Patetycznie, romantycznie i wspaniale!

12 marca 2016 r. udałem się do Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej im. Feliksa Nowowiejskiego w Olsztynie, by wziąć udział w Koncercie Jubileuszowym z okazji 70-lecia tej szacownej instytucji.

Rozpoczęło się… patetycznie! Orkiestra pod batutą Piotra Sułowskiego przywitała melomanów muzyką do Roty Marii Konopnickiej, którą skomponował Feliks Nowowiejski.

W pierwszej części koncertu usłyszeliśmy uwerturę do opery Nowowiejskiego Legenda Bałtyku.

Słuchałem jej pierwszy raz w życiu, dlatego zamknąłem oczy i starałem się wyobrazić to, co kompozytor chciał swoją muzyką przekazać słuchaczowi.

W głowie pojawiła się… preria i Dziki Zachód! Powaga! Dopiero dalsza część uwertury przeniosła mnie nad morze.

Tu generalna uwaga. Przez cały czas koncertu, delektowałem się dźwiękiem. Nasza Filharmonia – jak dla mnie – ma wspaniałą akustykę.

Siedziałem prawie idealnie pośrodku widowni i docierał do mnie czysty, niczym nie zakłócony dźwięk poszczególnych instrumentów, a jego siła wbijała w fotel.

Także w grze olsztyńskich filharmoników – moje ucho i serce – nie wychwyciło żadnych dysonansów. Maestria!

W pierwszej części koncertu usłyszeliśmy także Constellatio Allenstenium – Gwiazdozbiór Olsztyn Katarzyny Brochackiej, kompozycję zamówioną przez Filharmonię na jubileusz 70-lecia.

Utwór został ciepło przyjęty przez olsztyńskich melomanów. Wykonanie utworu uatrakcyjniono poprzez wizualizację nad orkiestrą konstelacji, które pojawiają się na olsztyńskim niebie i pokazem zdjęć z historii Filharmonii.

Pierwszą część koncertu zakończył Marsz pretorianów z oratorium Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego. Było i patetycznie, dynamicznie i… heroicznie. Tu rzeczywiście – bez problemu – wyobraźnia przeniosła mnie w czasy starożytnego Rzymu.

W drugiej część koncertu wystąpił Charles Richard-Hamelin, zdobywca II miejsca w ubiegłorocznym Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina.

Ten kanadyjski pianista wykonał z towarzyszeniem olsztyńskich filharmoników II koncert fortepianowy f-moll op. 21 Chopina.

Wrażenia? Jak ktoś nie był jeszcze na koncercie, na żywo – w filharmonii – to radzę się przejść. Oczywiście trzeba mieć… otwarte serce na muzykę klasyczną.

Publiczność, tak jak przewidywali prowadzący koncert, nie dała zejść ze sceny pianiście bez kilku bisów. Charles był na tyle ujęty przyjęciem, że bisował także po tym, jak orkiestra opuściła już scenę.

Z bisów, za moje serce najbardziej chwyciło wykonanie poloneza as-dur op. 53, który rozpoznałem po pierwszych dźwiękach. Trudno wobec takiego wykonania przejść obojętnie. Wykonanie było heroiczne 😉

Do wpisu dołączam wykonanie tego poloneza przez Janusza Olejniczaka – tys pikne, ale – jak na mój gust – mniej heroiczne niż Charles’a. Może dlatego, że to wykonanie odbierałem… na żywo.

Koncert Jubileuszowy Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej im. Feliksa Nowowiejskiego, był jednym z piękniejszych doznań muzycznych jakie miałem okazję przeżyć w dotychczasowym życiu. Dziękuję Dyrektorowi Filharmonii Piotrowi Sułkowskiemu za zaproszenie Ku Prawdzie na koncert, i gratuluję kolejnego wspaniałego koncertu, zainspirowanego – tym razem – 70-tą rocznicą. Polecam się pamięci przy następnych projektach.

 

 

Dla mniej skorych do słuchania muzyki klasycznej, polecam Poloneza as-dur op. 53 Fryderyka Chopina w popowej interpretacji… Joanny Rawik. Mnie też chwyta za serce… od lat 😉

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *