Poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej postanowił 3 grudnia w Sejmie przypomnieć, że… tęskni. Nie za Braunem, nie za Czarzastym, lecz za stylem marszałkowania Szymona Hołowni. Ironia losu: ci, którzy najgłośniej krytykowali Hołownię, już dziś wspominają go jako wzór parlamentarnych manier.
🏛️ Hołownia – marszałek z klasą?
Marszałek Czarzasty poinformował, że nie będzie zapraszał na konwent seniorów przedstawiciela naszego koła poselskiego. Oczywiście jest to zgodne z regulaminem Sejmu, ale wbrew zwyczajowi parlamentarnemu, jaki wprowadził marszałek Szymon Hołownia
Poseł Skalik z nostalgią wspomina czasy, gdy Hołownia – ten sam, którego Konfederacja chętnie obśmiewała – zapraszał nawet koła poselskie do konwentu seniorów. Czyżby tęsknota za dobrym gospodarzem?
Formalnie marszałek Czarzasty ma rację: regulamin Sejmu przewiduje udział tylko klubów. Ale Hołownia, jako marszałek, rozszerzył praktykę – zapraszał także koła, w tym KKP. Efekt? Głos Konfederacji Korony Polskiej był słyszany. Teraz będzie – cisza.
🔥 Czarzasty – eurosowiecki totalniak?
Włodzimierz Skalik nie poprzestał na żalu. Posypały się epitety:
Eurosowieckie i totalniackie inklinacje, prymitywna reakcja, knajacki sposób traktowania ludzi.
W tle pojawił się Leszek Miller, który rzeczywiście w mediach krytykował Czarzastego za styl zarządzania SLD i pozbywanie się ludzi o odmiennym zdaniu. Skalik zręcznie podpiął się pod te słowa, by nadać swojej tyradzie dodatkową wagę.
Wypowiedź marszałka Czarzastego o partii Brauna – że funkcjonuje na pograniczu agentury rosyjskiej i delegalizacji – wywołała wściekłość KKP. Ale czy to tylko reakcja na wykluczenie z konwentu, czy może próba politycznego kontrataku?
🎯 Ku Prawdzie
Najciekawsze jest jednak to: posłowie Konfederacji Korony Polskiej, którzy z Hołownią mieli na pieńku, dziś stawiają go jako wzór. To tak, jakby kibice Legii zaczęli tęsknić za trenerem Wisły Kraków, bo obecny szkoleniowiec nie podaje im ręki. Skalik w Sejmie odkrył, że Hołownia był… lepszy. A Czarzasty? Eurosowiecki totalniak. Ku Prawdzie dodaje: polityka to teatr, a w tym akcie Konfederacja Korony Polskiej gra rolę nostalgicznego widza 😉
