Wschodnie piętno najnowszej historii Polski

Książka „Wschodnie piętno najnowszej historii Polski” z podtytułem „Relacja komendanta Obwodu Łuck AK krypt. „ŁAN” Józefa Wójcika (1939-1956)” stała się tematem wrześniowego spotkania Przystanku Historia IPN w Olsztynie. Waldemar Brenda rozmawiał z dr Joanną Karbarz‑Wilińską, która te niezwykłe wspomnienia komendanta Obwodu ZWZ‑AK Łuck opracowała do wydania książkowego.

📚 Autor wspomnień – kpt. Józef Wójcik

Kpt. Józef Wójcik pochodził z Tarnówka pod Skierniewicami. Do Łucka trafił w 1938 roku, gdzie założył rodzinę i gdzie zastał go wybuch II wojny światowej. W latach 70. rozpoczął spisywanie swoich wspomnień, które po latach trafiły do IPN dzięki jego synowi, Andrzejowi Wójcikowi.

Maszynopis liczył około 200 stron oraz luźne kartki z późniejszych lat, w tym z 1997 roku. Wójcik próbował wydać swoje wspomnienia w Londynie i Paryżu, lecz odrzucono je m.in. z powodu „wątków żydowskich” i „opisu Ukraińców”.


📝 Opracowanie naukowe dr Joanny Karbarz‑Wilińskiej

Opracowanie maszynopisu wymagało uporządkowania narracji, weryfikacji faktów, korekty nieścisłości oraz uzupełnienia obszernego aparatu przypisów. Dr Karbarz‑Wilińska podkreśliła, że nie była to prosta edycja, lecz pełne opracowanie naukowe.

Zakres książki obejmuje lata 1939–1956, zgodnie z cezurą wyznaczoną przez autora – od wybuchu wojny do powrotu z zesłania. Usunięto treści zbyt osobiste, zdezaktualizowane lub niemające wartości źródłowej.

W publikacji znalazły się także kopie i odpisy dokumentów konspiracyjnych, w tym rozkazy i wykazy żołnierzy Obwodu Łuck, częściowo potwierdzone w archiwach SBU.

🗺️ Wołyń – miejsce szczególne

Wołyń był regionem o wyjątkowej specyfice: według spisu z 1931 roku 68% mieszkańców stanowili Ukraińcy, a Polacy jedynie 16%. Budowa konspiracji była tam niezwykle trudna – emisariuszy AK często denuncjowano lub likwidowano.

Podkreślono, że określenia „zbrodnia wołyńska” czy „ludobójstwo wołyńskie” są uproszczeniem, ponieważ zbrodnie objęły aż siedem województw II RP.

⚔️ Konspiracja i walka

Józef Wójcik został włączony do podziemia w 1942 roku przez Leopolda Świtłę „Adama”. Organizował Obwód Łuck „Łan”, zajmował się legalizacją i tworzeniem struktur konspiracyjnych.

W kwietniu 1942 roku wysłał około 25 podkomendnych do niemieckiego posterunku w Torczynie, aby – wykorzystując sytuację okupacyjną – zdobyli niezbędne przeszkolenie i uzbrojenie. Z tej grupy utworzono później oddział „Krwawa Ula”

Wbrew mitom, AK na Wołyniu nie była bierna wobec mordów na Polakach. Pod koniec lata 1943 powstało dziewięć oddziałów samoobrony liczących 1200 ludzi, a całe struktury AK na Wołyniu osiągnęły około 8 tysięcy żołnierzy.

🚨 Aresztowanie i zesłanie

W marcu 1944 roku Wójcik został aresztowany przez Sowietów wraz z grupą około 32 osób. Trafił do więzienia w Łucku, a następnie do Kijowa, gdzie spędził siedem miesięcy w ciężkich warunkach śledczych.

W październiku 1944 roku zapadły wyroki – Wójcik otrzymał 20 lat, później skrócone bez jego wiedzy. Na Syberii przeżył m.in. strajki więźniów po śmierci Stalina. Do Polski wrócił w 1956 roku.

🤝 Relacje polsko‑ukraińskie

Dr Karbarz‑Wilińska podkreśliła, że współcześni Ukraińcy nie ponoszą odpowiedzialności za czyny poprzednich pokoleń, ale uczciwe relacje wymagają nazwania zbrodni po imieniu.

Wskazała również na obecność w ukraińskiej przestrzeni publicznej narracji niezgodnych z faktami, choć pojawiają się też głosy historyków mówiących o zbrodniach bardziej otwarcie.

Przypomniała o serii źródłowej IPN przygotowywanej wspólnie z archiwum SBU – 11 tomów dokumentów dostępnych w dużej części bezpłatnie w PDF.

📖 Dlaczego ta książka jest ważna?

To autentyczna relacja człowieka, który budował konspirację na Wołyniu, widział zbrodnie na Polakach, walczył z Niemcami, współdziałał z Sowietami, został przez nich zdradzony, aresztowany i zesłany – i wrócił po latach milczenia.

Dzięki pracy dr Joanny Karbarz‑Wilińskiej głos kpt. Józefa Wójcika wreszcie wybrzmiał.

Wschodnie piętno najnowszej historii Polski - IPN Olsztyn

✍️ Ku Prawdzie

Przepraszam za jakość dźwięku nagrania filmowego. To była moja ostatnia próba rejestrowania spotkania „na żywo”. Przy posiadanym sprzęcie dźwięk na oryginalnej ścieżce jest „wyciszony” i jego przywrócenie do pełnej krasy jest niemożliwe.

Jeden komentarz

  1. To spotkanie pokazuje, jak ważne jest przywracanie pamięci o ludziach, którzy nie tylko walczyli, ale także potrafili po latach opowiedzieć swoją prawdę. Kpt. Józef Wójcik zostawił świadectwo, które dziś wreszcie wybrzmiewa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *