedź była spokojna, ale zawarte w niej tezy na temat stosunków polsko-niemieckich, wcale nie były… bezpłciowe 😉 Henryk Falkowski śmiało zakomunikował, że:
Dzisiaj w Europie funkcjonuje coś, co oficjalnie nazywa się Unią Europejską, a tak naprawdę jest Unią Germaniką. Unią podporządkowaną państwu niemieckiemu, współczesnemu. Nie można porównywać tego, co działo się w XIX wieku, myślę o najdłuższej wojnie nowoczesnej Europy, o tym, co się działo w Wielkopolsce, w zaborze pruskim, z tym, co się dzieje obecnie w Unii Europejskiej, ponieważ wtedy był wolny rynek!
Tam rzeczywiście mogliśmy rywalizować jak równy z równymi. My Polacy z Niemcami. Dzisiaj takich warunków nie ma. Niemcy mogą nam zazdrościć w mediach jednej rzeczy. Wolności mediów. W mediach niemieckich nie można powiedzieć tyle prawdy, ile można powiedzieć dzisiaj w polskich mediach.
Nie powinniśmy porównywać PKB Polski z PKB Niemiec. My powinniśmy wiedzieć ile nam po miesiącu zostaje w portfelu. Ile w rodzinie polskiej, ile w rodzinie niemieckiej. Mentalność. Niemcy zostały przeorane przez Reformację. U nich ta Reformacja zwyciężyła. U nas była Reformacja, ale nastąpiła kontrakcja, i wróciliśmy na łono kościoła katolickiego, z wszystkimi konsekwencjami.
Dzięki Bogu, i może części z nas, nie wprowadzono w Polsce euro. Bylibyśmy w wielokrotnie trudniejszej sytuacji. Mając własną walutę jesteśmy w stanie przejść zbliżający się niewątpliwie wielki kryzys gospodarczy, jaki się zbliża do Europy w najbliższych miesiącach.
Rozwinięcie i uzasadnienie powyższych tez, na załączonym filmie. Zapraszam do obejrzenia. Henryk Falkowski nie ukrywa się za podwójną gardą, a swoje poglądy wyraża śmiało i otwarcie, za co z pewnością oberwie od internetowych hejterów. Najbardziej kontrowersyjną tezą, wydaje się być – przynajmniej dla mnie – teza o większej wolności polskich mediów od niemieckich 😉
