Szydzić w wolnym kraju każdy może?! Ku Prawdzie o granicach wolności słowa

Mija jedenaście lat od tamtej sprawy, a ja wracam do niej nie z sentymentu, lecz z obowiązku. Bo są historie, które z czasem nie tracą ostrości — przeciwnie, dopiero po latach widać je w pełnym świetle. I ta jest jedną z nich.

💭 Zapowiedź końca roku pełnego emocji

Już wtedy — z miesięcznym wyprzedzeniem — wiedziałem, że koniec 2015 roku będzie dla mnie wyjątkowo intensywny. Gdy pracowałem w KWP w Olsztynie, końcówka roku zawsze oznaczała gorączkowe czyszczenie budżetu, regulowanie zobowiązań i szał zakupów po „niespodziewanym” zasileniu z centrali.

W takich momentach dochodziło do naruszeń prawa, ale nikt się tym nie przejmował — bo przecież „siła wyższa”. Nawet Sąd potrafił uznać takie uzasadnienia za dopuszczalne.

⚔️ Proces o pomówienie – finał w Sądzie Okręgowym

29 grudnia 2015 r. o godz. 9:00, w sali 417 Sądu Okręgowego w Olsztynie przy ul. Dąbrowszczaków 44A, miała odbyć się rozprawa odwoławcza w procesie o pomówienie, który wytoczył mi Adam Kall – Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie.

W I instancji zostałem uniewinniony. Ale pytanie wisiało w powietrzu: czy macki policyjnej republiki kolesiów sięgają również do Sądu Okręgowego?

W Sądzie Pracy okazało się, że tak. Czy tym razem miało być inaczej? Wątpiłem.
Gdyby wyrok zależał wyłącznie od prawdy i od tego, co pełnomocnik Adama Kalla, adwokat Andrzej Szydziński, zawarł w apelacji — spałbym spokojnie.

😠 Apelacja, która zdumiała

Zdumiałem się, że tak miałka, pozbawiona merytorycznych argumentów apelacja wyszła spod pióra prawnika z takim stażem.

Czy pisała ją praktykantka?

Odniosłem wrażenie, że apelacja została złożona tylko dlatego, że adwokat — przyjmując sprawę — zapewnił Adama Kalla, iż wyrok skazujący mnie jest pewny.

🧠 Styl pracy adwokata – wspomnienie z sali rozpraw

Pamiętam, jak na rozprawie głównej adwokat odnosił się do Sądu. Nie widziałem tam petenta Sądu. Widziałem oskarżyciela, który instruował Przewodniczącą, co ma zrobić:

To proszę ponownie otworzyć rozprawę… Termin 7‑dniowy jest za krótki!

Tak SSR Mirellę Sprawkę strofował adwokat Andrzej Szydziński.

🕵️ Układy, opinie i prognozy „nie do podważenia”

Znajomość układów — nie tylko w olsztyńskim sądownictwie — pozwoliła A. Szydzińskiemu wyrazić opinię, że w Sądzie Najwyższym również nie uzyskam korzystnego wyroku w sprawie pracowniczej.

Przytaczam jeden akapit z odpowiedzi na apelację A. Szydzińskiego, którą wysłałem do Sądu Okręgowego w Olsztynie:

Treść apelacji, to zbiór niczym niepopartych tez adwokata Andrzeja Szydzińskiego, który z premedytacją tworzy fałszywe cytaty, by podważyć ustalenia Sądu Rejonowego. Adwokat Andrzej Szydziński w mowie kończącej proces w Sądzie Rejonowym przeistoczył się w psychologa, który radził mi, abym zaprzestał śledzenia poczynań oskarżyciela i zajął się życiem rodzinnym. Wskutek złożonej apelacji ja mogę teraz odwzajemnić się radą: zaprzestań pan zabawy w adwokata i zajmij się pan uzupełnieniem braków w znajomości języka polskiego.

🧩 Pointa, która nie traci aktualności

W wolnej Polsce szydzić każdy może. Ja — nie zamierzam milczeć.

Wolność słowa – grafika do wpisu o szydzeniu w Olsztynie

4 komentarze

  1. ” Stanisławie nie znudziła ci się ta walka z wiatrakami?” – OBSERWATOR nie zareaguje na zło. Faszyzm, powstał przez milczenie gdy działo się zło!
    W dzisiejszych czasach mówienie PRAWDY nikogo nie interesuje. Atakujesz element władzy, stajesz się wrogiem publicznym numer 1. To Ciebie, służby różnej maści będą brać pod lupę. Jak można zarzucać elementowi ELYTY, coś niegodnego. Zostajesz sam, ale walczysz. Wierzysz, PRAWDA – ZWYCIĘŻY! Niestety, wybacz, jesteś „idiotą” w powszechnym odbiorze! Ci, którzy Ciebie podjudzali okazuje się, że nie pamiętają, nie widzieli, niczego takiego nie mówili a że dokumenty wyraźnie mówią, iż PRAWDA jest po twojej stronie, i co z tego, kogo to interesuje?.
    Oczywiście przegrywasz!
    Przegrywasz, boś naiwny. Boś zapomniał maksymę „sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie” – po stronie ELYTY! A to jest siła łącząca prawicę, lewicę, liberałów, wierzących, niewierzących ……….
    Jedyną pociechą dla CIEBIE, może być fakt, że na tym świecie jest jeszcze kilku „IDIOTÓW”.
    Ale nie przejmuj się, znajdą się we właściwym miejscu, gdy władza przestanie się nimi bawić.
    A z tym, wyzionięciem ducha, niech poczeka!!!
    Pozdrawiam i wybacz za „IDIOTĘ”!
    IDIOTA, IDIOCIE, MOŻE TO POWIEDZIEĆ W TWARZ – CHYBA?
    Andrzej Adamowicz

    • Dziękuję! Sęk w tym, że mnie nie trzeba podjudzać do mówienia prawdy 😉 Dziękuję, że zaliczasz mnie do idiotów o określonej proweniencji… a nie do idioty w stadzie 😉 I mam nadzieję, że Ty też możesz podpisać się pod moim nowym mottem: Walczę. Bo prawda nie ma głosu, jeśli milczę. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *