Szaradziarstwo – moje ab ovo

Szaradziarstwo to moja pasja od najmłodszych lat.

Zaczynałem od rozwiązywania krzyżówek w gazetach. Później kupowałem wydawnictwa poświęcone tej dziedzinie rozrywek umysłowych i były to: Szaradzista i Rozrywka.

Kiedy rozwiązywanie zaczęło mnie nudzić, spróbowałem sił jako autor. Pierwsze moje zadanie zostało opublikowane w 1981 roku w Rozrywce:

H O M O N I M

  _  _  _  _  _  ! Koń! Miecz! Kusza!
_  _  _  /  _  _   pole bitwy rusza!

Proste? Bardzo… ale trzeba było na to wpaść  😆

Stanisław Olsztyn - Kim jestem? - SzaradziarstwoPo dzień dzisiejszy zachowałem przekaz pocztowy, którym redakcja przesłała mi honorarium autorskie. Było to 16 zł! Jak przypominam, wtedy to wystarczyło na pół litra i coś na ząb! Niby niedużo a cieszyło ogromnie.

Za dwie linijki tekstu, który wymyśliłem chyba w minutę to był super zarobek. Potwierdziło mi to, co już wiedziałem: MYŚLENIE POPŁACA! I tego trzymam się po dzień dzisiejszy.

Obecnie, gdy tylko czas pozwala trenuję umysł w układaniu krzyżówek. Na blogu, na bieżąco zamieszczam informacje o niektórych moich publikacjach.

Jak chcesz się z nimi zapoznać to skorzystaj z tagu, kategorii lub wpisz w wyszukiwarkę na blogu: krzyżówka i  wyświetlą się wszystkie moje artykuły dotyczące krzyżówek.

 

Nieregularnie, ale od czasu do czasu, moje prace szaradziarskie ukazują się w czasopismach wydawanych przez wydawnictwo Rozrywka, która wydaje takie tytuły:

Rozrywka, Rewia Rozrywki, Rozrywka. Jolki, Rozrywka Magazyn, Rozrywka do Podróży, Jolki na 102 i Rozrywka. Nie tylko Sudoku, Rozrywka dla Każdego, Jolki na Cały Rok.

Jeżeli wydajesz publikację i do podniesienia jej atrakcyjności potrzebujesz krzyżówki lub innego zadania szaradziarskiego to jestem do dyspozycji!  Za przyzwoite wynagrodzenie przygotuję krzyżówkę spełniającą Twoje wymagania.

Zapraszam do kontaktu:

olsztynkuprawdzie@gmail.com lub olsztynstanislaw@gmail.com

 

26 myśli na temat “Szaradziarstwo – moje ab ovo

  • 9 września 2019 o 22:23
    Permalink

    Witam

    Nie rozumiem początkowej szarady. Czy homonimy nie mają tyle samo liter?

    Odpowiedz
    • 10 września 2019 o 00:02
      Permalink

      Dziękuję! Dla mnie… FENOMENALNE! Prawdziwy szaradzista po 5 latach od opublikowania wpisu, dostrzegł błąd w moim debiutanckim homonimie. Oczywiście, że rozwiązanie jest klasyczne… WOJNA – WOJ NA… już zrobiłem korektę 😉 Dziękuję bardzo!

      Odpowiedz
  • 13 lutego 2018 o 15:48
    Permalink

    Słyszałem opinię, że w obecnych czasach krzyżówek nie układają ludzie, lecz komputery. Ile, według Pana, jest prawdy w tej opinii? Największe wydawnictwa informują, że współpracują z wieloma (ponad stu) autorami krzyżówek, więc chyba nadal układają je ludzie. W przeciwnym wypadku nie byłoby potrzeby utrzymywania takiej rzeszy współpracowników.

    Odpowiedz
    • 13 lutego 2018 o 16:57
      Permalink

      Dziękuję! Już dawno – tuż po skonstruowaniu PeCeta – napisano programy, które umożliwiają układanie krzyżówek. Problem w tym, że to są na ogół sztampowe krzyżówki, bez… szaradziarskiego ducha 😉 Dlatego najlepsze wydawnictwa korzystają, i nadal będą korzystać z pomysłów ludzi, którzy mają wyobraźnię 😉

      Odpowiedz
      • 1 marca 2018 o 16:39
        Permalink

        Tylko czy autorzy krzyżówek mają szansę zarobić jakieś realne pieniądze, czy robią to wyłącznie dla własnej satysfakcji? Słabo znam temat układania krzyżówek, ale wydaje mi się, że chyba nie ma szansy na osiągnięcie akceptowalnej stawki, w przeliczeniu na godzinę pracy. Np. ile czasu średnio zajmuje ułożenie krzyżówki panoramicznej o rozmiarze 11×16? Ile za taką krzyżówkę może zapłacić wydawnictwo? I chciałbym jeszcze wrócić do tematu komputerowego układania krzyżówek. Co potrafią programy, które Pan poznał? Pomijając jakość takiej krzyżówki, czy są w stanie, bez żadnej ingerencji człowieka, ułożyć od początku do końca np. krzyżówkę panoramiczną? Czy są w stanie samodzielnie ułożyć diagram i wypełnić go hasłami, czy „tylko” wspomagają pracę człowieka, znajdując dopasowania słów w danym fragmencie krzyżówki?

        Odpowiedz
        • 1 marca 2018 o 20:20
          Permalink

          Dziękuję! W zasadzie te pytania to nie do mnie 😉 Ja do układania krzyżówek i innych form szaradziarskich nigdy nie używałem programów, choć wiem, że takie istnieją. To było tylko moje hobby, z którego praktycznie zrezygnowałem z chwilą, gdy zdecydowałem się pisać blog, by później przekształcić go w czasopismo Ku Prawdzie. Prócz autorów krzyżówek, którzy pracują w redakcjach, raczej nikt nie zarabia tyle, by żyć z tego. Może ktoś się odezwie i odpowie na Twoje pytania… Zapraszam 😉 Pozdrawiam!

          Odpowiedz
  • 20 września 2017 o 13:29
    Permalink

    Miałeś swoje sposoby aby łatwiej byłoby ci wpaść na jakiś ciekawy pomysł. Ja przyznam, że nie raz pół dnia wytężam szare komórki aby ułożyć ciekawe zadanie i nic.Na nic ciekawego nie mogę wpaść. Nic mi nie przychodzi do głowy, żaden innowacyjny pomysł. Pod koniec dnia zostaje tylko ból głowy od nadmiernego myślenia.

    Odpowiedz
    • 21 września 2017 o 18:55
      Permalink

      Dziękuję! Ja raczej nie miałem kłopotu z pomysłami na krzyżówki niesztampowe 😉 Robiłem także rebusy, homonimy, anagramy, logogryfy… generalnie nic na siłę. Dla pomysłu ważne jest przeglądanie od czasu do czasu różnych wydawnictw Rozrywki, by wiedzieć co ma wzięcie u redaktorów, bo to się liczy najbardziej… ale to każdy autor musi sam sobie wypracować 😉

      Odpowiedz
      • 22 września 2017 o 10:41
        Permalink

        No ja często też przeglądam ich archiwalne, bądź aktualne numery, jak nie mam w danej chwili weny twórczej 🙂

        Odpowiedz
        • 22 września 2017 o 19:09
          Permalink

          Dziękuję! Każdy sposób jest dobry… jak przynosi wenę twórczą 😉

          Odpowiedz
  • 15 września 2017 o 10:42
    Permalink

    Jeszcze tak odnośnie ilości przyjmowanych zadań. Na pewno wpływ na to ma, do którego z redaktorów trafią. Każdy ma swój sposób oceniania. I tak na przykład jak dostawałem odpowiedzi od p. Krzysztofa Fabisiaka czy Andrzeja Zwierzchowskiego to z sześciu przykładowo nadesłanych przyjmowali połowę. Ostatnio dostaje odpowiedzi od p. Leszka że przyjęte zostało 1-2 zadania.
    P.S czy jest możliwe, że te odrzucone zadania wysłane powtórnie powiedzmy po roku, mają szanse być przyjęte do druku. Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 16 września 2017 o 09:46
      Permalink

      Dziękuję! Każde zadanie – szczególnie po lekkiej poprawie – można znów przesłać do oceny i jak trafi do innego redaktora to ma szansę na akceptację taką… jak i inne nowe zadania 🙂 Każdy oceniający ma swoje preferencje… to zrozumiałe. Z pewnością sam zauważyłeś, że Rozrywka nie stawia na ilość, a na jakość przesyłanych zadań do oceny. Mają z czego wybierać… i mają „stałych”, sprawdzonych autorów, którym „przepuszczają” nawet słabsze zadania. No cóż… wilcze prawo Redakcji 😉

      Odpowiedz
  • 14 września 2017 o 13:53
    Permalink

    Witam
    Co zrobić aby redakcja drukowała w swoich magazynach więcej moich autorskich zadań? Mimo, że przykładam się do każdego zadania, staram się jak najlepiej je opracować to mimo tego miesięcznie redakcja drukuje 3-4 zadania gdzie w przypadku innych autorów taka ilość zadań przypada na jeden numer a z tego co się oruentuje redakcja wydaje ich około 8. Z ” Rozrywką ” współpracuje od 2005 roku i jedyny plus to jest czas oczekiwania na odpowiedź, które zadania zostały przyjęte do druku. Z trzech miesięcy czas ten zmniejszył się do około 2-3 tygodni.

    Odpowiedz
    • 14 września 2017 o 20:11
      Permalink

      Dziękuję!… i gratuluję! Mi od wielkiego święta udawało się zamieścić góra 4 zadania we wszystkich pismach Redakcji Rozrywki w miesiącu. Doświadczenie czyni mistrza, i dlatego myślę, że już sam wiesz, o co w tym wszystkim biega. Rozrywka promuje ciekawe pomysły i dobrych stałych autorów. Jak lubisz to robić… to cały czas pracuj nad pomysłami… jak najmniej sztampy. Mnie już przestało to bawić i już kilka lat nie wysłałem żadnego zadania, a i tak ostatnio latem, coś tam wydrukowali… z zapasów 🙂 Pozdrawiam kolegę szaradzistę!

      Odpowiedz
  • 4 maja 2016 o 19:00
    Permalink

    Dzień dobry Państwu . Z szaradziarstwem połączył Mnie przypadek , a zaczynam redagować czasopismo Magia Słów z Kielc . Do redakcji Rozrywka wysłałem tylko jedno zadanie i Mi go nieprzyjeli , to im podziękowałem za współpracę , Bo przecież nie będę robił po 20 zadań z których może Mi przyjmą jedną krzyżówkę (strata czasu) . Dla Pana mam radę na własne czasopismo , trzeba sobie wyciułać na komercyjnego excela i worda (w pakiecie Office z Microsoftu około 700 złotych) z tysiąc złotych na wydrukowanie w drukarni 1000 sztuk , a jak ktoś jest mało wierzący w sukces to można śmiało to wydrukaować na zwykłej drukarce (ja zaczynam od nakładu 100 sztuk co Mnie kosztuje około 100 złotych – tusze do napełniania kardrydży , papier kredowy na okładkę 300 gramowy , i zwykłe kartki do środka 80 gramowe oczywiście gdy się ma drukarkę , bo komputer to chyba ma każdy z Was . Mój sukces to pozycja w wyszukiwarce Google to zasługa połączenia szaradziarstwa i poezji w jedność . Zapraszam do zakupu „Naszego” Czasopisma – MAGIA SŁÓW na Portalach Świstak i Allegro , wystarczy wpisać w wyszukiwarkę tych Portali frazy – magia słów – Z uszanowaniem Daniel Połeć .

    Odpowiedz
    • 4 maja 2016 o 19:09
      Permalink

      Dziękuję! To już druga rada dla mnie – w przeciągu 24 godzin – abym wydawał własne czasopismo! Kto wie… może się skuszę, jak znajdę sponsora, bo sam to obecnie i 1000 zł nie „wyciułam”! Ale koledze szaradziście – dziękuję bardzo za okazane zainteresowanie i chęć pisania nie tylko w celu reklamy własnego pisma. Gratuluję i powodzenia.

      Odpowiedz
    • 30 czerwca 2019 o 21:34
      Permalink

      Witam
      Orientuje się Pan może, jak wygląda kwestia oceny i przyjmowania zadań przez redakcję Technopolu? Mają podobne kryteria jak w Rozrywce?

      Odpowiedz
      • 30 czerwca 2019 o 22:11
        Permalink

        Dziękuję! Podstawowe kryterium w Rozrywce i Technopolu to… atrakcyjność zadania.

        Odpowiedz
  • 5 września 2015 o 22:26
    Permalink

    Szanowny Panie!
    Ja też układam krzyżówki i inne zadania szaradziarskie. W czasopismach Rozrywki ukazało się ich kilka (pierwsze w listopadzie 2014 roku). I w związku tym mam kilka pytań:
    1)Jaki procent Pana zadań (średnio) jest przyjmowanych do czasopism „Rozrywki”?
    2)W jaki sposób można udoskonalić swój warsztat w tworzeniu krzyżówek aby zwiększyć szanse na publikację większej liczby zadań?
    3)Czy poza czasopismami „Rozrywki” jest szansa na układaniu krzyżówek zarobić (nie muszą to być duże pieniądze, ale by był to stały dochód)? Chodzi mi o lokalne czasopisma – w jaki sposób z nimi rozmawiać by uzyskać sukces?

    Odpowiedz
    • 6 września 2015 o 20:40
      Permalink

      Dziękuję! ad. 1 Nikt z autorów parających się układaniem krzyżówek – amatorsko – nie poda Ci % przyjętych zadań. To zależy przede wszystkim od poziomu ułożonych zadań. Wysyłając pakiet 10 zadań miałem 0 przyjętych do druku ale bywały też takie przesyłki, z których było przyjmowanych do druku 5-8. Największą szansę mają zadania z… pomysłem. ad. 2 – Warsztat się doskonali analizując jakie zadania są drukowane a jakie odrzucane. Ze swojego doświadczenia wiem, że czasem skrzyżowanie 4 wyrazów, dobranych nieprzypadkowo – pomysł – daje pewność, że krzyżówka będzie przyjęta do druku. Duża krzyżówka na dodatek sztampowa, nie ma szans na druk. ad. 3 Oczywiście – polecam szczególnie wydawnictwa „Technopolu”. Lokalne to trzeba z nimi indywidualnie rozmawiać, ale tam są małe szanse, przeważnie takie czasopisma maja już „swoich” autorów. Powodzenia.

      Odpowiedz
      • 6 września 2015 o 21:12
        Permalink

        Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

        Odpowiedz
        • 6 września 2015 o 21:28
          Permalink

          Dziękuję! Proszę od czasu do czasu o informację o sukcesach autorskich 🙂 Pozdrawiam.

          Odpowiedz
  • 11 września 2014 o 06:32
    Permalink

    Miły Panie Stanisławie, poradź mi Pan, jak, gdzie i u kogo szukać archiwalnych numerów Rozrywki, tej ukazujacej się co 2 tygodnie od 17. maja 1957 roku. Chętnie odkupiłbym wszystkie numery czyste lub niewiele wypelnione.
    Polecam się Pańskiej uprzejmości i znajomości tematyki
    Jan

    Odpowiedz
    • 11 września 2014 o 12:30
      Permalink

      Panie Janie, przykro mi ale niestety ja nie posiadam takich archiwalnych numerów Rozrywki. Gdy zaczęła się ukazywać to mnie na świecie jeszcze nie było 🙂 Myślę, że warto zwrócić się o to do Redakcji Rozrywki, nawet jak nie mają takich archiwaliów to mogą zamieścić w numerze informację o Pańskich poszukiwaniach. Pozdrawiam 🙂

      Odpowiedz
    • 30 maja 2015 o 19:38
      Permalink

      mam stare sztuki z lat 80. Za ile pan by kupił 1 egzemplarz? mam ok 10 szt plus stare „Szaradzista” i inne. tez po parę sztuk, niewypełnione.

      Odpowiedz
      • 30 maja 2015 o 20:35
        Permalink

        Dziękuję! Ciekawe czy pan Jan jeszcze tu zajrzy. Jeżeli odpisze to chętnie wymienię miedzy Wami dane kontaktowe. Pozdrawiam 🙂

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *