9 listopada 2018 roku na drzwiach wejściowych starej kamienicy w Olsztynie przy ulicy Mrongowiusza 4, można było przeczytać ogłoszenie dotyczące zapowiadanej kontroli selektywnego gromadzenia odpadów.

Kartka bez podpisu, bez daty, tylko z pieczątką Olsztyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Nie jest przypadkiem, że w ogłoszeniu wymieniono imię i nazwisko Prezydenta Miasta.
Prezes Zarządu OSM Jerzy Okulicz nie raczył podać swego nazwiska. Jakby on nie miał nic wspólnego z zawiadomieniem.
Wygląda to na ciąg dalszy gierek – prezesa z ratuszem – wokół paskudnej intrygi ze sławetnym odsyłaniem mieszkańców zasobów OSM do płacenia w ratuszu za wywóz śmieci!
Zarząd OSM nie ma nic sensownego do roboty?
Ciekawe, jakim sposobem stara kamienica w centrum miasta stała się własnością OSM?
Tego może dociec każdy, ciut aktywny członek spółdzielni.
Należy tylko złożyć wniosek o udostępnienie uchwał na nabycie budynku i umowy nabycia.
Można także poprosić o ewentualne uchwały i umowy zbycia lub najmu, znajdujących się tam lokali, na rzecz osób fizycznych oraz prawnych.
Andrzej Cieślikowski

2 komentarze
Prezydent Grzymowicz nie dał się podpuścić dziwolągowi zarzadców OSM. Wpłaty naiwnych mieszkańców były zdeponowane na koncie. Ratusz płacił za wywóz odpadów z OSM z własnych środków. Okulicz wymyślił kolejną podpuchę.
Domagał się od naiwniaków pełnomocnictwa do wycofania z ratuszowego konta niepotrzebnie wniesionych pieniędzy. Co na te wymysły rada nadzorcza? Jak zwykle, nic! Za karę premia?
Dziękuję! To tradycyjne… za karę premia lub medal! Tak działają… mafie 😉