Szepty natury w pędzącym świecie. Relacja z olsztyńskiego pokazu filmu „Szepty lasu”
„Szepty lasu” wybrzmiały w Olsztynie mocniej, niż ktokolwiek się spodziewał. Pokaz zostawił w widzach ciszę, pytania i ślad, który nie znika.
W Olsztynie odbył się wyjątkowy pokaz filmu przyrodniczego „Szepty lasu” — obrazu łączącego dokumentalną uważność na świat natury z filozoficzną refleksją nad porządkiem życia i śmierci. Po projekcji Andrzej Adamowicz rozmawiał z jednym z twórców filmu, Tomaszem Kotasiem; rozmowa odsłoniła artystyczne intencje autorów, obawy o przyszłość gatunku ludzkiego i trudności niezależnej produkcji.
Trzy cienie polskiej puszczy — wilk, ryś i niedźwiedź — obecne, choć ukryte. Natura mówi najgłośniej wtedy, gdy milczy.
🌲 Prawda o życiu i śmierci
„Szepty lasu” to film o porządku świata trwającym od setek milionów lat. Twórcy pokazują cykl życia i śmierci jako uniwersalny porządek, a każdą, nawet najmniejszą istotę — jako nośnik sensu. Film nie jest jedynie katalogiem przyrodniczych obrazów; to zaproszenie do zatrzymania i doświadczania wrażliwości, którą — jak mówi Tomasz Kotaś — warto pobudzać.
💬 Cytaty z rozmowy po pokazie
Mam nadzieję, że potrwamy jeszcze długo, ale boję się, jeżeli trochę nie zmienimy nastawienia i trochę trybu życia, to sami się zanihilujemy.
— Tomasz KotaśPowiem szczerze, że startowaliśmy z zerowym budżetem.
— Tomasz Kotaś
🧭 Czy potrafimy się zatrzymać
Podczas rozmowy z Andrzejem Adamowiczem, Tomasz Kotaś mówił o „nakręcającej się spirali” współczesnego życia i o potrzebie chwil wytchnienia. Film ma być takim miejscem oddechu — przestrzenią, która pozwala nabrać dystansu i przypomnieć sobie, że przyroda jest fundamentem naszego biologicznego istnienia. Twórcy filmu „Szepty lasu” wierzą, że w każdym z nas drzemie „cząstka wrażliwości”, którą warto pobudzać, by zmienić sposób patrzenia na świat.
🎬 Trudna droga niezależnego kina
Realizacja „Szeptów lasu” była projektem niezależnym. Tomasz Kotaś, który film zrealizował wraz z Krzysztofem Sarapatą, przyznał, że startowali bez budżetu i pozyskiwali środki w trakcie prac. W rozmowie Tomasz Kotaś podkreślił, że kino przyrodnicze w Polsce pozostaje gatunkiem niszowym, co znacząco utrudnia dostęp do zewnętrznego finansowania i ogranicza liczbę podobnych produkcji. To problem systemowy: wartościowe, refleksyjne filmy przyrodnicze powstają rzadko, mimo że znajdują oddaną publiczność.
🎯 Refleksja po projekcji
Olsztyńska projekcja filmu pokazała, że istnieje publiczność gotowa na kino, które prowokuje do myślenia o miejscu człowieka w porządku natury. „Szepty lasu” to nie tylko dokument o polskiej przyrodzie — to wezwanie do refleksji i zmiany postawy wobec świata. Film przypomina, że bez wrażliwości na otaczającą nas naturę trudno wyobrazić sobie długotrwałe, zdrowe funkcjonowanie gatunku ludzkiego.
Krótka, intensywna rozmowa o tym, jak powstawał film, co w nim najważniejsze i dlaczego las potrafi być bohaterem większym niż człowiek. Rozmowę z Tomaszem Kotasiem przeprowadził Andrzej Adamowicz — dziennikarz i współtwórca Ku Prawdzie.
🔵 Na koniec
Las nie potrzebuje naszej zgody, by trwać — to my potrzebujemy jego, by przetrwać. I może właśnie dlatego warto czasem przestać mówić, a zacząć słuchać tego, co szumi między drzewami.
Przewodniczący XI spotyka się z Prezydentem Trumpem, dzielą na nowo świat a my ekscytujemy się czy chłop z chłopem czy baba z babą to rodzina. Otóż to nie rodzina. W przyrodzie występują odstępstwa od naturalnego porządku świata ale nie może to być norma, którą preferujemy. Wszyscy, którzy jako urzędnicy przyczyniają się do akceptowania chorych rozwiązań powinny odpowiadać za łamanie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zaczynając od Premiera a kończąc na urzędniku na zadupiu! Jako Naród umieramy. Za dwadzieścia, trzydzieści lat będzie nas mniej o 10, 11 milionów i to właśnie powinno zajmować tych, którzy rządzą naszą Ojczyzną. A ze związków homo seksualnych czy lesbijskich nie będzie nas więcej. Z ideologią, która jest sprzeczna z naturą należy walczyć. A film Szepty lasu, pokazuje to co jako cywilizacja tracimy. Jeżeli nie wrócimy do naturalnego porządku świata jako naród, jako rasa, zginiemy i wcale nie jest mi przykro, ponieważ za kilka lat mnie nie będzie ale moim wnukom póki żyję, będę wbijał do głowy, co jest naturalnym porządkiem świata. Czasem nie należy być politycznie poprawnym, tylko dlatego, że twój szef jest częścią roweru!!! Wszyscy o tym wiedzą ale nikt nie ma odwagi o tym głośno powiedzieć, bo jeżeli zdradzi powszechną tajemnicę, to w środku nocy odwiedzą go policjanci albo strażacy, jak redaktora Sakiewicza, rodzinę Prezydenta Rzeczypospolitej lub naszej redakcyjnej koleżanki Prawda O UWM.
Pozdrawiam
Andrzej Adamowicz
Dziękuję! Andrzeju… zgadzam się z Tobą w 100% Ale odważnych… co powiedzą prawdę publicznie jest… niewielu i My nie uratujemy… CZŁOWIEKA 😉
Człowiek zawsze dążył do samozagłady. Kwestia czy będziemy mądrze gospodarować zasobami, które mamy. Jak na razie czarno to widzę. Pozdrawiam
Dziękuję! Chciało by się powiedzieć… panta rhei… sens obecnych działań człowieka objawi się dopiero przyszłym pokoleniom. Pocieszeniem jest to, że my tego nie doczekamy 😉
Oooo do czego idzie! Krowy bedo sie źrebili! Kobyły cielili! Owieczki prosili! Chłop z chłopem spać bedzie! Baba z babo! Sodomagomora!
Dziękuję! Trafiłeś w sedno „Niezatapialny” 😏😏😏