Przystanek Historia w Olsztynie — Piotr Gołdyn o nauczycielach II Rzeczpospolitej

13 maja 2026 r. w Delegaturze IPN w Olsztynie odbyło się spotkanie z Piotrem Gołdynem, historykiem i badaczem dziejów nauczycieli II RP. Frekwencja dopisała — jak zauważył prowadzący Waldemar Brenda:

bardzo się cieszę, że widzę tak liczne grono gości… z każdej nowej twarzy bardzo się cieszymy.

Gościem spotkania był prof. Piotr Gołdyn — historyk, pedagog, teolog, heraldyk, redaktor naczelny Polonia Major Orientalis, człowiek, który potrafi mówić o nauczycielach II RP tak, jakby siedzieli z nami w sali. Waldemar Brenda przedstawił go z właściwą sobie swadą:

mamy do czynienia… z człowiekiem orkiestrą.

🎙️ Rozmowa z Piotrem Gołdynem – zamiast wykładu

Waldemar Brenda zapytał na początku, dlaczego profesor woli rozmowę od wykładu. Odpowiedź była prosta i celna:

Dialog jest ciekawszy od monologu.

I rzeczywiście — to był dialog, który niósł.

🏫 Codzienność nauczyciela II RP — szerzej, niż myślimy

Prof. Piotr Gołdyn podkreślił, że badał wszystkie możliwe aspekty życia nauczycieli: od pracy dydaktycznej, przez rodzinę, religijność, choroby zawodowe, po działalność społeczną — OSP, kółka rolnicze, pszczelarstwo, teatry, orkiestry. Jak mówił:

Spektrum było dosyć duże.

Źródła? Archiwa kuratoriów z całej Polski i spoza jej obecnych granic — Lwów, Łuck, Wilno — plus prasa związkowa i wspomnienia. Czasem bardzo trudne do zdobycia:

nigdzie tej książki nie znajdziecie… jest jeden egzemplarz w Siemiatyczach.

Piotr Gołdyn przypomniał, że nauczyciel w II Rzeczpospolitej nie był „urzędnikiem od tablicy”. To była służba państwowa, często wykonywana w warunkach, które dziś nazwalibyśmy ekstremalnymi. Wiejska szkoła z jedną izbą, kilkudziesięciu uczniów w różnym wieku, brak materiałów, brak zaplecza.

🗺️ Trzy zabory, trzy światy

Profesor przypomniał, że II RP zaczynała z trzema kompletnie różnymi systemami oświaty:

  • zabór pruski — murowane szkoły, niemieccy nauczyciele, dyscyplina,
  • Królestwo Polskie — rusyfikacja, brak kadr, jedno seminarium na całą gubernię,
  • Galicja — względnie stabilna polska szkoła.

Do tego dochodziły różnice językowe i mentalnościowe. Przykład z Kaszub:

Wygoń tego koguta! — dziecko patrzyło, bo nie rozumiało polszczyzny.

Przykład z Podhala i Polesia — dziewczęta chodzące bez bielizny i nauczycielki próbujące zmieniać obyczaje.

To nie były anegdoty dla kolorytu — to była rzeczywistość, w której nauczyciel musiał sobie radzić.

To nie była praca od 8 do 15. To była misja państwowa, która miała zbudować nowoczesne społeczeństwo po 123 latach zaborów.

🧭 Ideały wychowawcze — od narodu do państwa

Piotr Gołdyn świetnie wyjaśnił różnicę między wychowaniem narodowym (do 1929 r.) a państwowym (po reformie ministra Czerwińskiego):

  • w wychowaniu narodowym najwyższą wartością był naród,
  • w państwowym — państwo,
  • po 1936 r. wróciły akcenty narodowe z powodu zagrożenia ze strony Niemiec.

Profesor trafnie zauważył:

Pokolenie Kolumbów wychowywane było w ideale wychowania państwowego

— i to miało wpływ na ich postawę w 1939 r. i później w konspiracji.

🥇 Kult Piłsudskiego — różnie przyjmowany

Nie było jednolitego obrazu Marszałka w szkołach. Były miejsca, gdzie portrety wisiały w sieni, nie w klasie. Były broszury typu „Piłsudski. Geniusz niepodległości”. Były zakazy uczestnictwa w spotkaniach z Kaden-Bandrowskim. Polska międzywojenna była spolaryzowana — również wśród nauczycieli.

📘 Reforma Jędrzejewicza — porządek i ograniczenia

Profesor ocenił reformę jako potrzebną i nowatorską, choć nieidealną. Ujednoliciła strukturę szkół, uporządkowała szkolnictwo zawodowe, ale: utrudniała awans dzieciom wiejskim, jej pełnej oceny nie zdążono dokonać — przerwała ją wojna.

🧠 Mit przedwojennego nauczyciela?

Profesor Piotr Gołdyn:

Mit. Duży mit.

To był jeden z najmocniejszych momentów spotkania. Piotr Gołdyn powiedział wprost:

Nauczyciel to jest człowiek.

Byli pasjonaci, byli rzemieślnicy, byli alkoholicy, byli społecznicy, byli innowatorzy, byli lenie. Byli też bohaterowie — często nie z wyboru, lecz z obowiązku.

Kiedy w Polsce zacznie się opłacać nauczycielem być?

👥 Nauczyciel jako lider społeczności

W wielu wsiach nauczyciel był: organizatorem OSP, twórcą kółek rolniczych, propagatorem pszczelarstwa, reżyserem przedstawień, redaktorem lokalnej prasy. Czasem jedynym człowiekiem z wykształceniem w promieniu kilku kilometrów.

Ale bywał też zależny od proboszcza i dziedzica — bo to oni decydowali o budżecie szkoły.

⚔️ Wojna — prestiż zamienia się w wyrok

Nauczyciele–oficerowie rezerwy ginęli w Katyniu. Nauczyciele wiejscy padali ofiarą akcji „Inteligencja” w Kraju Warty i na północnym Mazowszu. Inni stawali się trzonem konspiracji.

Piotr Gołdyn przytoczył historię Mariana Kobylińskiego z Goliny — porucznika rezerwy, który „nie wystrzelił ani jednego pocisku”, a zginął w Katyniu.

🗄️ Archiwa — skarb, który może zniknąć

To był ważny wątek. Profesor mówił o tysiącach teczek nauczycieli w Łucku i Wilnie, często w stanie rozpadu. O grantach odrzuconych z absurdalnych powodów. O ryzyku utraty bezcennych źródeł.

W nielicznych tylko kuratoriach zachowały się akta osobowe nauczycieli… większość tych teczek nikt wcześniej nie miał w ręku.

💬 Żywa dyskusja — i żywa pamięć

Spotkanie zakończyło się długą, emocjonalną dyskusją. Były wspomnienia o przedwojennych nauczycielach, o szacunku, który przetrwał dekady. Były pytania o archiwa, o losy konkretnych osób, o możliwości kwerend.

To było spotkanie, które pokazało, że historia nauczycieli II RP to nie jest temat „szkolny”. To jest historia państwa, które budowało się przez szkołę.

📚 Piotr Gołdyn i Waldemar Brenda – rozmowa, która płynęła

To było jedno z tych spotkań, które zostają w głowie. Nie tylko dzięki wiedzy prof. Gołdyna, ale dzięki formie — rozmowie, która odsłaniała kolejne warstwy tematu.

Waldemar Brenda prowadził spotkanie z charakterystyczną dla siebie precyzją. Nie było dygresji dla dygresji, nie było akademickiego zadęcia. Była rozmowa, która płynęła – i niosła.

Prof. Piotr Gołdyn natomiast pokazał, że historia szkolnictwa to nie nudne statystyki, ale opowieść o ludziach, którzy mieli odwagę wychowywać naród. O ludziach, którzy często pracowali ponad siły, za skromne pieniądze, ale z poczuciem, że robią coś większego niż oni sami.

Dlaczego warto było przyjść?

Bo Piotr Gołdyn przypomniał nam coś, o czym współczesna szkoła często zapomina: nauczyciel to fundament państwa.

Bo Waldemar Brenda potrafi prowadzić spotkania tak, że człowiek wychodzi z głową pełną faktów, ale bez poczucia zmęczenia.

Bo IPN – wbrew temu, co mówią ci, którzy nigdy tam nie byli – robi kawał dobrej roboty edukacyjnej.

Bo historia nauczycieli II RP to historia ludzi, którzy mieli odwagę uczyć naród, zanim naród nauczył się sam.

🎥 Nagranie

Warto obejrzeć – choćby po to, by zobaczyć, jak wygląda prawdziwa rozmowa o historii, bez politycznych kalkulacji i medialnych skrótów.

4 komentarze

  1. Bardzo dziękuję za utrwalenie naszej rozmowy i bardzo życzliwą recenzję całego wydarzenia. Serdecznie pozdrawiam.

  2. Panie Profesorze, dziękuję za piękną opowieść o wspaniałych i tych zwykłych, szarych ale pracujących u podstaw nauczycielach z czasów II RP 👏🌹👍

    • Dziękuję! I potwierdzam… Warto było przyjść na Przystanek Historia by móc posłuchać nie tylko panów Gołdyna i Brendy ale także choćby legendy olsztyńskiej Solidarności Wojtka Ciesielskiego byłego nauczyciela akademickiego 👍

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *