W którym roku Białoruś będzie niepodległa?

Adam Socha na zakończenie VI Debaty z Debatą poświęconej Białorusi, zaproszonym do dyskusji gościom zadał pytanie dosyć… prowokacyjne: W którym roku Białoruś będzie niepodległa?

 

Agnieszka Romaszewska

Ja się z zasady nie bawię w proroka. Formalnie rzecz biorąc Białoruś jest niepodległa. Oczywiście, że nie w pełni. Cały czas jest pod ogromnym wpływem Rosji. Pewnie jeszcze może być bardziej zależna, i to byłoby dla nas katastrofalne. Dla Polski niepodległość Białorusi jest bardzo istotna. 

Polityka może być moralna i niemoralna. Może być też skuteczna i nieskuteczna, co tworzy pewne warianty. Najgorszym wariantem jest polityka niemoralna i nieskuteczna. Najlepszy jest, moralna i skuteczna. Trzeba zawsze pamiętać, że jak się prowadzi politykę niemoralną, to zawsze zagraża jej ta szansa, że może być i niemoralna i nieskuteczna, wtedy się będzie nieuczciwym idiotą. To już będzie bardzo niedobrze. 

Wioletta Sokół

Ja też nie pokuszę się na określenie terminu, że coś się zmieni radykalnie na Białorusi, i kiedy. Myślę, że bardzo duży wpływ ma sytuacja w Rosji. Sytuacja w Rosji jest bardzo nieprzewidywalna.

Może tak być, że za kilka lat bardzo radykalnie się zmieni. W jakim kierunku to się zmieni, wcale nie jest tak łatwo prognozować.  

Witold Jurasz

To jest pewien kłopot polskiej dyplomacji na Wschodzie, że ona nie jest robiona w MSZ-cie. Jeżeli mówi się, że problemem za PRL-u było, że ambasady są naszpikowane nie dyplomatami, to teraz jest problem większy, a nie mniejszy. I to jest plus i minus. Bo z jednej strony jest skuteczność, a z drugiej strony ruki pa szwam

Rosja jest Zachodowi potrzebna. Stanom Zjednoczonym potrzebna. Bliski Wschód, Korea, Afganistan, i to te kwestie, a nie nasze chcenie lub niechcenie, będą determinować miejsce Białorusi. Jak powiedział Bismarck, polityka zaczyna się od mapy. Problem polega na tym, że w Polsce ona się kończy na mapie, a zaczyna od moralności. 

Czemu Polsce się nie udaje, i w mojej opinii nic się nie uda na Białorusi? Dlatego, że pomyliliśmy cel i metodę w punkcie wyjścia. Dlatego, że ich nie doceniamy, że mamy obrzydzenie do ich nomenklatury. Mamy brak zaplecza intelektualnego. Mamy kiepską dyplomację. Mamy kiepskie rozpoznanie opozycji. 

Wacław Radziwinowicz

Nigdy nie będzie już tak dobrze, jak jest dzisiaj. Do eksportu demokracji sami się nie nadajemy, ponieważ nie można eksportować towaru, którego się nie ma na składzie.

Siedziałem długo w Rosji. Ja Rosję znam i wiem, o co jej chodzi. Oni nie odpuszczą Białorusi bo im to się po prostu opłaci, pod każdym względem. A nikt tak naprawdę im się nie przeciwstawi.

Moja perspektywa jest taka, że będziemy mieli cztery obwody rosyjskie, i może Kraj Grodzieński, tak żeby było lepiej w stosunku do Polaków, do mniejszości polskiej. I taka jest perspektywa dla Białorusi.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *