List do policyjnych wydziałów logistycznych

W dniu 6 marca 2014 r., kiedy już wiedziałem, że mogę się czuć zwolnionym z pracy, napisałem i wysłałem – pocztą tradycyjną – list do Koleżanek i kolegów, z innych wydziałów zajmujących się logistyką w Policji.

List do policyjnych wydziałów logistycznych napisałem by szukać wsparcia i pomocy. Jednak kierownictwo służbowe wyższego stopnia było szybsze. Chyba we wszystkich policyjnych wydziałach logistycznych w kraju, odbyły się operatywki, na których przełożeni przestrzegali podwładnych by „nie mieszali się” w moją historię.

W imieniu służby dziękuję bardzo za wykazaną czujność, w imię solidarności z kierownictwem służbowym wyższego stopnia. Ci zastraszeni podwładni mogliby coś, nie daj Boże, o Was napisać na moim blogu.

Było minęło, a ja poniżej zamieszczam ten list. Może jakaś zbłąkana owieczka tu zajrzy i go przeczyta, i nabierze ciut odwagi.

Koleżanki i koledzy!

Nazywam się Stanisław Olsztyn i praktycznie od 14 lat pracuję w logistyce Policji. Zachęcony publiczną dyskusją w Radiu Szczecin o wynikach kontroli Sanepidu i Inspekcji Pracy w szczecińskich komisariatach, zamieściłem w internecie List otwarty do Jerzego Dziewulskiego, w którym pokrótce przedstawiłem funkcjonowanie logistyki w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

W tym liście przedstawiłem tylko sytuację personalną w naszej logistyce, w kontekście potrzeb i rzeczywiście dokonanych zakupów przez kierownictwo.

Już w tym liście otwartym zaznaczyłem, że nie walczę z Policją, czy z KWP w Olsztynie, lecz na uwadze mam odbiór naszej pracy w społeczeństwie. Pisałem ten list w interesie swoim i ludzi takich jak Wy, rzetelnie pracujących przy ograniczonych środkach finansowych.

I co mnie za to spotkało?

Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie bez oczekiwania na wyniki zarządzonej kontroli, poinformował związek zawodowy, którego jestem członkiem, że utracił do mnie zaufanie, i dlatego zamierza rozwiązać ze mną umowę o pracę!

Nieważne problemy, które przedstawiłem, nieważna moja 14 letnia praca, nieważne moje intencje, których Komendant nie raczył poznać. Najważniejsze ukarać autora listu.

Szukając środków obrony, przyszedł mi pomysł założenia bloga, w którym będę opisywać całą sytuację.

Już po 3 dniach jego faktycznego funkcjonowania uzyskałem – moim zdaniem – szerokie poparcie, co mierzę ilością przychylnych mi komentarzy.

Uzyskałem to praktycznie własnym sumptem i dzięki życzliwości niektórych pracowników KWP w Olsztynie.

Zwracam się do Was, policjantów i pracowników wydziałów logistycznych Komend Wojewódzkich, o wsparcie mojej inicjatywy.

Was nic to nie kosztuje i niczym nie zagraża, a Wasze regularne wizyty na moim blogu, będą nieocenioną pomocą w mojej małej krucjacie.

Wspomóżcie mnie, przynajmniej do czasu ogłoszenia wyników kontroli i wyjaśnienia mojej sytuacji.

Wkrótce zamierzam założony blog poszerzyć o możliwość komentowania, dyskutowania na tematy związane z bieżącą pracą. Jak zauważyłem, wideokonferencje nie dają takiej możliwości.

Opiszę sytuację wprowadzania indeksów w grupie GM. Bo narobicie się, i to wszystko nie zda egzaminu. Muszą na górze ruszyć mózgi, a nie tylko zwalać robotę na poszczególne KWP.

Walczcie o swoje!

Jeżeli zapoznacie się z moim blogiem i uznacie, że jest coś wart, to proszę o regularne odwiedzanie go, i rozpropagowanie tego adresu wśród innych wydziałów logistycznych, i podległych Wam KMP i KPP.

Z góry serdecznie DZIĘKUJĘ!!!

Olsztyn, dn. 06.03.2014 r.

List do policyjnych wydziałów logistycznych, był moim drugim listem otwartym. 

Pomógł mi w szybkim zrozumieniu, że ze strony funkcjonariuszy i pracowników Policji, nie mogę liczyć na żadne oficjalne poparcie, czy realną pomoc.

Środowisko jest tak zastraszone, że nawet ilość anonimowych komentarzy spadła do poziomu zerowego.

Dzięki ilości odsłon wiem, że jesteście ze mną i obserwujecie moją walkę. Dziękuję i proszę, o propagowanie bloga wśród rodziny i znajomych. Wieść szeptana jest najbardziej skuteczna!

Z Paździochami poradzę sam!

Nie wbijajcie mi tylko noża w plecy. Proszę!

10 myśli na temat “List do policyjnych wydziałów logistycznych

  • 24 marca 2014 o 21:20
    Permalink

    zastanawiam się skąd ten strach przed komentowaniem i odsłanianiem „tajemnic” KWP, tu każdy wszystko wie, mija tydzień i każdy wie kto, gdzie i z kim, a nawet za ile. Czy muszę pracować w zaopatrzeniu żeby wiedzieć że nie ma i nie będzie segregatorów lub w informatyce żeby wiedzieć że nie ma pieniędzy na tusz do drukarki? Nie widzę że na 10 osób przypadają 2 szt. nożyczek? Ale za to widzę: nowiutką skodę służbową pod KWP, słyszę o wypasionych ekspresach,, czytam o zestawie kina domowego w wynajętym służbowym mieszkaniu K-nta. Ja nawet jestem za tym żeby komendant miał super telewizor, oglądał tv w wygodnym fotelu, popijając świeżo mieloną kawą … nawet wydaje mi się że na takim stanowisku tak właśnie powinno być. Tylko nie w czasach kiedy każdy sam sobie kupuje długopisy,.. ale cóż ja mogę wiedzieć? jestem tylko cywilem.

    Odpowiedz
    • 24 marca 2014 o 22:25
      Permalink

      Dziękuję! Skąd ten strach? To źle pojęta solidarność środowiska! Nawet jak organa władzy potwierdzą, że ja napisałem prawdę, którą Wy wszyscy już znacie to i tak ja będę już tą czarną owcą w Policji! Bo jak on śmiał o brudach w Policji mówić całemu społeczeństwu?! Nie rozumieją, że takim postępowaniem sami sobie szkodzą. Udzielny książę z Warszawy nie ma pojęcia o rzeczywistych potrzebach środowiska a raczej ma te potrzeby w pogardzie! Dla niego ważniejsze jest obejrzenie w 3D dobrego filmu a nieważne jest, że płetwonurek nie ma okularów by wogóle mógł coś zobaczyć pod wodą!

      Odpowiedz
    • 25 marca 2014 o 10:19
      Permalink

      To nie do końca strach. Pan Stanisław poruszył posady kwp i zasady panujące w wojewódzkiej. Patrząc z punktu widzenia powiatu, my nie posadamy takiej wiedzy o tym kto, co kupuje i dla kogo. Dla nas, powiatów wymyślono limity roczne, których mamy się trzymać.W roku ubiegłym limity rozsyłane były rozdzielnikiem.W tym roku, żeby nie było awantur, który powiat jest lepszy każdy otrzymał indywidualny limit.Wymaga się od powiatów realizacji zadań na zasadzie mniej nakładów więcej efektów, tylko pytanie kto ma na te efekty pracować i czym???Samorządy, które dostają alergii na nasze pisma błagalne o pomoc w zakupie materiałów biurowych, tuszy, tonerów?Tak źle to jeszcze nie było, ale może być zawsze gorzej, niestety 🙁

      Odpowiedz
      • 25 marca 2014 o 12:48
        Permalink

        Dziękuję! I to dziękuję bardzo! Na głos takich ludzi spoza KWP Olsztyn liczyłem… i się doczekałem! Warto było! O bezsensowności limitów, norm itp., to ja wielokrotnie mówiłem logistykom, kiedy jeszcze byłem zapraszany na odprawy! Dawne czasy 🙂 Swoje zdanie o pozyskiwaniu środków finansowych przez KMP/KPP na Fundusz Wsparcia Policji, wyraziłem publicznie na szkoleniu Jurata 2013 r. To żenujące, że musicie o środki finansowe na podstawowe materiały żebrać w samorządach! Pisałem o tym w internecie ale oczywiście bez echa, bo pisałem anonimowo! 🙂 Co do strachu… moim zdaniem to, że siedzicie cicho i bez szemrania wykonujecie polecenia KWP to jest właśnie efekt zastraszenia. Na moim przypadku pokazują, że wychylanie się nie opłaca! Z głupoty, oportunizmu, lenistwa i wrodzonej obstrukcji nie szukają drogi do poprawy funkcjonowania logistyki a energię tracą na zachowanie swoich stołków.

        Odpowiedz
        • 25 marca 2014 o 14:05
          Permalink

          Nie nazwałabym tego zastraszeniem.Według mnie to brak siły na swego rodzaju głupotę i ogólna bezsilność.Pracownik cywilny „dojony” jest do ostatniej kropli potu.Zakresy obowiązków na jednego w powiecie, to prawie tak jak z czterech, pięciu wydziałów kwp.Wynagrodzenie?Dwa lata człowiek czeka aż podniosą wynagrodzenie w związku z wartościowaniem.Czeka i czeka na lepsze czasy, bo z kwp ciągle odmowa-brak środków.Ale przecież są ważniejsze, priorytetowe zadania.Smutna rzeczywistość.Ktoś może powiedzieć:zmień pracę.A bo to człowiek nie próbował?Ciężko ze zmianą w mniejszym mieście.I dalej człowiek tkwi w tym.Nawet się oswoił i czyta z uśmiechem kolejne wymysły.Bo jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

          Odpowiedz
          • 25 marca 2014 o 14:36
            Permalink

            Dziękuję! I to mi się podoba 🙂 Jest dyskusja! Czekacie na lepsze czasy? My na jakąkolwiek podwyżkę czekamy też już chyba z 5 lat. Co do Waszych zakresów i wynagrodzenia – to właśnie jest dyskryminacja pracowników cywilnych w Policji w czystej postaci! Ale o tym musicie mówić, krzyczeć właśnie Wy! Tak źle się dzieje bo pozwalacie na to. Czy dała pani kiedykolwiek odpowiedź dla KWP, że nie wykona pani jakiegoś polecenia bo ono jest… nierozsądne lekko mówiąc?

            Odpowiedz
            • 26 marca 2014 o 08:04
              Permalink

              Zdarzało się odmówić zrobienia czegoś lub zrobienia tego po swojemu.Co do pracowników cywilnych to długa i smutna historia.Począwszy od wynagradzania,do ogólnego szacunku.Teoretycznie mamy swoje święto, praktycznie nie jest obchodzone.Jesteśmy drugą kategorią ludzi.Nam musi się chcieć pracować, niestety naszym przełożonym nie chce się walczyć o swojego pracownika.Przyjmują to, co kwp napisze i stwierdzą”ale co ja mam zrobić”.Uważam, że zwiększenie wynagrodzenia w związku z wartościowaniem jest w interesie kierownika jednostki.To on powinien dążyć do tego, żeby pieniądze się znalazły, skoro sam dołożył pracownikowi obowiązków.Nie jesteśmy wielbłądami.

              Odpowiedz
              • 26 marca 2014 o 08:21
                Permalink

                Dziękuję! Faktem jest, że pracownicy cywilni jako cała grupa są dyskryminowani – o tym wszyscy wiedzą ale niestety nie walczą, albo raczej walczą bardzo nieskutecznie. Związki od czasu do czasu coś tam bąkną i mają punkt w sprawozdaniu z działalności! Ja mówiąc szczerze liczyłem na ogólną poprawę kondycji całej Polski. Tak jak za PRL – Polska rośnie w siłę a ludziom żyje się dostatniej! 🙂 Mrzonka 🙁

                Odpowiedz
  • 24 marca 2014 o 20:48
    Permalink

    Witam sam widzisz że będzie ciężko na dobre jeszcze się nie zaczęło a machina już ruszyła Nie ma znaczenia czy masz rację ,,kierownictwo służbowe wyższego stopnia” działa w imię swoich interesów nie kieruje nimi tak naprawdę dobro służby kwestie moralne, służba społeczeństwu sam tego już doświadczyłeś. powodzenia

    Odpowiedz
    • 24 marca 2014 o 22:08
      Permalink

      Dziękuję! Mimo wszystko ja wierzę w sukces… bo jak wiesz nadzieja umiera ostatnia 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *