Strategia konspiracji według Zbigniewa Bujaka

Już we wstępnej części spotkania Zbigniewa Bujaka z mieszkańcami Olsztyna w Książnicy Polskiej, nie obeszło się bez wspomnień bohatera książki Przepraszam za Solidarność.

Były takie dwie postacie w konspiracji: ja i Władek Frasyniuk. I to jest o tyle ciekawe, że w naszym przypadku, przyjęliśmy całkowicie odrębne strategie naszego postępowania, sposobu działania w konspiracji.

W moim przypadku było założenie, że najważniejsze jest, żebym się nie dał złapać. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy są przekonani, że bezpieka wszystko wie. Jak będzie chciała, to w każdej chwili zatrzyma.

Otóż, jeżeli się uda odpowiednio długo utrzymać się w konspiracji, to znaczy, że ta bezpieka nie wie wszystkiego, że nie może wszystkiego, że nie jest tak, że ona jest taka sprawna. W związku z tym – ludzie kochani – nie bójmy się tej bezpieki aż tak!

Ale to oznacza bardzo silne ograniczenie spotkań. Bujak się jeszcze ukrywa! To jest sens działać! Coś dalej robić.

Władek Frasyniuk przyjął zupełnie inną strategię. Mówił: żeby ludzie byli aktywni, to ja muszę się spotykać, muszę mobilizować. 

Myśmy mówili: Władek, jak ty przyjmiesz taką strategię, to ty szybko wpadniesz. Nie rób tego. Ty jesteś najważniejszy jak cię nie złapali. Władek twardo postawił na swoim. Spotykał się… we wrześniu wpadł. 

To jest jeden z ciekawych elementów konspiracji i myślenia strategicznego, które w tej konspiracji nam towarzyszyły.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *