Nie wbijajcie mi noża w plecy!

Dziwny jest ten świat! Ja wierzę, tak jak wierzył Czesław Niemen, że ludzi dobrej woli jest więcej!

Dziwny jest ten świat, w którym prawdę widzą nieliczni, a ślepców spotykasz co rusz.

Dziękuję za wsparcie, które otrzymałem od bliższych i dalszych współpracowników, oraz od związku zawodowego, do którego należę od lat.

Wierzę, że poparcie jest szczere!

Od nikogo nie oczekuję, że będzie umierać za Olsztyna! Wiem, że z tą sytuacją muszę zmierzyć się praktycznie sam.

Tych, co nie wierzą w moje czyste intencje i prorokują, że legnę jak mucha, proszę tylko o jedno:

Nie wbijajcie mi noża w plecy!

Sparafrazuję ciut kardynała Richelieu:

Boże, strzeż mnie od fałszywych przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam!

27 stycznia 2019

Niestety! Wtedy byłem naiwny jak… dziecko. Mój przełożony nadkom. Jacek Stankiewicz, którego uważałem za całkiem fajnego kolegę, jako pierwszy ugodził mnie w plecy.

Notatką służbową zawierającą nieprawdziwe okoliczności napisania Listu otwartego do Jerzego Dziewulskiego, dał oręż dla podinsp. Adama Kalla, aby ten mógł zamordować mnie jako pracownika Policji pisząc raport.

Mam nadzieję, że obu tych oficerów Policji wynagrodzi WSZECHMOGĄCY! Jak nie na tym nędznym padole, to z pewnością w niebiosach 😉 Wierzę, że karma’s a biche!

 

 

4 myśli na temat “Nie wbijajcie mi noża w plecy!

  • 7 marca 2014 o 20:03
    Permalink

    Tych ludzi dobrej woli jest dużo woęcej tylko brak im odwagi. W pełni Pana popieram. W naszej komendzie po doniesieniach o wydarzeniach związanych z Pana wystąpieniem przeciwko tej klice zawrzało w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jesteśmy z Panem i w pełni popieramy.

    Odpowiedz
    • 7 marca 2014 o 21:24
      Permalink

      Dziękuję! Nie proszę o dużo… jak popieracie to bądźcie ze mną wirtualnie! Każde Wasze codzienne wejście na moją stronę to zastrzyk energii i pewność, że podążam w dobrym kierunku! Ja nie zbawię świata ale czuję, że mogę ciut pomóc wszystkim pracownikom cywilnym Policji i funkcjonariuszom w naszym kraju – gdy wygram tę małą potyczkę! Co ma być tą wygraną to wkrótce ogłoszę.

      Odpowiedz
      • 7 marca 2014 o 21:37
        Permalink

        Mimo, że już jestem wykluczony z gry to bardzo na sercu leży mi los tych co zostali na „placu boju” . Przecież są to moi towarzysze niedoli. Stąd każda inicjatywa mająca na celu ulżenie w ich cierpieniu jest balsamem na moje skołatane serce. Życzę niespożytej energii i racjonalnego wykorzystania jej przypływu. Dobrze, że są jeszcze ludzie mający takie priorytety jak TY.

        Odpowiedz
        • 7 marca 2014 o 21:53
          Permalink

          Dziękuję! Jak widać tak zupełnie nie jesteś wykluczony! To, że dzięki sieci można nadal być w grze to wielki walor tych czasów. Praktycznie póki można klikać to jest się w grze! Ktoś to już powiedział: jak wpiszesz w przeglądarkę internetową swoje imię i nazwisko a w wynikach wyszukiwania Cię nie będzie to wtedy dopiero nie żyjesz!

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *