Układy na UWM – Wydział Nauk Ekonomicznych i układ zamknięty, który miał nigdy nie wyjść na jaw

Do Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników UWM „PRAWDA” dotarło zgłoszenie z Wydziału Nauk Ekonomicznych. I nie jest to zgłoszenie z gatunku „ktoś coś słyszał”. To opis mechanizmu, który działa tam od lat z chirurgiczną powtarzalnością: te same osoby jeżdżą za granicę, te same osoby mają finansowane publikacje, te same osoby dostają nowe narzędzia dydaktyczne, te same osoby są w projektach i grantach, te same osoby pchane są w awansach.

A po drugiej stronie? Pracownicy z długim stażem i porównywalnym dorobkiem, którzy nie dostają nic. I nie, to nie jest „zbieg okoliczności”. Statystyka takich zbiegów nie przewiduje.

Dlatego Związek wystąpił do Rektora UWM o udostępnienie informacji publicznej obejmującej dziesięć obszarów działalności Wydziału Nauk Ekonomicznych. Skala wniosku odpowiada skali problemu.

🌍 Wyjazdy zagraniczne – kto jechał i za ile

Pełen rejestr wyjazdów zagranicznych z lat 2021–30 kwietnia 2026: kto jechał, dokąd, po co, za jakie pieniądze i z jakiego źródła. Transport, noclegi, diety, opłaty konferencyjne — wszystko.

A obok tego jedna liczba: ilu pracowników w tym samym czasie nie odbyło ani jednego wyjazdu za publiczne środki.

Dwie liczby. Czasem mówią więcej niż sto stron analizy.

📚 Publikacje za publiczne pieniądze

Ten sam okres. Wykaz finansowania artykułów w czasopismach z Scopus i Web of Science: kwoty, tytuły, beneficjenci.

Plus pytanie zasadnicze: czy istnieje jakikolwiek regulamin przyznawania tych środków? Bo wszystko wskazuje, że nie istnieje. A tam, gdzie nie ma zasad, rządzi jedno kryterium: dobre relacje z decydentem.

🖥️ Symulatory, licencje i dydaktyka dwóch prędkości

Zakupy oprogramowania dydaktycznego: symulatory gier ekonomicznych, programy do prowadzenia zajęć, bazy danych, licencje.

I znowu dwie liczby: ilu pracowników dostało dostęp, a ilu musiało wymyślać ćwiczenia od zera.

A studenci? Wyżej oceniają zajęcia z symulatorem niż zajęcia z kserokopiarki. A te oceny przekładają się na… wynagrodzenia.

💰 Podwyżki – kto wnioskował, kto dostał

Wnioski o podwyżki z ostatnich 11 lat: daty, jednostki, kwoty wnioskowane, decyzje, kwoty przyznane. Plus liczba pracowników z pozytywnymi ocenami okresowymi, którzy nie dostali nic.

Związek nie chce treści ocen. Pyta o coś prostszego: jak wydawano publiczne pieniądze na wynagrodzenia.

📑 Projekty i granty – kto w środku, kto na zewnątrz

Lata 2020–2026. Wykaz wszystkich projektów: kierownicy, zespoły, źródła finansowania, kwoty.

A obok liczba pracowników, którzy przez pięć lat nie byli w żadnym projekcie, mimo że pełnią funkcje, które tego wymagają.

🌐 Tłumaczenia na angielski w czasach AI

Lata 2023–2026. Wykaz zleceń tłumaczeń na angielski: wykonawcy, kwoty, podstawa wyboru.

I pytanie, które ciśnie się samo: czy UWM ma jakiekolwiek zasady zlecania tłumaczeń, skoro darmowe narzędzia AI tłumaczą artykuł naukowy w trzy minuty?

Bo zgłoszenie mówi jasno: efekt, który dziś kosztuje zero złotych, na Wydziale Nauk Ekonomicznych od lat zlecany jest za publiczne pieniądze. I to nie małych.

📈 Awans – komu pomagano, kto się sam ratuje

Ostatnie 6 lat. Procedury, regulaminy, plany rozwoju, mentoring. Liczba osób, które awansowały. I liczba tych, którym nikt nie pomógł.

🏛️ Funkcje, stołki i brak zaproszenia

Wykaz osób kierowniczych Wydziału Nauk Ekonomicznych z pełną listą funkcji.

Bo na tym wydziale potrafi się zdarzyć, że jeden człowiek jest dziekanem, dyrektorem instytutu, przewodniczącym rady dyscypliny, członkiem Senatu i kierownikiem grantu — jednocześnie. Na UWM to nie jest wyjątek. To jest model zarządzania.

A obok siedzą ludzie z wyższym stopniem naukowym, albo zdolniejsi, bez ani jednej funkcji. Nie z lenistwa. Z braku zaproszenia.

🧭 To nie fatamorgana. To Olsztyn

Akcja Związku „PRAWDA” nie wzięła się z kapelusza. To reakcja na konkretne, powtarzalne schematy, które na Wydziale Nauk Ekonomicznych widać jak na dłoni — i które w Olsztynie powtarzają się w tylu instytucjach, że człowiek przestaje wierzyć w przypadki. Bo ile razy można wierzyć w przypadek, kiedy nazwiska się nie zmieniają?

Bo układy na UWM to nie fatamorgana. To realia, które każdy pracownik uczelni, urzędu czy miejskiej jednostki rozpozna bez lupy: ci sami ludzie przy stołach, ci sami ludzie przy grantach, ci sami ludzie przy wyjazdach, ci sami ludzie przy podwyżkach.

A obok — szeregi kompetentnych, doświadczonych pracowników, którzy od lat słyszą tylko: „nie tym razem”.

A czasem — jak ja, gdy poprosiłem o podwyżkę — słyszą jeszcze coś bardziej szczerego: „nie mam takich możliwości”. Choć dla „swoich” te możliwości jakoś zawsze się znajdują. I to szybko.

Dlatego Związek „PRAWDA” zrobił to, co powinien zrobić każdy związek zawodowy w takim mieście jak Olsztyn: zapalił światło.

I teraz już nie da się udawać, że nic się nie dzieje. Ani na Wydziale Nauk Ekonomicznych, ani na UWM, ani w wielu innych miejscach, gdzie „przypadkiem” od lat rządzą te same nazwiska.

Układy na UWM? Bójcie się! PRAWDA działa!

I żeby było jasne: to nie jest pierwszy raz, kiedy Związek PRAWDA zapala światło na UWM. Już w 2019 roku padły deklaracje, które dziś brzmią jak gorzki żart.

‼️ Zmiana rektora niczego nie zmieniła. Układ zamknięty nie tylko przetrwał — został utrwalony

Ten film z 2019 roku przypomina moment, w którym obecny rektor UWM, prof. Jerzy Przyborowski, jeszcze jako prorektor, obiecywał Andrzejowi Adamowiczowi z Niezależnego Związku Zawodowego Pracowników UWM PRAWDA, że na uczelni nie może być kontynuacji w stu procentach. Mówił, że zawsze musi się pojawić coś nowego, że trzeba szukać nowych narzędzi i nowych ludzi, a on sam zapraszałby do współzarządzania.

Brzmiało to jak zapowiedź końca epoki Góreckiego — słońca UWM. Brzmiało jak deklaracja rozbicia układu zamkniętego, który od lat dławił uczelnię.

⚠️ Rzeczywistość po latach

Dziś, po latach, widać jedno: to były słowa bez pokrycia.

Po objęciu funkcji rektora Przyborowski nie tylko nie rozbił układu zamkniętego. On go utrwalił. Zabetonował. Nadał mu nową stabilność.

Mechanizmy pozostały te same. Ludzie ci sami. Decyzje te same. A Wydział Nauk Ekonomicznych UWM jest tylko jednym z przykładów, jak głęboko ten układ wżarł się w struktury uczelni.

🎙️ Głos z 2020 roku

W 2020 roku Andrzej Adamowicz napisał do Przyborowskiego, że wierzył w jego deklaracje. Pytał: czy coś Pan słyszy? i apelował: jak Pan nie wie, jak się zachować, to proszę zachować się przyzwoicie. Dziś widać, że ta wiara została wykorzystana.

🔒 Układ systemowy

Bo jeśli coś się na UWM zmieniło, to tylko to, że układ zamknięty przestał być układem Góreckiego, a stał się układem systemowym — odpornym na wybory, kadencje i obietnice.

Zmiana nazwiska na drzwiach gabinetu rektora nie zmieniła absolutnie nic. To była kosmetyka. Makijaż na tym samym ciele.

23 komentarze

  1. Dziękuję za odpowiedź. Niestety mam wrażenie, że nadal mijamy się w rozumieniu roli, jaką powinien pełnić związek zawodowy. Nie chodzi wyłącznie o formalne uprawnienia wynikające z ustawy, ale również o sposób realizacji celów zapisanych w statucie oraz faktyczne działania podejmowane na rzecz społeczności. Moim zdaniem związek zawodowy nie powinien ograniczać się jedynie do reagowania w sytuacjach konfliktowych, ale również aktywnie działać na rzecz budowania pozytywnego wizerunku uczelni, wspierania pracowników i pokazywania inicjatyw, które służą całej społeczności akademickiej. Niestety w obecnej formie trudno dostrzec takie działania. Mam wrażenie, że zamiast realnych efektów dominuje przede wszystkim komentowanie i tworzenie podziałów, co nie przekłada się na poprawę sytuacji pracowników ani uczelni. Zaślepienie nienawiścią skrzywdzonych. Od początku uważałem, że odpowiedź będzie trudna, ponieważ nie może ten związek wskazać konkretnych osiągnięć, które pokazywałyby realizację założonych celów, oczywiste jest że ich nie ma. Nie zauważyłem również aktywności związanej z promowaniem dobrych stron UWM na zewnątrz czy wspieraniem pozytywnego obrazu uczelni. Rola związku zawodowego to nie tylko krytyka i wskazywanie problemów. To również odpowiedzialność za dialog, współpracę i podejmowanie działań, które faktycznie coś zmieniają. Czasami więcej pożytku przyniosłaby konkretna praca na rzecz innych niż niekończące się spory i wymiana komentarzy.
    Mam również poczucie, że w komentarzu Pana Stanisława działa zasada „swój swojego kryje”, a sposób prowadzenia tej dyskusji niestety tylko mnie w tym przekonuje. Zauważam, że komentarze pojawiają się na innych stronach, natomiast brakuje bezpośredniego odniesienia się do konkretnych pytań. Na tym etapie kończę dalszą dyskusję w komentarzach, ponieważ uważam, że nie prowadzi ona do konstruktywnych wniosków. Mam nadzieję, że w przyszłości rozmowa o roli związku zawodowego będzie opierała się przede wszystkim na faktach, działaniach i rzeczywistych efektach pracy na rzecz ludzi. Mam nadzieję, że przekaz został zrozumiany i będzie okazją do refleksji dla osób, które zamiast rzeczowej rozmowy wybierają emocje i wzajemne ataki. Tylko merytoryczna dyskusja i konkretne działania mogą przynieść pozytywne efekty.

  2. Zamiast kolejnych oskarżeń i personalnych wycieczek warto przedstawić konkretne osiągnięcia. Skoro organizacja funkcjonuje od wielu lat, zasadne jest pytanie, jakie wymierne korzyści przyniosła pracownikom Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Jakie działania podjęto na rzecz poprawy warunków pracy pracowników niebędących nauczycielami akademickimi oraz nauczycieli akademickich? Jakie inicjatywy zakończyły się sukcesem? Jakie postulaty zostały skutecznie zrealizowane? W jaki sposób działalność związku przyczyniła się do rozwoju Uczelni? Zamiast nieustannej krytyki władz i pracowników oczekiwałbym przedstawienia konkretnych rezultatów działalności. Po wielu latach funkcjonowania organizacji jej członkowie i pracownicy mają prawo oczekiwać rozliczenia z efektów pracy, a nie wyłącznie kolejnych konfliktów i sporów personalnych.
    Trudno budować wiarygodność organizacji poprzez ciągłe podważanie działań innych osób, jeśli jednocześnie brakuje przekonujących przykładów własnych osiągnięć. Konstruktywna działalność związkowa powinna opierać się na dialogu, współpracy i rozwiązywaniu problemów pracowników, a nie na nieustannym antagonizowaniu środowiska akademickiego. Pracownicy mają prawo oczekiwać odpowiedzi na proste pytanie: jakie konkretne korzyści odniosła społeczność UWM dzięki działalności organizacji w ostatnich latach?

    • Dziękuję! Czyżbyś był tym „Obserwatorem” który towarzyszy mi już 12 rok?! Tak czy siak… dziękuję za tak merytoryczny komentarz. Myślę, że tym razem doczekasz się konstruktywnej polemiki ze strony Andrzeja. Pozdrawiam i nieustająco zapraszam do komentowania moich wpisów.

      • Dziękuję ale muszę jednak zaznaczyć, że nie trafił Pan z przypuszczeniem nie jestem osobą, o której Pan pisze, ani żadnym „Obserwatorem” towarzyszącym Panu od 12 lat.
        Szkoda natomiast, że Pan Adamowicz milczy, w sumie się nie dziwie że, nie chce odnieść się do konkretnych pytań dotyczących efektów działalności, osiągnięć i działań na rzecz społeczności UWM.
        Polemika, o której Pan wspomina, powinna opierać się na faktach i argumentach, ale nie sądzę że ona nastąpi. Bo co Pan Adamowicz napisze :). Tymczasem od dłuższego czasu trudno dostrzec z Pana Adamowicza strony merytoryczną dyskusję, częściej pojawiają się zarzuty i personalne odniesienia niż konkretne odpowiedzi na zadane pytania. Pytania były proste: Związek Prawda – jakie działania zostały zrealizowane, jakie przyniosły efekty i co konkretnie udało się osiągnąć przez lata działalności. Do tej pory nie otrzymałem na nie odpowiedzi.

        Jeżeli są konkretne sukcesy i rezultaty – warto je przedstawić. To będzie najlepsza forma obrony i jednocześnie realna przestrzeń do konstruktywnej dyskusji.

        • Dziękuję! Od założenia Ku Prawdzie preferuję „rycerzy” którzy walczą o prawdę z podniesioną przyłbicą! Pod „pseudo” jest się tylko „obserwatorem”, który nie może domagać się prawdziwie merytorycznej odpowiedzi od człowieka, który swojej działalności daje twarz, imię i nazwisko. On może… ale nie musi 😉 Atakować z ukrycia, w masce… żadna sztuka 😉

          • Nie chodziło o ukrywanie się, pseudonimy czy ocenianie osoby komentującej, tylko o konkretne pytania dotyczące działalności, efektów i osiągnięć. Fakt podpisania się imieniem i nazwiskiem nie zastępuje merytorycznej odpowiedzi, tak samo jak anonimowość nie zwalnia nikogo z prawa do zadawania pytań.
            Jeżeli ktoś publicznie przedstawia swoje poglądy (podpisując się imieniem i nazwiskiem 🙂 ), ocenia działania innych i zabiera głos w sprawach dotyczących społeczności UWM, musi liczyć się również z tym, że jego działalność będzie podlegała ocenie i pojawią się pytania o jej efekty. Nadal nie otrzymałem odpowiedzi na podstawowe kwestie: jakie konkretne działania zostały zrealizowane, jakie przyniosły korzyści pracownikom i społeczności akademickiej oraz jakie są wymierne rezultaty wieloletniej działalności. A polemika nie polega na ocenianiu, kto ma „podniesioną przyłbicę”, tylko na przedstawieniu faktów i argumentów. Prawdziwa dyskusja zaczyna się wtedy, gdy zamiast komentować formę wypowiedzi, odpowiada się na jej treść :), a nie chowa głowę w piasek. A swój swojego zawsze będzie bronił!!! Nadal pozostaję przy swoich pytaniach i czekam na merytoryczną odpowiedź. Bo ja znam odpowiedź na pytanie 🙂

            • Dziękuję! Szanowna Pani Agnieszko – moje nazwisko jest w stopce redakcyjnej. na stronie „Kim jestem” i w setkach wpisów na „Ku Prawdzie”. Jak to nie wystarczy… to moje imię: Stanisław a nazwisko Olsztyn 😉 A Pani godność?

    • Dziękuję! Obserwatorze — pytania o „osiągnięcia” związku zawodowego tylko potwierdzają, że nie rozumiesz jego ustawowej roli. ZZ nie zarządza uczelnią, nie przyznaje awansów i nie poprawia warunków pracy — od tego jest Pracodawca. Związek zawodowy istnieje po to, by bronić ludzi przed układem, a nie go ozdabiać.

      A ponieważ widzę, że temat wymaga szerszego wyjaśnienia, wszystkie komentarze pod tym wpisem podsumuję w osobnym tekście — tam przedstawię moją strategię i realną rolę ZZ na UWM.

  3. Czyli to już 10 lat, jak ochroniarze broniąc się przed dyscyplinarnym wyrzuceniem z UWM założyli związek zawodowy „Prawda”

    • Pracowniku, kryjesz się pod pseudonimem. Jeżeli chcesz podyskutować UJAWNIJ SIĘ, nie bądź tchórzem. Pozdrawiam Andrzej Adamowicz

      • Wielce Szanowny Panie Andrzeju, z przykrością muszę stwierdzić, że nie mogę ujawnić swoich danych z prostej przyczyny. Ujawnienie danych automatycznie wiązałoby się z kolejną petycją skierowaną na mój wydział i armia ludzi musiałby odpowiadać na szereg pytań najczęściej bzdurnych. Niestety ale inaczej nie można odebrać pytania skierowanego do WNE w kategorii „Awans – komu pomagano, kto się sam ratuje” Ostatnie 6 lat. Procedury, regulaminy, plany rozwoju, mentoring. Liczba osób, które awansowały. I liczba tych, którym nikt nie pomógł.
        Jak można określić liczbę osób którym nikt nie pomógł, z doświadczenia wiem że niektórym nawet jak się chce „pomóc” to im się nie chce. To tak jakby spytać Roberta Lewandowskiego ile bramek strzelił w karierze i ilu nie strzelił.
        W jednym z komentarzy jest pytanie o zasługi PRAWDY dla pracowników. Największą zasługą tego związku jest to że podczas ostatnich wyborów Rektora UWM kandydat zgłoszony i popierany przez związek uzyskał 1 głos (słownie: jeden głos), resztę głosów uzyskał obecny Rektor, nie było głosów wstrzymujących się. Tak na marginesie jednym z wybierających Rektora był pan Andrzej Adamowicz, ciekawe jak głosował.

  4. W tym roku Niezależny Związek Zawodowy Pracowników Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie „PRAWDA” będzie obchodził dziesięciolecie istnienia. Kilka razy Panu Rektorowi, składaliśmy wnioski o wyróżnienia dla pracowników z wieloletnim stażem pracy w postaci odznaczeń państwowych. Nasze wnioski nie zachwycały Pana Rektora z wiadomych względów. Tylko raz się zdarzyło ale nie z naszego wniosku, wyróżniona została Pani Profesor Kruk. Mam wrażenie, że przez niedopatrzenie, chociaż takie i inne wyróżnienia Jej się należą. Gdy doszło, podczas obrad Senatu UWM do omawiania kandydatury Pani Profesor Kruk, ktoś z sali stwierdził, że należy ona do NZZPUWM w Olsztynie „PRAWDA”, Pan Rektor ewidentnie był skonfundowany, zakłopotany, zmieszany i zdezorientowany.
    Za dwa dni będziemy obchodzić święto UWM, jestem ciekaw ilu pracowników z PRAWDY Pan Rektor wyróżni? Oczywiście idę o zakład, że nikogo.
    Ustawę 2.0 (znaną również jako Konstytucja dla Nauki) wprowadził ówczesny Wicepremier oraz Minister nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin i tym dokumentem umożliwił uruchomienie patologii w Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, która trwa do dzisiaj i jak widać, nowa, upragniona władza, która obecnie rządzi POLSKĄ mimo, że przed wyborami ją krytykowała, nic z tym nie zrobiła i już nie zrobi. Nie zdąży! Dlaczego!? Ponieważ układ w postaci zorganizowanej grupy, która czerpie pełnymi garściami ma szansę istnieć dalej. Trzeba tu dopowiedzieć, że ten stan ma wsparcie, roztoczony parasol ochronny przez wszystkie organa uprawnione do zwalczania patologii.
    Co można myśleć o Pani Marszałek Senatu Magdalenie Biejat ( w poprzednim wcieleniu bojowniczkę o prawa kobiet z przebrzydłym PIS-em), która przyjeżdża do UWM i spotyka się ze studentami i z nimi rozmawia? Można tylko przyklasnąć, ale jeżeli się spotyka z Rektorem, który nie wywalił „na mordę” z Uczelni nauczyciela, który dopuścił się molestowania sześciu studentów, a to już budzi wątpliwości co do zasad etycznych lewicowego polityka. Zresztą podobną metodykę postępowania stosuje Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcin Kulasek, pojawiając się cyklicznie w UWM i nie tylko, razem z Panem Przyborowskim. Co Ci rządzący politycy chcą nam powiedzieć?!
    Znamienne jest to, że sprawca opisanego powyżej molestowania nauczycie akademicki wspierał Pana Rektora w jego działaniach, pełniąc zresztą nadal funkcję wiceprezesa w jednym ze związków zawodowych funkcjonujących w UWM. I taka sytuacja nie wzburza członków tego związku, jego władz nadrzędnych ani „elyty” z tytułami naszej szacownej Uczelni.
    Aby opisać, gdzie, jak kto łamał prawo, kradł pieniądze, przekraczał kompetencje, nie da się opisać w komentarzu do artykułu. Uważam, że tym zagadnieniem powinny się zająć organa kontrolne powołane przez Rzeczypospolitą. Niestety ani poprzedni rządzący, ani obecni wybrańcy narodu nic nie zrobią, bronią swoich. Mam nieprzeparte wrażenie, że prędzej zajmą się redaktorem KU PRAWDZIE i piszącym ten komentarz, niż tym o czym mówi artykuł i ja w komentarzu?
    Ale jest nadzieja rok 2027, może się okazać, że ktoś ten stolik wy……… do góry.
    Ludzie muszą w końcu otworzyć oczy i stworzyć konfederację ludzi dobrej woli aby ratować i ocalić Rzeczypospolitą przed wymazaniem ponownie z mapy Europy.
    Z poważaniem
    Andrzej Adamowicz

    • Dziękuję! Po takim komentarzu to mogę tylko pogratulować jubileuszu i życzyć więcej sukcesów w walce z układem zamkniętym na UWM w następnej 10-latce 👍👍👍

  5. Szału w komentarzach nie widzę. Czyżbyś tylko ty widział olsztyńskie układy? Ze swojej strony potwierdzam, że pomimo zmiany nazwisk w wielu instytucjach i urzędach, Olsztyn nadal pozostaje Nową Hutą Polski Północnej.

  6. Ten wpis to nie jest atak. To jest opis rzeczywistości, którą wielu z Was zna aż za dobrze.

    Jeśli widzicie podobne układy — na UWM, w mieście, w instytucjach, w kulturze, w spółkach — nie milczcie. Komentarz, wiadomość, sygnał — cokolwiek.

    Układ zamknięty żyje ciszą. PRAWDA żyje tym, że ktoś w końcu powie „dość”. Olsztyn zasługuje na światło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *