Sport

Sport uprawiam całe życie. Były epizody poważniejszego traktowania zmagań sportowych, ale do ruchu fizycznego i umysłowego, nikt nigdy nie musiał mnie namawiać. Wiele jest dyscyplin, które uprawiałem i uprawiam nadal, a jeszcze więcej jest tych, w których zmagania śledzę.

SportLatanie za balonem to moja nazwa pił­ki nożnej. Ta dyscy­plina zabiera mi najwięcej cza­su i daje dużo satys­fakcji… cho­ci­aż ostat­nio przyniosła też dużo niezdrowych emocji ale o tym, przy innej okazji. Jako ilus­trację strony umieś­ciłem zdję­cie, które ukaza­ło się w Gaze­cie Wybor­czej w lutym 1999 roku. Ten facet w koszulce w czarno-zielone pas­ki, strze­la­ją­cy na bramkę drużyny dzi­en­nikarzy telewiz­ji Canal+ Pol­s­ka - to ja!

Oprócz pił­ki nożnej, intere­su­ję się w szczegól­noś­ci, taki­mi dyscy­plina­mi jak: pił­ka siatkowa, pił­ka ręcz­na, lekkoatle­ty­ka, biathlon, sko­ki nar­cia­rskie, kolarst­wo, pod­nosze­nie ciężarów. Nie odpuszczam Igrzysk Olimpi­js­kich i Mis­tr­zostw Świa­ta, czy też Europy, nie tylko w tych dyscy­plinach, co wymieniłem.  Jeżeli chcesz przeczy­tać wszys­tkie wpisy na blogu, doty­czące moich zma­gań sportowych i moich emocji przeży­wanych jako kibic, kliknij na kat­e­gorię wpisów  Sport. Jeżeli intere­su­je Cię tylko określona dyscy­plina, to wpisz jej nazwę w wyszuki­warkę na blogu — pasek główny — i wyświ­etlą się wpisy z takim tagiem.

Jeżeli chcesz zobaczyć mnie w akcji na boisku, zapraszam do obe­jrzenia filmiku z IV Halowych Mis­tr­zostw Scrab­b­listów w piłce nożnej. Gram w czarnej koszulce, i strze­lam hat tric­ka w drugim meczu 😉 Obec­nie moż­na mnie spotkać, pod­czas upraw­ia­nia sportu — na żywo — na orliku w Gutkowie, lub przy plan­szy scrab­blowej, w różnych mias­tach Pol­s­ki.

22.03.2014 r. — przeglą­dałem — w ramach porząd­ków urlopowych — swo­je tecz­ki z doku­men­ta­mi i znalazłem poniżej zamieszc­zone dyplomy. Oczy­wiś­cie to nie są wszys­tkie moje tro­fea sportowe. To uzmysłow­iło mi, w ilu różnych konkurenc­jach pode­j­mowałem współza­wod­nict­wo sportowe. Za mój najwięk­szy sukces na are­nach sportowych, uważam brą­zowy medal na Mis­tr­zost­wach Pol­s­ki w … biathlonie. Nawet nie pamię­tam, w którym to było roku! Coś na początku lat 80 ubiegłego wieku!

 

10 thoughts on “Sport

  • 27 lutego 2015 at 17:01
    Permalink

    Kocham sport, kto nie upraw­ia sportu w życiu to wiele traci !

    Reply
    • 4 marca 2015 at 17:59
      Permalink

      Dzięku­ję! Świę­ta praw­da! Poz­draw­iam!

      Reply
  • 18 lutego 2015 at 22:22
    Permalink

    Witam ponown­ie.
    W październiku 2014 miałem zabieg i do mar­ca z piłką stop. Mam nadzieję,że w mar­cu wejdziemy na Orlik ( gram z old­bo­ja­mi ) a i w Olsz­tynie chęt­nie wezmę udzi­ał w jakimś treningu.
    Co do innych spraw , to zas­tanaw­iam się na Mostem w Warsza­w­ie.

    Reply
    • 18 lutego 2015 at 22:43
      Permalink

      Dzięku­ję! Życzę szy­bkiego powro­tu do pel­ni sił! Z pewnoś­cią wyjś­cie na orlik z wios­ną, to bard­zo dobry pomysł! Co do mostu tego… spalonego… cóż bied­ny dwa razy traci… żałowano parę tysię­cy na miesiąc by stan mostu mon­i­torować na bieżą­co, to ter­az trza będzie wyłożyć… jak słysza­łem kilka­s­rt mil­ionów na jego remont!

      Reply
      • 19 lutego 2015 at 10:44
        Permalink

        Raczej chodzi mi o światłowody do MON-u, które uległy uszkodze­niu. Przy­padek???

        Reply
        • 19 lutego 2015 at 10:54
          Permalink

          Dzięku­ję! Niewąt­pli­wie to sprawka WSIGRU! 🙂

          Reply
  • 18 lutego 2015 at 16:55
    Permalink

    Jeżeli dodatkowo i piłkars­ka pas­ja to jestem z Panem.

    Reply
    • 18 lutego 2015 at 17:54
      Permalink

      Dzięku­ję! Pomi­mo, że 50-yka już dawno rozmieniona, dwa, trzy razy w tygod­niu koniecznie trze­ba poga­ni­ać za balonem 🙂 Poz­draw­iam i proszę o stałe wiz­y­ty! O sporcie też piszę!

      Reply
      • 19 lutego 2015 at 10:46
        Permalink

        Panie Stanisław­ie,
        Ja też mam 50-tkę na „karku”, ale pił­ka to pas­ja od 2 klasy pod­stawów­ki.

        Reply
        • 19 lutego 2015 at 10:56
          Permalink

          Dzięku­ję! To mamy podob­nie! Ja za balonem bie­gałem… jak tylko zacząłem bie­gać 🙂

          Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *