Rozbity Orzeł Piastowski na Placu Konsulatu Polskiego. Prezydent wie — i milczy

Na Placu Konsulatu Polskiego w Olsztynie, tuż obok Kolumny Orła Białego, od lat stoi rozbita tablica z Orłem Piastowskim – najstarszym symbolem polskiej państwowości. W maju minęły dwa lata prezydentury Roberta Szewczyka. To wystarczający czas, by ocenić, dlaczego Orzeł Piastowski nadal stoi rozbity, a jednocześnie miasto od lat finansuje ochronę i utrzymanie w dobrej kondycji Szubienic.

W październiku 2025 roku zwróciłem się oficjalnie do prezydenta Olsztyna, Roberta Szewczyka, w sprawie rzeczy, która powinna być dla każdego Polaka oczywista: rozbitego Orła Piastowskiego stojącego na Placu Konsulatu Polskiego, tuż obok Kolumny Orła Białego.

Nie leżącego. Nie przewróconego. Stojącego — od lat — rozbitego.

I to jest właśnie najbardziej bolesne: symbol Polski stoi rozbity, a władza patrzy i nic nie robi.

🦅 Orzeł Biały to symbol Polski. Orzeł Piastowski to nasz rodowód

To nie jest dekoracja. To nie jest „element przestrzeni”. To nie jest tablica, którą można zostawić na później.

Orzeł Biały to symbol państwa. Orzeł Piastowski to symbol naszego rodowodu. O każdego Orła powinien dbać każdy Polak — a prezydent miasta w szczególności.

A jednak rozbity Orzeł Piastowski stoi nadal. W ramie. Na Placu Konsulatu Polskiego. W centrum Olsztyna. Od lat. I „podziwiają” go mieszkańcy miasta, turyści i oficjele, gdy uczestniczą w patriotycznych imprezach organizowanych pod Kolumną Orła Białego. Dla mnie… paranoja.

📩 Moja korespondencja z prezydentem Szewczykiem

W październiku 2025 roku wysłałem list do Roberta Szewczyka. Dołączyłem zdjęcia. Opisałem miejsce. Wskazałem problem. W listopadzie Prezydent odpisał. Uprzejmie. Proceduralnie. Tak, jakby sprawa była w toku.

A potem… nic.

Orzeł Piastowski stoi rozbity dokładnie tak samo, jak stał w dniu, w którym wysłałem pierwsze zgłoszenie. Stoi tak samo, jak stał rok wcześniej. Stoi tak samo, jak stoi od wielu lat.

W maju minęły dwa lata prezydentury Roberta Szewczyka

I to jest moment, w którym można już formułować ocenę. Dwa lata to nie jest „rozruch”. Dwa lata to nie jest „okres przejściowy”. Dwa lata to czas, w którym:

  • widać priorytety,
  • widać hierarchię wartości,
  • widać, co jest ważne, a co może czekać,
  • widać, czy ktoś reaguje na symbole, czy tylko na konferencje prasowe.

A fakty są takie:

Przez dwa lata prezydentury Roberta Szewczyka Orzeł Piastowski nadal stoi rozbity. Przez dwa lata nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Przez dwa lata symbol Polski czeka na naprawę — i się nie doczekał.

💸 A jednocześnie miasto od lat wydaje pieniądze na Szubienice

I to jest moment, w którym kończą się wymówki. Bo gdy symbol Polski stoi rozbity, a w tym samym czasie miasto regularnie finansuje utrzymanie Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej, to nie jest „brak środków”. To jest wybór. To jest priorytet. To jest polityka pamięci w praktyce.

Szubienice — Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej — są pielęgnowane. Orzeł Piastowski — symbol Polski — stoi rozbity. Ten kontrast mówi wszystko.

⚠️ To nie jest przeoczenie. To jest zaniedbanie

Jeśli prezydent miasta dostaje oficjalne zgłoszenie od mieszkańca, z precyzyjnym opisem problemu, i przez 7 kolejnych miesięcy nie dzieje się absolutnie nic — to nie jest „brak czasu”. To jest brak woli.

A mówimy o symbolu narodowym. O Orle Piastowskim. O tym, co powinno być nietykalne.

🏛️ Szubienice stoją nietknięte. Orzeł Piastowski stoi rozbity

I to jest obraz Olsztyna 2026 roku. Miasto, które lubi opowiadać o „szacunku do historii”, nie potrafi naprawić symbolu, który stoi rozbity w samym centrum. Można zasłaniać się procedurami. Można mówić o analizach. Można udawać, że to drobiazg.

Ale prawda jest prosta: Miasto, które nie reaguje na rozbity symbol Polski, nie reaguje na nic.

🎯 Dlatego o tym piszę

Nie z emocji. Nie z polityki. Z faktów. Bo mam korespondencję. Mam zdjęcia. I mam obowiązek mówić o tym głośno. Publicznie. Do skutku. Bo Orzeł Piastowski to nie dekoracja. Orzeł Piastowski to zobowiązanie. Czyż nie, Panie Prezydencie?

🗳️ Twoja opinia naprawdę ma znaczenie

Olsztyn to nasze wspólne miasto, a dwa lata prezydentury Roberta Szewczyka to wystarczający czas, by każdy z nas mógł ocenić kierunek, w jakim zmierza. Dlatego proszę — oddaj swój głos. Jedno kliknięcie mówi więcej niż tysiąc komentarzy. Pokażmy, co myślą mieszkańcy, zanim ktoś znów powie, że „wszystko jest w porządku”.

Jak oceniasz 2-letnią prezydenturę Roberta Szewczyka jako Prezydenta Miasta Olsztyna?

View Results

Loading ... Loading ...

6 komentarzy

  1. A jeszcze kilka miesięcy temu, ten nieudolny władca Olsztyna, chciał ukraść tereny należące do Gminy Purda. Roztaczał wizje budowy miasteczka prawnego. Władca który w ciągu roku nie potrafi naprawić tablicy, gdzie odbywają się uroczystości państwowe, według mnie jest goło…….!
    Z poważaniem
    Andrzej Adamowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *