Piknik Sztuki 2016. Ku Prawdzie skarykaturowany!

Idąc dzisiaj na olsztyńskie Stare Miasto wcale nie wiedziałem, że trafię w ręce… studentów Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego! To cytat z mojego wpisu sprzed dwóch lat. Wtedy opisałem i przedstawiłem film z Pikniku Nauki i Sztuki UWM A.D. 2014. Tym razem trafiłem na Piknik Sztuki.

Piknik Sztuki – dzisiejsza impreza była dużo skromniejsza, od tamtej sprzed dwóch lat, ponieważ nie była połączona z 15-leciem istnienia UWM. Jednak jak ktoś chciał miło spędzić – na Starym Mieście – godzinę lub dwie, to miał do wyboru sztuki plastyczne i sztuki muzyczne.

Ja widząc wolne miejsce przed jednym ze studentów, którzy sporządzali portrety – karykatury, bez chwili namysłu zająłem krzesło i znieruchomiałem na blisko 20 minut przed Piotrem Rabczunem. Efekt pracy artysty, widzicie na załączonej do wpisu fotografii. Dla mnie jest OK… chociaż przyznaję, że bym nie rozpoznał siebie, gdyby mi okazano taki portret pamięciowy 😉 No cóż… artysta ma prawo do swojej wizji rzeczywistości.

Można było wziąć udział w malowaniu, rzeźbieniu, i można było posłuchać dobrej, jazzowej muzyki w wykonaniu studentów Wydziału Sztuki UWM Edukacji artystycznej w zakresie sztuki muzycznej. Można było dać się wytatuować, i wziąć udział w konkursach, w których nagrodami były dzieła plastyczne. A… zapomniałbym… można też było się zapoznać z działaniem przyrządu camera obscura… i cyknąć artystyczną fotkę!

Piknik Sztuki UWM A.D. 2016 to impreza udana! Brawo studenci, brawo organizatorzy. Dopisała pogoda… o frekwencji olsztyniaków raczej przemilczę 😉

2 thoughts on “Piknik Sztuki 2016. Ku Prawdzie skarykaturowany!

  • 4 czerwca 2016 o 17:50
    Permalink

    widzę, że artysta został tutaj troche zjechany przez Pana. Radziłabym zauważyć, że to było 20 minut na szkic, a nie profesjonalny portret. Ja uważam, że jest bardzo podobne, może tylko odrobine za mało włosów.

    Odpowiedz
    • 5 czerwca 2016 o 10:39
      Permalink

      Dziękuję! Toć Czytelniku nieuważnie przeczytałeś mój wpis! Nikogo nie „zjechałem” a jestem wdzięczny Piotrowi za konterfekt 😉 Tak jak artysta ma prawo do swojej wizji tak ja mogę napisać, czy rozpoznaję siebie czy nie 😉 Gdyby „portret” mi się nie podobał w 100%, to bym go nie zamieścił na blogu… takie moje prawo jako redaktora naczelnego Ku Prawdzie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *