Szukali pokemonów. Zostali zatrzymani!

Do niecodziennej sytuacji doszło pod koniec lipca w Elblągu. Policjant, który zaniepokoił się jeżdżącym po jednym z osiedli samochodem, zatrzymał auto do kontroli i wylegitymował kierowcę i pasażerów, którzy zapytani o powód jazdy wokół osiedla odpowiedzieli, że: szukają pokemonów.

Prawdopodobieństwo, że szukając pokemonów będziesz zatrzymany przez policjanta, staje się coraz większe, wraz z lawinowym wzrostem popularności gry miejskiej Pokemon GO.

Jak się okazuje, zaangażowany w tropienie pokemonów gracz, zatraca poczucie rzeczywistości i wtedy może dochodzić do sytuacji, że nieświadomie łamie prawo… choćby te, że nie wszędzie wolno graczowi wejść.

Dobrze, że u nas jeszcze się nie strzela do intruzów, łamiących zakaz wchodzenia na teren prywatny.

Ja jeszcze tej gry nie wypróbowałem i pisząc szczerze… nie zamierzam się w to bawić. Wizyt na świeżym powietrzu i tak mam wystarczająco dużo, ale radują mnie te hordy ganiających pokemony.

Nareszcie komputerowe pokolenie ruszyło tyłki sprzed konsol! Może dzięki firmie Nintendo wzrośnie kondycja fizyczna społeczeństwa?

🎯 Ku Prawdzie

Nie zapomnijcie tylko uważać na to, gdzie szukacie pokemonów. Nie każda ich lokalizacja jest… bezpieczna! Przypominam: w Elblągu już zostali zatrzymani przez policjanta, bo szukali pokemonów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *