Kto rządzi Białorusią? Batka czy satrapa?

VI Debata z Debatą była poświęcona stosunkom polsko-białoruskim. Adam Socha rozpoczął debatę od przedstawienia gości i dosyć prowokacyjnego wprowadzenia.

O Białorusi dyskutujemy w szczególnym momencie. We wrześniu będą olbrzymie manewry wojskowe na Białorusi Zapad 2017. Hasło naszej debaty:

Jaka Białoruś jest Polsce potrzebna?

Przez dziesiątki lat stawialiśmy na to, że Białoruś powinna stać się państwem demokratycznym. Cała nasza polityka zagraniczna była na to nastawiona.

Wspieraliśmy ruchy opozycyjne. Było takie oczekiwanie, że po Majdanie ukraińskim, musi przyjść moment na Majdan białoruski.

W związku z tym, była taka narracja, że tym krajem rządzi twardą, żelazną ręką batka, satrapa Łukaszenka – dyrektor kołchozu. Przedstawiano go jako postać śmieszną, a przy tym straszną.

Polska polityka zagraniczna się zmieniła. Również nową odsłonę robi Łukaszenka. Od roku ma zniesione sankcje. Wypuścił euroobligacje.

Chcielibyśmy wiedzieć jakiej potrzebujemy Białorusi? Czy nadal należy próbować tam wywołać Majdan? Czy też uznać stan rzeczy, i dążyć do jak najlepszych stosunków, relacji z Łukaszenką?

Skróty wypowiedzi zaproszonych gości – ekspertów. Całość do obejrzenia.

Witold Jurasz:

Dyplomacja zajmuje się tym: jak sobie ułożyć relacje z krajem, który jest, a nie z takim, jaki byśmy chcieli, żeby on był. Problem polega na tym, że Białoruś nie jest taka, jakbyśmy chcieli.

W Polsce powoli w niebyt odchodzą kolejni ministrowie spraw zagranicznych, premierzy, analitycy, którzy przewidywali upadek Aleksandra Łukaszenki… To jest nasz dramat. Nie doceniamy tego dżentelmena od 20 lat.

Naszą politykę na kierunku białoruskim prowadzi głównie ekipa z Sokółki i Białej Podlaskiej, która ma pewien problem emocjonalny z Białorusinami.

No bo my jesteśmy polskie „Pany”, a oni są „Chamy”… Od roku coś się zmieniło. Przez poprzednie 15 lat, to była ściema. 

Dowodem naszej nieznajomości rynku białoruskiego i systemu jest to, że jeżeli widzę premiera Morawieckiego, który bierze 150 polskich biznesmenów… 150 kontraktów będziemy negocjować? Nie!

W systemie autorytarnym idzie się od góry do dołu, a nie odwrotnie. Musi być jeden duży kontrakt zaakceptowany przez Prezydenta, wówczas urzędnicy szczebla „obłasti” otrzymują sygnał, że Polacy nie są zadżumieni i można z nimi robić interesy. 

Wioletta Sokół

Z naszego podwórka. Z satysfakcją patrzę na firmy, które coraz częściej organizują wyjazdy turystyczne na Białoruś szlakami naszych pomników historycznych.

Uruchomiono połączenie Warszawa – Grodno. To nie są wielkie sprawy, ale to są pojedyncze jaskółki, które tak naprawdę, są w stanie ten klimat tworzyć.

Jak myślę o Białorusi, o Mińsku, mam przed oczami czyste miasto, czysty kraj. Uporządkowany, powiedziałabym nawet bezpieczny.

Rozmawiając z Białorusinami, mieszkańcami którzy tam są, oni zadają pytania: czy chcemy mieć czysty kraj, uporządkowany?

Czy chcemy mieć kraj o powietrzu bardzo swobodnym? Że możemy sami o sobie decydować. Wybierać tak jak chcemy.

To jest dylemat, taka kwestia, która wymaga głębszej dyskusji. Która nie ma jednego rozwiązania, przynajmniej w obecnym momencie.

Wacław Radziwinowicz

Kogo interesuje, co nas interesuje jeśli chodzi o Białoruś? Przestajemy być seksi dla naszych partnerów, dla społeczeństw wschodnich.

My potrzebujemy dzisiaj takiej Białorusi jaka ona jest! Innej nie możemy postulować, i do powstania innej przyczynić się nie możemy. 

Łukaszenkę nie uważam za jakiegoś strasznego potwora. Uważam, że to jest niezwykle zdolny polityk. Łukaszence przez wiele lat udaje się… nie oddać swojego kraju Rosjanom. To jest wielka jego zasługa.

Możemy się przypatrywać jak reżym Łukaszenki powoli będzie gasł.

Jeżeli nasi partnerzy – tacy jak Unia Europejska – czegoś nie będą chcieli zrobić, to powolutku będzie to się stawało pięcioma obwodami Rosji. 

Agnieszka Romaszewska

Żeby coś osiągnąć, trzeba stawiać cele ambitne. Nawet jeżeli one są nie zawsze realistyczne. Jaka Białoruś jest Polsce potrzebna?

Przyjazna w stosunku do Polski, która nie ma granicy z Polską… przepuszczalnej, takiej jaka jest teraz. Która jest krajem stabilnym.

W którym ludzie przyzwoicie i dobrze żyją. W miarę demokratyczny. Rządzony na tyle sprawiedliwie, że to nie budzi jakichś wielkich emocji. 

U nas jest niesłychana niestabilność polityki. W przypadku naszych rządów, nie zawsze jest jasne, co one by chciały. Jest ogromna skłonność, żeby chcieć na pewno czegoś innego niż poprzednicy. Trzeba się zastanowić, czego oni chcieli, by chcieć odwrotnie!

Łukaszenkę należy traktować jako to, co on jest. On jest autokratą i jest politykiem.

Czy musimy uwzględniać to, że on jest władcą autokratycznym, szalenie zacofanym? Tak. Musimy to wiedzieć. 

CDN

Niestety – ze względów technicznych – nie mogę zamieścić całej relacji z debaty w jednym kawałku. Następne części już wkrótce. Zapraszam.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *