Marian Zdankowski przesłał mi felieton napisany z myślą o publikacji w Debacie, który zatytułował: Moc religii, czyli apetyty filosemity. Do wiadomości była dołączona notka: Proszę o słowa krytyki na temat załączonego felietoniku. No cóż, poprosiłeś… to masz 😉
Marian Zdankowski próbuje przekonać czytelnika, że judaizm to religia, której głównym celem jest wychowanie ludzi w pogardzie wobec „gojów” i usprawiedliwienie przemocy wobec Palestyńczyków. Brzmi mocno, brzmi groźnie – ale czy brzmi prawdziwie?
📖 Talmud jako „księga nienawiści”?
Marian przedstawia Talmud jakby był instrukcją obsługi pogardy. Tymczasem Talmud to nie jest żaden Mein Kampf w wersji rabinicznej, tylko gigantyczny zbiór dyskusji, sporów i interpretacji. Rabini spierali się o wszystko – od prawa cywilnego po to, czy kura złapana w szabat może być koszerna. To nie jest monolit, to jest biblioteka polemik.
Ale wiadomo – łatwiej wyciągnąć jeden cytat z kontekstu i ogłosić, że oto cała religia sprowadza się do pogardy wobec innych. Gdybyśmy tak samo potraktowali chrześcijaństwo, to musielibyśmy uznać, że cała religia opiera się na nakazie: zabijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich – bo tak powiedział legat papieski podczas krucjaty przeciw katarom.
📋 Cytaty jako broń masowego rażenia
W felietonie pojawiają się wypowiedzi rabinów i izraelskich wojskowych, które rzeczywiście są skandaliczne. Ale czy to dowód na to, że cała religia jest skażona nienawiścią? To tak, jakby twierdzić, że cała Polska jest antyukraińska, bo jakiś polityk krzyknął: Ukraina musi zniknąć!
Religia bywa używana jako narzędzie legitymizacji polityki. Tak było w krucjatach, tak było w zamachach 11 września, tak bywa w Izraelu. Ale to nie religia sama w sobie jest źródłem przemocy – to ludzie, którzy religię wykorzystują jak kij do okładania przeciwnika.
📚 Indoktrynacja? Uniwersalna praktyka
Marian Zdankowski pisze o żydowskich dzieciach uczących się Tory i Talmudu od najmłodszych lat, jakby to była jakaś wyjątkowa forma prania mózgu. A czy polskie dzieci nie uczą się pacierza od przedszkola? Czy muzułmańskie dzieci nie recytują Koranu? Czy hinduskie nie powtarzają mantr? To uniwersalny mechanizm wychowania religijnego, nie żydowski wynalazek.
🏦 Porównania z Aztekami – naprawdę?
Najbardziej kuriozalne są zestawienia judaizmu z religią Azteków czy Fenicjan, gdzie składano ofiary z ludzi. To tak, jakby porównać współczesną katechezę do wyrywania serc obsydianowym nożem. Efektowne? Owszem. Prawdziwe? Niekoniecznie.
🤪 Podsumowanie z przymrużeniem oka
Felieton Mariana: Moc religii – pokazuje, jak łatwo religię sprowadzić do roli chłopca do bicia. Wystarczy kilka cytatów, trochę krwawych przykładów z historii i już mamy obraz judaizmu jako religii nienawiści. Problem w tym, że to obraz bardziej propagandowy niż rzeczywisty.
Religia – każda – może być źródłem inspiracji do dobra albo narzędziem usprawiedliwienia przemocy. To nie księgi są winne, tylko ludzie, którzy je czytają tak, jak im wygodnie. A jeśli ktoś naprawdę wierzy, że Talmud to podręcznik pogardy, to równie dobrze może uznać, że Biblia to instrukcja masowych mordów, bo przecież krucjaty były „świętą wojną”.
Ironia polega na tym, że krytykując indoktrynację żydowską, Marian sam popada w indoktrynację antyżydowską. A to już nie religia, tylko czysta polityka.

2 komentarze
Bardzo dobry artykuł o religii…
Dyskusyjny, ale dobry !
Dziękuję! Grunt to dyskusja… a nie okładanie kijem 😉