Kilkuset morderców rządzi Polską! Wojciech Sumliński

Niby wszystko to, co Wojciech Sumliński powiedział w wywiadzie udzielonym dziennikarzowi w Nowym Jorku już wiedziałem z jego książek i spotkań autorskich. 

Jednak obejrzenie takiej pigułki znów otworzyło mi podświadomość, i w losach Wojciecha Sumlińskiego widzę… siebie!

Moim oponentom od razu wyjaśniam, że widzę różnicę ciężaru gatunkowego tematyki, którą opisujemy.

Sumliński ma swojego pułkownika, ja mam swojego mł. inspektora, który oskarżając mnie o pomówienie, chciał uzyskać sądowy nakaz, bym nie mógł o nim pisać!

Sumliński wskutek osaczenia znalazł się na psychicznym dnie. Ja też, wskutek działań policyjnej republiki kolesiów, musiałem skorzystać z pomocy prawdziwych fachowców od zdrowia psychicznego, by nie zwariować i uznać ich prawdę za… prawdę.

Trzeba mieć dużą wiarę w Boga i własne siły, by nie załamać się po cyrku odstawionym przez prokuratorów, sędziów, adwokatów i radców prawnych w moich procesach sądowych.

Trzeba mieć dużą wiarę w Boga i w siebie, by trwać na drodze ku Prawdzie, gdy wokół tyle obłudy, hipokryzji, tchórzostwa i zwykłego braku przyzwoitości.

Historię życia Mariana Tadeusza Gryglasa znałem już wcześniej, ale dopiero opisana przez Sumlińskiego uzmysłowiła mi, że pozbawienie pracy, to nie była kara, a nowe wyzwanie.

List otwarty do J. Dziewulskiego otworzył przede mną inny świat.

To tak, jak z poglądem na zdrowie społeczeństwa. Gdy sam nie chodzisz do lekarza i nie bywasz w szpitalu to myślisz, że wszyscy wokoło są zdrowi.

Gdy ja trafiłem na bezrobocie okazało się, że skrzywdzonych przez pracodawców jest… dużo.

Jednak nie spotkałem nikogo, kto by wyleciał z pracy, ponieważ pracodawca utracił do niego zaufanie.

Spotkałem wielu pracujących, którzy mają problemy z pracą, ale je ukrywają, by nie dać podstaw do rozwiązania umowy o pracę.

Kto rządzi w Polsce?

Uważny czytelnik książek Sumlińskiego może sam odpowiedzieć na to pytanie. Ja w 100% zgadzam się z opinią Sumlińskiego:

Kilkuset morderców rządzi Polską!

Politycy to tylko marionetki w ich rękach. Nam pozostawiają ułudę wyboru polityków.

To takie igrzyska dla gawiedzi. Bawcie się w demokrację, a my zgarniamy kasę!

Czy kiedykolwiek nadejdzie tego kres? Ponieważ z natury jestem optymistą to napiszę:

z pewnością tak!

Smutne, że wielu z Was i ja, już tego nie doczekamy!

 

 

8 myśli na temat “Kilkuset morderców rządzi Polską! Wojciech Sumliński

  • 22 grudnia 2015 o 23:54
    Permalink

    Prawo żeby było jednakowe dla wszystkich nie musiał byś z niepewnością czekać na decyzję sądu Krzywda która cię spotkała boli Jak długo jeszcze zamiast uznania karani będą ludzie głoszący prawdę? Radosnych wesołych świąt pozdrawiam

    Odpowiedz
    • 23 grudnia 2015 o 00:21
      Permalink

      Dziękuję! Cóż… life is brutal 🙁 Może z nowym rozdaniem w polityce coś jednak drgnie i w prawie, i w sprawiedliwości w przyszłym roku 🙂 Dziękuję szczególnie serdecznie za życzenia świąteczne. Piję rzadko… ale z okazji Świat BN wypiję kielicha za Twoje zdrowie w podzięce za okazywane mi wsparcie i stałość! Pozdrawiam.

      Odpowiedz
      • 25 grudnia 2015 o 08:57
        Permalink

        Wierz w Prawo i Sprawiedliwość a będziesz w zimę boso chodził 🙂 Zdrowych wesołych spokojnych świąt

        Odpowiedz
        • 25 grudnia 2015 o 13:36
          Permalink

          Dziękuję! Ja wierzę… jeszcze w prawo i sprawiedliwość! Nie wierzyłem nigdy w żadną republikę kolesiów… no może ciut zwiódł mnie Paweł Kukiz z ruchem oddolnym… a w PiS nie wierzyłem od początku… polecam swój list otwarty do Jerzego Szmita 🙂 Jak smakował karp? Mi znakomicie 🙂

          Odpowiedz
    • 22 grudnia 2015 o 22:22
      Permalink

      Dziękuję! Witam kolegę blogera. Z pewnością zajrzę… tematyka interesująca. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 22 grudnia 2015 o 01:26
    Permalink

    święta na nosie a tu takie grobowe tematy proszę więcej tego optymizmu no i zdrowych i wesołych świąt życzę!

    Odpowiedz
    • 22 grudnia 2015 o 10:41
      Permalink

      Dziękuję! To nie ja „wymyślam” temat wpisu… to życie 😉 Dziękuję za życzenia i… z wzajemnością!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *