Krzysztof Kamiński: W strefie zgniotu między wójtem, radą i parafią

8 czerwca w olsztyńskim Centrum św. Jakuba odbyło się spotkanie „Obrona Gietrzwałdu na dziś i na jutro”. Jednym z prelegentów był Krzysztof Kamiński, radny powiatu olsztyńskiego, który od miesięcy walczy o zatrzymanie planów uprzemysłowienia terenów wokół Sanktuarium. Jego wystąpienie było jednym z najmocniejszych głosów tego wieczoru.

⚡ Między wójtem, panem i plebanem – w strefie zgniotu

Kamiński mówił wprost, że znalazł się w strefie zgniotu między władzami gminy, parafią i mieszkańcami. Z jednej strony prowadzi rozmowy z samorządowcami i politykami, z drugiej – próbuje przedstawiać konstruktywne pomysły na rozwój Gietrzwałdu. Każda próba kreatywnego podejścia spotyka się jednak z agresją i atakami ze strony zwolenników obecnych władz gminy.

🔆 Plan ogólny: fotowoltaika wraca jak bumerang

Radny przypomniał, że gmina publikuje w mediach społecznościowych materiały bagatelizujące zagrożenia. Dlatego pokazał uczestnikom spotkania poprzednią wersję planu ogólnego, w której obszar 59 SU – błonia przy źródełku – był przeznaczony pod duże farmy fotowoltaiczne.

Cały ten obszar na różowo zaznaczony to obszar 59 SU – tereny elektrowni słonecznej.

Po protestach wydzielono obszar 83 SU i usunięto z niego zapis o farmach PV, ale:

Nie wiemy, dlaczego 59 SU ciągle ma ten zapis i kto o tym zdecydował.

Mimo oświadczenia kustosza, że parafia nie dopuści do takich inwestycji, zapis w dokumentach gminy nadal istnieje.

🚛 Uprzemysłowienie – realne zagrożenie dla mieszkańców

Kamiński podkreślił, że problem nie dotyczy wyłącznie ruchu pielgrzymkowego. To także kwestia jakości życia mieszkańców:

Przy takim uprzemysłowieniu tego terenu przyjmuję od dwóch do czterech tysięcy samochodów ciężarowych plus drugie tyle samochodów osobowych i dostawczych.

To oznaczałoby hałas, korki i degradację przestrzeni. Mieszkańcy Naglad już podczas konsultacji 16 marca wyrazili ostry sprzeciw wobec planowanych 60 ha terenów przemysłowych.

📣 Media i nacisk społeczny – jedyne, czego boją się władze gminy

Jesienią temat został wyciszony po zmanipulowanej depeszy PAP. Dopiero materiał Telewizji Republika z 26 marca ponownie nagłośnił sprawę i przywrócił ją do ogólnopolskiej debaty.

Oni się tylko jednego boją: nacisku społecznego.

Dlatego apelował o stałą aktywność w mediach społecznościowych, komentowanie, udostępnianie i prostowanie nieprawdziwych komunikatów gminy. Obrona Gietrzwałdu – także w przestrzeni medialnej – stała się jednym z kluczowych narzędzi tej walki.

🏛️ Wsparcie parlamentarzystów i pomysł ustawy

Dzięki determinacji obrońców Gietrzwałdu udało się zainteresować sprawą parlamentarzystów różnych ugrupowań. Pod protestami podpisali się posłowie oraz szef Gabinetu Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.

W Sejmie występowali już Andrzej Śliwka i Maria Kurowska. Nawet wicemarszałek Hołownia deklarował wsparcie.

W rozmowach pojawił się zarys projektu ustawy o ochronie terenów o szczególnej wartości narodowej. To mogłoby raz na zawsze zabezpieczyć Gietrzwałd przed kolejnymi próbami uprzemysłowienia.

🤝 Kancelaria Prezydenta – szansa na mediację

5 kwietnia delegacja obrońców była w Kancelarii Prezydenta. Radny relacjonował:

Chodzi o to, żeby kancelaria zaangażowała się w rozmowy, w mediacje.

Prezydent nie może ingerować w decyzje gminy, ale jego autorytet mógłby wymusić dialog, którego dziś – po agresywnej sesji Rady Gminy 28 maja – po prostu nie ma.

🕊️ Sanktuarium narodowe i trzy petycje

Kamiński potwierdził, że istnieje realna szansa na nadanie Gietrzwałdowi statusu Sanktuarium narodowego. Warunek: zebrać 100–150 tysięcy podpisów.

W obiegu są trzy petycje:

  • dwie – Stowarzyszenia Warmiaków i Komitetu Obrony Gietrzwałdu (sanktuarium narodowe, rejestr zabytków),
  • jedna – jego własna, przeciwko uprzemysłowieniu i za strefą ochronną.

Walczmy. Działajmy tak długo, jak trzeba będzie.

⚠️ Starosta i gmina – trudne relacje

Kamiński nie ukrywał, że starosta Andrzej Abako prywatnie popiera uprzemysłowienie:

Podkreślał, że teren powinien się uprzemysławiać, że gmina powinna czerpać z tego zyski.

Dlatego apelował, by mieszkańcy również rozmawiali ze starostą i przekonywali go do zmiany stanowiska.

🎓 Konferencja naukowa i wizja rozwoju

Radny potwierdził, że trwają prace nad spójną wizją rozwoju Gietrzwałdu, która ma zostać zaprezentowana jesienią na konferencji naukowej.

Na razie – jak podkreślił – najskuteczniejszy jest protest. Obrona Gietrzwałdu w obecnych warunkach oznacza przede wszystkim stały nacisk społeczny i medialny.

🔥 Podsumowanie

Wystąpienie Krzysztofa Kamińskiego było konkretne i alarmujące. Pokazało skalę zagrożeń, ale też ogrom pracy wykonanej przez obrońców Gietrzwałdu. Z jego słów przebija jedno: determinacja.

Staramy się, robimy co dalej, ale państwa aktywność jest równie ważna.

Obrona Gietrzwałdu nie kończy się na jednym spotkaniu czy jednej petycji. To proces, który wymaga czasu, odwagi i konsekwencji – zarówno od lokalnych liderów, jak i zwykłych mieszkańców.

Czy Twoim zdaniem Gietrzwałd jest dziś realnie zagrożony przez presję inwestycyjną?

View Results

Loading ... Loading ...

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *