Gdzie jest Solidarność? Przed wyborami miesza w szambie!

Wróciłem ze spotkania z posłem Januszem Śniadkiem i piszę… na gorąco.

Gospodynią spotkania była posłanka Iwona Arent, która aktualnie jest także kandydatem PiS na Prezydenta Olsztyna. Tematem przewodnim  spotkania były: prawa pra­cown­icze i propozy­cje zmian w kodek­sie pracy pro­ponowane przez Platformę Obywatelską, wprowadza­jące 6-dniowy tydzień pracy. Dla niezorientowanych przypominam, że ja nie jestem politykiem i aktualnie nie sympatyzuję z żadną partią, a jestem człowiekiem poszukującym prawdy.

To ważne moje zastrzeżenie, bo jak zauważyłem po kilku minutach spotkania dało się odczuć, że jestem na spotkaniu liderów PiS, z członkami tego ugrupowania. Nas niezrzeszonych było chyba kilku… może z 5.

Posła Janusza Śniadka przywitano spontanicznymi brawami. Spotkanie rozpoczęło się od kurtuazyjnej wymiany uprzejmości, między gospodynią i zaproszonym gościem. Dla mnie i pewnie dla pozostałych uczestników spotkania zaskoczeniem było podziękowanie dla Janusza Śniadka, złożone przez działacza PiS, za piękną przemowę na pogrzebie tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego.

Po powrocie do domu odszukałem tamtą przemowę, odsłuchałem i potwierdzam, że czuje się jej autentyczność i emocjonalność. Mnie od razu spodobały się słowa:

Pamięć i PRAWDA są silniejsze od największych tragedii.

Po wstępnych uprzejmościach, Janusz Śniadek przeszedł do konkretów, i przez około godzinę omawiał główne zmiany w prawie pracowniczym proponowane przez PO.

Mówił swobodnie i interesująco, bo w wypowiedź wplatał „tajniki” z sejmowych prac nad ustawami. Nie będę tego opisywać, ale podsumuję wcale nie odkrywczym stwierdzeniem: propozycje PO są… beee. PiS oczywiście ma na to receptę i wprowadzi swoje rewelacyjne pomysły w życie, jak wygra wybory. Oczywiście wprowadzi je w życie; jak będzie mieć w przyszłym Sejmie większość!

Po przemowie nadszedł czas na pytania z sali, i tu było najciekawiej. Pierwsze padło pytanie o JOW-y od przedstawiciela KWW Wspólnota Patriotyzm Solidarność.

Janusz Śniadek i wtórująca mu Iwona Arent, zgodnie odpowiedzieli, że są i będą przeciwni Jednomandatowym Okręgom Wyborczym! Dlaczego? Bo to mogłoby spowodować dominację jednej partii… PO! A PO łączy tylko kasa.

I tu… polegli od własnej broni. Tacy doświadczeni politycy, a nie rozumieją, że dla naszej polityki taka dominacja byłaby zbawienna i… oczyszczająca, także dla PiS!  To właśnie Wy, obecni posłowie w trosce o „swoją partyjną budżetową kasę” nie dopuszczacie do siebie nawet myśli, że może Was w Sejmie nie być 4 lata! Wolicie, jak to mówił już Józef Piłsudski „partyjnictwo” niszczące naszą Ojczyznę niż dominację jednej partii.

A ja chciałbym, żeby np.  KNP zdobył 100% głosów i niech pokażą jak spełniają obietnice.

Jeżeli przez 4 lata przekuliby słowa w czyny, to naród nosiłby ich na rękach i dałby mandat na następne lata. Jeżeli KNP by wystawił naród do wiatru, to w następnych wyborach w Sejmie byłoby 100% innych wybrańców tegoż Narodu.

Naród mógłby wpływać na ich bieżące decyzje (patrz protesty na Węgrzech po zapowiedzi podatku od przesyłania danych w internecie). W najgorszym wypadku Naród miałby szansę, co 4 lata, a tak, Naród ma zaszczyt wyciągania posłów, czy też radnych z tego samego niewymienianego szamba.

Skład szamba ustalają partyjni wodzowie, co potwierdził Janusz Śniadek, odpowiadając na inne pytanie z sali. Jaki przepracowany jest poseł! Ileż on się natrudził przy „ustalaniu” 2 i 5 na listach PiS! Chyba takie uprawnienia scedował na niego wódz Jarosław Kaczyński. Bo to wiecie, wielka sztuka pogodzić ambicje zasłużonych działaczy z oczekiwaniami nowych koalicjantów (Solidarna Polska).

Panie były przewodniczący Solidarności, nie przyjdzie panu do głowy, że listy wyborcze można ustalać demokratycznie, oddolnie? Czy musicie powielać schematy z PRL-u, kiedy kandydatów przywożono „w teczkach’? Dopóki nie zrozumiecie, Wy partyjny aktyw (PiS, PO, SLD, PSL itd), że nie tędy droga, to nawet po wygraniu wyborów nie spełnicie swoich obietnic!

Pocieszające jest to, że w kuluarowych rozmowach po zakończeniu spotkania, dowiedziałem się, iż niektórzy szeregowi członkowie PiS są za JOW-ami!

Przemówienie Janusza Śniadka na pogrzebie pary Prezydenckiej

Odpowiadając na tytułowe pytanie: gdzie jest Solidarność, muszę napisać prawdę. Solidarność już stoi – wraz z PiS-em – przy wyborczej urnie i miesza w szambie.

 

4 myśli na temat “Gdzie jest Solidarność? Przed wyborami miesza w szambie!

  • 9 listopada 2014 o 12:44
    Permalink

    Dopóki nie będzie JOW zostaje głosowanie na niezależnych.

    Odpowiedz
    • 9 listopada 2014 o 12:51
      Permalink

      Dziękuję! Oczywiście JOW-y to nie idealne rozwiązanie. Są duże niebezpieczeństwa ale moim zdaniem lepsze JOW-y od obecnej sytuacji. Wolę próbę zmiany na lepsze niż… marazm 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *