Pomniki fałszują historię?! Burzyć czy kultywować? Grażyna Bryk vs Wojciech Kozioł

23 czerwca 2020 roku, Grażyna Bryk – szefowa olsztyńskiego Klubu Idź Pod Prąd – przeprowadziła pierwszy wywiad dla Idź Pod Prąd TV. Gościem programu był olsztyński przedsiębiorca i działacz społeczny Wojciech Kozioł, znany ze zbrodniczych zamachów na pomniki sławiące żołnierzy Armii Czerwonej w Pieniężnie i Olsztynie.

Zapraszam do obejrzenia całego wywiadu.

Grażyna Bryk i Wojciech Kozioł rozmawiają nie tylko o zbrodniczych dokonaniach gościa programu wobec: pomnika Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie i olsztyńskich Szubienic.

Na kanwie wspomnień Wojciecha Kozioła, mowa jest także o losach pomników w Czechach, Austrii, Niemczech, czy też na Litwie i w USA.

Dla zachęty prezentuję kilka cytatów z wypowiedzi pierwszego interlokutora Grażyny Bryk.

Wojciech Kozioł:

W trakcie skuwania tych liter – z pomnika w Pieniężnie (przyp. KP) – zostaliśmy zatrzymani – bo nie robiliśmy tego w nocy, bo nie uważaliśmy, że należy z tym się kryć, chcieliśmy pomóc jakoś Burmistrzowi, oczywiście nic mu nie mówiąc – zatrzymała nas miejscowa policja.

Policjantka była dość gorliwa. Powiedziała nam, że na pewno będziemy już nocować albo w Pieniężnie, albo w Braniewie. 

Przyjechała policja kryminalna. Długo trwały przesłuchania. Zabrano nam narzędzia zbrodni: łomy, młotki… a najbardziej zależało mi na drabinie, bo była z wypożyczalni narzędzi, za 60 zł za dobę. Jeśli by ją zarekwirowali, to bym pewnie do dzisiaj się nie wypłacił.

Sąd w Braniewie uznał, że to są narzędzia zbrodni i przepadły, i nigdy mi ich nie zwrócono.

Ja będę ciągle podkreślał, że pierwszym bohaterem jeśli chodzi o te sowieckie pomniki, dla mnie osobiście to jest Burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo.

Jak się dowiedziałem w lutym tego roku, że Burmistrz największej dzielnicy PragiOndrej Kolar – usunął pomnik Koniewa, który był wyzwolicielem Pragi, to pomyślałem, że to jest bohater.  

Dowiedziałem się, że to stosunkowo młody – trzydziestokilkuletni – mężczyzna, nie obarczony takimi zaszłościami komunizmu, jak ci nasi prezydenci wszystkich miast.

Albo sami byli w PZPR, albo kogoś w rodzinie mieli. Czymś się zawsze zasłaniają, coś ich tam kotwiczy i trzyma, aby podjąć takie decyzje. 

Ten człowiek mi szczególnie zaimponował zmianą nazwy placu w Pradze. Ambasada rosyjska w czeskiej Pradze była przy Placu Pod Kasztanami. Zmieniono nazwę tego placu na Plac Borisa Niemcowa!

Rok temu miano odsłonić pomnik Sobieskiego w Wiedniu. Sobieski przecież uchronił Europę przed Turkami, islamem. Polonia austriacka zbierała przez lata pieniądze, by postawić Sobieskiemu pomnik w Wiedniu.

Rok temu Burmistrz Wiednia zaproponował władzom Krakowa, by ten pomnik postawić w Krakowie! Czego się boi Burmistrz Wiednia?

Mówiąc wprost: boi się demografii.

1-go września w wiedeńskich szkołach do pierwszych klas, zdecydowanie więcej dzieci wyznania islamskiego poszło niż chrześcijańskich. To jest szokujące.

Jest taki publicysta, który pisze, że pomniki zawsze w jakiś sposób fałszują historię. Można tak powiedzieć. Nasze sowieckie pomniki to najlepszy dowód na fałszowanie historii. 

Ale czy pomnik takiego człowieka jak Kościuszko czy Jefferson to fałszerstwo? Czy Jana Pawła II? Ja mam tutaj mieszane uczucia i nie mogę się z tym zgodzić.

To wszystko zależy od sytuacji, od kontekstu. 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *