Czy warto działać w Olsztynie? Panel dyskusyjny

28 lutego 2018 roku, w olsztyńskiej Książnicy Polskiej, odbył się panel dyskusyjny w temacie: czy warto działać w Olsztynie? Organizatorami dyskusji był KoLiber Olsztyn i Młodzieżowa Rada Miasta Olsztyna.

Dyskusję moderował Bar­tosz Prusik, którego miałem już przy­jem­ność poz­nać i rozpy­tać w cyk­lu jaka jest Two­ja praw­da?

Zdarzyło się to przy okazji dyskusji Ligi Szuwarowej w tema­cie: Czy jest życie po Brex­i­cie?  Bar­tosz Prusik aktu­al­nie jest prze­wod­niczą­cym Młodzieżowej Rady Mias­ta Olsz­ty­na.

For­muła dyskusji była otwarta, i głos mógł zabrać każdy, kto miał ochotę. Przed pójś­ciem na dys­putę, zajrza­łem na face­bookową stronę tego wydarzenia. Udzi­ał w pan­elu zadeklarowało pon­ad 40 osób! Zain­tere­sowanych było grubo pon­ad set­ka! Więc miałem pra­wo przy­puszczać, że w przy­tul­nej Książni­cy Pol­skiej będzie tłoczno i gorą­co. Także tem­at dyskusji… intry­gował.

Nieste­ty, rzeczy­wis­tość… skrzeczy. Do Książni­cy Pol­skiej, oprócz mnie, orga­ni­za­to­ra i dwóch zapros­zonych goś­ci, przy­było 12 osób. Potwierdz­iło się to, co obser­wu­ję już od 4 lat.  Olsz­tyn jako mias­to ludzi ciekawych świa­ta, i chcą­cych dzi­ałać na forum pub­licznym, nie tylko w swoim intere­sie… nie ist­nieje!

Pan­el dyskusyjny rozpoczęli od swoich reflek­sji na niwie dzi­ałal­noś­ci na rzecz mieszkańców Olsz­ty­na: Dar­iusz Falacińs­ki — pomysło­daw­ca Rap Fes­ti­walu w Olsz­tynie i Łukasz Kłoczews­ki, szerzej znany — szczegól­nie młodzieży — jako DJ Fau­da.

Głos zabier­ała także pub­liczność. Bartłomiej Biedz­iuk z Forum Roz­wo­ju Olsz­ty­na drążył tem­at i pytał zapros­zonych goś­ci:

Co mieszkańców Olsztyna zniechęca do działania? Czy w Olsztynie są realizowane potrzeby młodych ludzi? Czy Młodzieżowa Rada Miasta jest traktowana przez Radę Miasta jak maskotka? Czy możecie coś realnie zmienić? Czy traktuje się Was poważnie?

Bartosz Prusik: 

Na ten prob­lem trze­ba spo­jrzeć szerzej. Najlepiej w skali Pol­s­ki. Olsz­tyn jest dużym miastem w naszym region­ie, ale w skali Pol­s­ki, my jesteśmy małym miastem. 

Olsz­tyn jest specy­ficznym miastem. Dużo młodych ludzi, którym się chce dzi­ałać na etapie szkol­nym… wyjeżdża. Olsz­tyn traci tych ludzi.  Jest mało tych ludzi, których dzi­ała.  Dlat­ego jeżeli ktoś dzi­ała, to bard­zo dobrze się zna­ją.

Przez to, że jest mało osób do dzi­ała­nia, ta skala jest bard­zo mała. Urząd zaw­iązał Młodzieżową Radę. Nie pamię­tam w którym roku. Była prz­er­wa, ter­az ponown­ie zaw­iąza­li. Zależy im na tym, żeby była młodzież w Urzędzie. Żeby się uczyła. Żeby zdoby­wała kon­tak­ty, umiejęt­noś­ci. 

My jesteśmy dopiero na początku ścież­ki. To nie jest tak, że wszys­tko zależy od Urzę­du. To zależy od młodzieżowych rad­nych. Wszys­tko musi być na zasadach part­ner­s­kich. Jeżeli my coś damy dla mias­ta, my się pokaże­my, to mias­to też da nam… coś. Będzie wymi­ana. My zbudu­je­my markę, oni nam w tym pomogą. 

Jeżeli będziemy tylko wyma­gać, to log­iczne, że mias­to nic nam nie da. Gen­er­al­nie jest bard­zo ważne, by trafić na dobrych ludzi w Urzędzie. Nasza opiekun­ka z ramienia biu­ra Rady Mias­ta, jest naprawdę złotą kobi­etą, jeżeli chodzi o pode­jś­cie do młodych ludzi. Ona rozu­mie to. 

Dla wielu osób w Urzędzie, Młodzieżowa Rada jeszcze nie ist­nieje. Wiedzą, że takie coś jest, ale na tym się kończy ich wiedza. 

Porównu­jąc z inny­mi mias­ta­mi, to nie jest odosob­niony przy­padek. Nie moż­na powiedzieć, że w Olsz­tynie jest dobrze, ale nie moż­na też powiedzieć, że jest źle. Tak powin­no być na tym etapie. W każdym mieś­cie tak było.

To wszys­tko musi się przyjąć. Mar­ka musi zostać zbu­dowana. Młodzi ludzie muszą też się do tego przekon­ać. Muszą zrozu­mieć jak to dzi­ała. To jest najważniejsze. 

W Urzedzie moż­na dzi­ałać, ale Urząd jest tak specy­ficznym miejscem, że trze­ba tam przyjąć zupełnie inną strate­gię dzi­ała­nia. To nie jest roz­mowa z kolegą. To nie jest szkoła. To nie jest roz­mowa z przed­siębior­cą. To są bard­zo skom­p­likowane gry. Mam nadzieję, że z kadencji na kadencję będzie coraz lep­iej. 

Czy warto działać w Olszytnie? Bartoszu! Życzę powodzenia w tworzeniu marki Młodzieżowa Rada Miasta Olsztyna. Tylko jak na mój gust, za dużo w Twojej wypowiedzi było słowa musieć! Ja już zrozumiałem, że statystyczny mieszkaniec Olsztyna, młody czy stary, niczego nie musi! On nawet niczego nie chce, nie ma pragnień, marzeń! Wystarczy mu pełna micha. A pojęcia takie jak: działalność pro publico… nawet bez bono, czy dobro społeczne, dobro ogółu, to… lewackie wymysły lub idee fixe 😉

Co Ty sądzisz o akty­wnoś­ci w Olsz­tynie?
 answer

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *