Las na receptę – spotkanie, które pachniało lasem

10 lipca w olsztyńskim Sklepiku ze świętym spokojem wydarzyło się coś więcej niż zwykłe spotkanie autorskie. To było zanurzenie w opowieść, w emocje, w naturę – i w człowieka, który odnalazł w lesie nie tylko ukojenie, ale także nowe życie. Marek Michalski, dziennikarz Radia Olsztyn, zaprezentował swoją debiutancką książkę Las na receptę. Opowieść o terapeutycznej roli przyrody w naszym życiu. Sklepik pękał w szwach. Ludzie przyszli nie tylko po książkę. Przyszli po prawdę, którą autor nosił w sobie od lat.

Monika Szczygło i Marek Michalski - Las na receptę
Monika Szczygło i Marek Michalski – 10 lipca 2026

🌿 Wzruszenie, wdzięczność i pierwszy krok

Marek Michalski nie ukrywał emocji. Już pierwsze słowa zabrzmiały jak wyznanie:

No i zaczynam się wzruszać trochę. Jest mi szalenie miło. Nie spodziewałem się takiej frekwencji.

Książka powstała po jego poważnych komplikacjach zdrowotnych w czasie pandemii. Ten moment był dla niego dosłownym zatrzymaniem:

To była świetna rzecz, która mi się w życiu przydarzyła, bo się zatrzymałem i pojawiła się przestrzeń, żeby pomyśleć, co dalej.

Właśnie wtedy las przestał być miejscem na rower po licealnej frustracji z matematyką, a stał się czymś znacznie głębszym.

🌲 Las jako dom

W książce i podczas spotkania wielokrotnie powracał motyw lasu jako miejsca, które nie tylko uspokaja, ale także przywraca człowieka do równowagi. Michalski wspominał swoje pierwsze głębokie doświadczenie podczas szkolenia u dr Katarzyny Simonienko:

Poczułem się tam jak w domu. Surrealistyczne uczucie, bo jestem mieszczuchem, ale to było bardzo pierwotne doświadczenie.

To właśnie z takich chwil narodziła się potrzeba napisania książki, która pokazuje, jak świadomy kontakt z naturą może realnie wspierać zdrowie psychiczne i fizyczne.

🍃 Czym są kąpiele leśne

Autor wyjaśnił, że kąpiele leśne to nie spacer, nie trening i nie wycieczka. To zanurzenie się w atmosferze lasu, w którym liczy się uważność, powolność i zmysły. Jak mówi:

Przemierza się kilometr w dwie, czasami trzy godziny. I to jest sedno – nie po to, żeby dojść, tylko żeby być.

W książce znajdziemy liczne badania naukowe potwierdzające skuteczność tej praktyki:

  • po 15 minutach w lesie spada poziom kortyzolu,
  • stabilizuje się ciśnienie krwi,
  • po dwóch godzinach rośnie liczba komórek NK o działaniu antynowotworowym,
  • efekt odpornościowy trwa nawet dwa tygodnie.

To nie metafora. To biologia.

🌍 Polska na tle świata

Podczas spotkania autor opowiadał o międzynarodowych kontaktach i o tym, jak dynamicznie rozwija się terapia leśna w Polsce. Wspominał profesorów z Japonii, terapeutów z Hondurasu, przewodników z Finlandii i Hiszpanii. A potem dodał:

My idziemy jak burza. Polskie Towarzystwo Kąpieli Leśnych podwaja liczbę członków co roku.

Choć Litwa ma już oficjalnie zarejestrowany zawód terapeuty leśnego, a Niemcy certyfikowane lasy terapeutyczne, Polska szybko nadrabia dystans dzięki zaangażowaniu specjalistów, naukowców i praktyków.

🌱 Książka, która jest opowieścią

Las na receptę nie jest poradnikiem. To żywa, osobista historia człowieka, który odnalazł w naturze swoje miejsce. Marek Michalski podkreślał:

Chciałem, żeby to była opowieść. Poradników jest dużo, ale niewiele z nich da się przeczytać do końca.

Książka jest pełna rozmów z ludźmi z całego świata, badań naukowych, anegdot, humoru i wzruszeń. To lektura, która zatrzymuje, skłania do refleksji i zachęca do wyjścia do lasu.

🌳 Las jako miejsce, które nie ocenia

Jedna z najpiękniejszych myśli padła, gdy Monika Szczygło przywołała słowa Manueli Siegfried z Kostaryki. To zdanie streszcza całą filozofię książki i praktyki kąpieli leśnych:

W naturze nie trzeba się zmieniać, żeby poczuć się akceptowanym. Można być sobą – z gniewem, smutkiem, radością. Las po prostu jest dla ciebie.

To właśnie ta bezwarunkowa akceptacja sprawia, że las staje się przestrzenią, w której człowiek może wreszcie odetchnąć pełnią siebie. Bez presji, bez masek, bez udawania.

🪵 Spotkanie pełne emocji, pytań i… kleszczy

Publiczność była niezwykle aktywna. Zadawano pytania, dzielono się doświadczeniami, komentowano własne przeżycia związane z lasem. Rozmowy dotyczyły wielu tematów:

  • kleszczy – dużo emocji, ale też dużo wiedzy,
  • przedszkoli leśnych,
  • fotografii przyrodniczej,
  • bioróżnorodności,
  • wpływu zapachów na mózg,
  • fraktali i fal mózgowych,
  • duchowości w naturze.

Był śmiech, wzruszenie, anegdoty, a nawet opowieść o płaczącym niemowlaku, którego głos – jak zauważył autor – brzmiał w lesie tak naturalnie jak śpiew ptaka.

🌾 Najmocniejszy moment spotkania

W pewnym momencie prowadząca spotkanie, redaktor Monika Szczygło, przywołała zdanie z końca książki. W Sklepiku zapadła cisza:

Po latach szukania odnalazłem swoje plemię.

To zdanie stało się symbolem całego spotkania – opowieści o odnalezieniu siebie, o wspólnocie ludzi, którzy czują podobnie, i o powrocie do natury, która nie ocenia i nie wymaga.

🌤️ Dlaczego warto przeczytać tę książkę

Las na receptę to książka potrzebna. W czasach przebodźcowania, stresu i pośpiechu pokazuje, że zdrowienie może zacząć się od jednego kroku we właściwą stronę. Od wejścia do lasu.

Las na receptę to książka: głęboka i osobista, oparta na badaniach naukowych, pięknie napisana, inspirująca i praktyczna, pełna ćwiczeń, które można wykonać od razu.

🎯 Ku Prawdzie

Spotkanie w Sklepiku ze świętym spokojem było czymś więcej niż promocją książki. Stało się przestrzenią ludzi, którzy tęsknią za naturą i szukają w niej ukojenia. Wspólne rozmowy, emocje i refleksje pokazały, że las naprawdę leczy – ciało, emocje, relacje i codzienność.

Książka Marka Michalskiego jest jednym z najważniejszych współczesnych głosów w polskiej debacie o naturze, zdrowiu i człowieczeństwie. To opowieść, która nie moralizuje, nie poucza, lecz zaprasza do doświadczenia.

Bo organizm wciąż pamięta, gdzie jest jego dom.

I właśnie dlatego warto tę książkę przeczytać – aby przypomnieć sobie, że ten dom wciąż na nas czeka.

Jeden komentarz

  1. Las nie potrzebuje reklamy. To my potrzebujemy lasu. Kto po obejrzeniu tego spotkania dalej będzie twierdzić, że natura nic nie daje — niech spróbuje choć raz zwolnić i wejść między drzewa.
    Ciekaw jestem Waszych historii. Co Wam zrobił las?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *