Jerzy Stępień robi w konia słuchaczy wykładu!

W piątek, o godzinie 9:59 dotarłem do auli Wydzi­ału Nauk Eko­nom­icznych UWM, by wysłuchać wykładu otwartego Jerzego Stępnia  zatytułowanego:  Samorząd — sen o Rzeczy­pospo­litej.

Zdyszany i z mokry­mi noga­mi — na chod­nikach pełno top­niejącego śniegu — usi­adłem na schod­kach wraz z liczną grupą stu­den­tów.

Po chwili jeden z siedzą­cych na fotelu, wskazał mi wolne miejsce obok siebie, i całego wykładu  słuchałem w kom­for­towych warunk­ach.

Jerzy Stępień na wstępie stwierdz­ił, że stu­den­ci UWM mają wyjątkowe szczęś­cie, że mogą stu­diować na tym uni­w­er­syte­cie:

bo najbardziej przypomina prawdziwy uniwersytet.

Jego zdaniem UWM jest już jedynym w Polsce, a może i na kon­ty­nen­cie europe­jskim, prawdzi­wym uni­w­er­sytetem. Takim, z kam­pusem sku­pi­a­ją­cym wszys­tkie możli­we wydzi­ały. Dają­cym możli­wość ludziom popróbowa­nia różnych dziedzin wiedzy przed wyborem dyscy­pliny, której się stu­diowa­niu poświęcą. Chy­ba ciut z kur­tu­azją prze­sadz­ił 😉

Jerzy Stępień powiedzi­ał, że wykład zaty­tułował: Samorząd — sen o Rzeczy­pospo­litej, ale nie będzie to wykład o teorii samorzą­du, czy też o insty­tuc­jach związanych z funkcjonowaniem samorzą­du.

Będą to spostrzeże­nia, reflek­sje, doświad­czenia zebrane w ciągu bogat­ego życia zawodowego, związanego z pełnie­niem różnych funkcji w apara­cie państ­wowym i będą doty­czyć… państ­wa.

Jak zapowiedzi­ał, tak przez około 50 min­ut mówił, jak widzi współczesne państ­wo, co to jest państ­wo, czym jest państ­wo, co na niego się skła­da itp. itd.

Rozpoczął od teorii i his­torii. Mówił o władzy i apara­cie przy­musu, jako najw­cześniejszym postrze­ga­niu isto­ty państ­wa.

Zwró­cił uwagę, że aby współcześnie mówić o państ­wie to władza spra­wowana nad lud­noś­cią musi być suw­eren­na.

Z tego punktu widzenia PRL nie była państwem, bo nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że w PRL-u władza była suwerenna.

Przy­pom­ni­ał, że pięk­na nazwa Rzecz­pospoli­ta to staropol­skie tłu­macze­nie z łaciny hasła Res Pub­li­ca (repub­li­ka, rzecz wspól­na, pospól­na). Mówił o różni­cach w sto­sunkach między­ludz­kich w USA i Rosji.

Dosyć dogłęb­nie omówił rolę w społeczeńst­wie, państ­wie… sąsi­a­da. Dowiedzi­ałem się, że pło­ty w Polsce odgradza­jące pos­es­je to objaw… choro­by psy­chicznej! Tak, tak… zas­tanów­cie się, po co wyda­je­cie grube tysiące na płot okala­ją­cy pos­esję? Macie kury, które wam uciekną?

Było też o cywiliza­c­jach, rzą­dach prawa, kon­sty­tucji, gremi­ach przed­staw­iciel­s­kich — i tu padły chy­ba 2 zda­nia o isto­cie samorząd­noś­ci.

Jerzy Stępień cały wykład poświę­cił swo­jej wiz­ji państ­wa. Wykład był… intere­su­ją­cy i na tyle krót­ki, że chy­ba nikt nie poczuł się zmęc­zony. Jed­nak wielu ze słuchaczy, w tym i ja, poczuliśmy się zro­bi­eni w… konia!

Wybrałem się do kina na film o przy­go­dach Jame­sa Bon­da, a oper­a­tor wyświ­etlił film o przy­go­dach naszego poruczni­ka Borewicza.

Tu panie Jerzy duży minus za wprowadze­nie w błąd wielu słuchaczy. Tytuł wykładu powinien brzmieć Państ­wo — sen o Rzeczy­pospo­litej.

Sytuacja została uratowana poprzez pytanie z sali, zadane po wykładzie, a odpowiedź była bardzo… w temacie.

Jerzy Stępień uważa, że trans­for­ma­c­ja ustro­jowa w Polsce nie została zakońc­zona. Jesteśmy na początku decen­tral­iza­cji naszego państ­wa. Jako jeden z twór­ców samorządów oce­nia stan samorząd­noś­ci w Polsce na trójkę z minusem!

Jego zdaniem po 25 lat­ach zmi­an, jesteśmy w połowie dro­gi w budowa­niu samorząd­noś­ci. Cho­ci­aż Kon­sty­tuc­ja deklaru­je np. ist­nie­nie samorzą­du gospo­dar­czego to w Polsce nie mamy takiego samorzą­du z prawdzi­wego zdarzenia.

Pier­wot­na idea samorzą­du tery­to­ri­al­nego została przez te 25 lat tak dalece wypac­zona, że zdaniem Jerzego Stęp­nia nie mamy samorzą­du a… samodzierżaw­ie! Samodzierżaw­ie wójtów, bur­mistrzów i prezy­den­tów, którzy w ogóle nie liczą się ze zdaniem rad.

Rzeczy­wis­tość samorzą­dowa zachod­nia to ojcowie mias­ta, to są ludzie wybrani, którzy szuka­ją kon­sen­susu. Którzy po uzgod­nie­niu kierunk­ów dzi­ała­nia, kon­sek­went­nie dążą do wyty­c­zonego celu.

Na wschodzie nie było samorządów. Tam się mówiło o pier­wszym sekre­tarzu par­tii jako o gospo­darzu. Gdzie jest mowa o gospo­darzu tam nie ma mowy o samorządzie.

W 2002 roku gdy w Polsce wprowad­zono bezpośred­nie wybo­ry wójtów, bur­mistrzów i prezy­den­tów przyjęliśmy kurs na wschod­ni mod­el władzy lokalnej, odchodząc od tego kanonu zachod­niego, o który chodz­iło twór­com pol­skiego samorzą­du sprzed 25 lat, i który jest opisany w Europe­jskiej Kar­cie Samorzą­du Tery­to­ri­al­nego.

Na deser Jerzy Stępień powiedzi­ał, że jeżeli chodzi o sądown­ict­wo to jego zdaniem w ciągu min­ionych 25 lat nie zro­biono nic dla poprawy funkcjonowa­nia sądown­ict­wa w Polsce.

Jako były sędzia w sądach powszech­nych stwierdz­ił, że sytu­ację sądown­ict­wa jeszcze POGORSZONO! Nam­nożono sądów, które stwarza­ją dogod­ną sytu­ację aby sędziowie cią­gle myśleli tylko o kole­jnych awansach.

Sędzia, który myśli o kolejnym awansie to tak wydaje orzeczenia, żeby tym orzeczeniem nie narazić się tym, którzy decydują o jego awansie. On nie orzeka w sprawie, która mu leży na biurku a on orzeka w swojej sprawie!

Tu duży plus dla Jerzego Stęp­nia, który w ten sposób udowod­nił, że przed­kła­da dobro ogółu nad interes grupy zawodowej, z której się wywodzi. Tak trzy­mać!

Reasumując: Jerzy Stępień robi w konia słuchaczy wykładu, uważając, że nie zakończyliśmy transformacji ustrojowej, i wiele jeszcze nas czeka wertepów na drodze do celu! Ja zakończę wpis pytaniem: czy my wiemy dokąd zdążamy? I czy w ogóle jest możliwe osiągnięcie celu, jakim może być idealne państwo?

 

8 myśli na temat “Jerzy Stępień robi w konia słuchaczy wykładu!

  • 13 stycznia 2015 o 00:27
    Permalink

    Stanisław prosił mnie o komen­tarz w spraw­ie sądown­ict­wa . Po przeczy­ta­niu całego tek­su nasunęły mi się infor­ma­cję bardziej ogólne . Gen­er­al­nie uważam , że wys­tąpi­enia takich ludzi jak pan Jerzy Stępień mają za zadanie mieszać w głowach ludziom , aby trud­no im było się zori­en­tować . że kierunek w którym zmierza nasz kraj to ślepa ulicz­ka . Zderze­nie nastąpi niebawem i zadaniem pana Stęp­nia jest nam tak to wszys­tko poukładać abyśmy nie wiedzieli co się wydarzyło . Rzecz pier­wsza i najważniejsza . Trans­for­ma­c­ja o której mówił prele­gent jest wymysłem sowieckim . Doskonale to przed­staw­ia Grze­gorz Braun w swoim cyk­lu filmów ” Trans­for­ma­c­ja — od Leni­na do Puti­na ” Polsce nie jest potrzeb­na żad­na trans­for­ma­c­ja tylko przy­wróce­nie państ­wa i zaczepi­e­nie tego w sys­tem prawny opar­ty na Kon­sty­tucji Kwiet­niowej . Tzw. refor­ma samorzą­dowa jest właśnie pomysłem tzw. trans­for­ma­cji . Miała ona na celu przede wszys­tkim otworze­nie drugiego obszaru do kradzieży wspól­nego majątku . Obser­wowałem to będąc rad­nym w Olsz­tynie w lat­ach 1994 — 98 . Ten sys­tem opar­ty o komu­nisty­czne stan­dardy miał za zadanie korumpować każdego , kto wys­tawał pon­ad prze­cięt­ność . Z biegiem lat stwarzał on sil­ną pozy­cję dla ludzi władzy wzmoc­nionych w wymierny sposób eko­nom­icznie . To jest przy­czy­na tego samodzierżaw­ia o którym piszę pan Stępień . Wal­ka z nim rozbi­jała się o tzw. wymi­ar spraw­iedli­woś­ci , który miał ten układ kon­ser­wować i chronić . Stąd pod­sta­wowym kry­teri­um w awan­sie sędziego było być jak najwięk­szym łaj­dakiem . Wtedy kari­era rozwi­jała się błyskaw­icznie . Tak że po raz kole­jny pan Stępień baj­durzy . To on jako sędzia Try­bunału Kon­sty­tucyjnego uza­sad­ni­ał zatrzy­manie ustawy lus­tra­cyjnej przez ten organ . Ter­az przeszedł na kole­jny etap dzi­ała­nia .

    Odpowiedz
    • 13 stycznia 2015 o 01:07
      Permalink

      Dzięku­ję! Obiecałeś i… napisałeś! Może ktoś z moich czytel­ników zechce z Tobą polem­i­zować… zapraszam. Ja dzięku­ję szczegól­nie za wskazanie cyk­lu filmów G. Brau­na. Jak obe­jrzę, to może coś o tym napiszę. Co do sądown­ict­wa to mnie najbardziej wkurza, na obec­ną chwilę… niem­ra­wość postępowa­nia!

      Odpowiedz
      • 13 lutego 2015 o 19:46
        Permalink

        Nie tylko niem­ra­wość również bezkarność sędziów,kumoterstwo,brak jakichkol­wiek oznak człowieczeństwa,arogancja oraz wielokrot­nie brak swo­jego zdania.Oczywiście zdarza­ją się wyjątki.Jednocześnie brak jest woli i chę­ci kole­jnych rządów aby ten stan zmienić .I tak tkwimy w tym g.….nie,a kobi­etę ‚która ma pon­ad 90 lat skazu­je się na bezwzględne więzie­nie -uwa­ga w celach wychowawczych.I moż­na by było przykładów różnych przy­taczać do woli.

        Odpowiedz
        • 13 lutego 2015 o 20:09
          Permalink

          Dzięku­ję! Po wysłucha­niu uza­sad­nienia wyroku w swo­jej spraw­ie zdanie o poziomie wyk­sz­tałce­nia i inteligencji sędz­iów mam jak… naj­gorsze, nieste­ty 🙁 Mam nadzieję, ze wzrostem poziomu instancji, wzras­ta też poziom sędziowa­nia 🙂

          Odpowiedz
          • 30 listopada 2015 o 08:35
            Permalink

            Nie wzras­ta! Tylko reto­ry­ka i sofisty­ka w uza­sad­ni­a­n­iu bezpraw­ia poprzed­nich instancji ciut ciekawsza. Być może bądzie Pan miał szczęś­cie znaleźć się w tych 3–4 % spraw roz­pa­tr­zonych zgod­nie z literą prawa.
            Poz­draw­iam

            Odpowiedz
            • 30 listopada 2015 o 13:03
              Permalink

              Dzięku­ję! Nieste­ty chy­ba masz 100% racji… o tym się przekon­ałem już w Sądzie Okrę­gowym. Uza­sad­nie­nie wyroku było “ciekawsze”… uży­ta reto­ry­ka i sofisty­ka potwierdza­ła, że sędzia SO ukończyła coś więcej niż szkołę pod­sta­wową 😉 W Sądzie Najwyższym liczę, że sprawa trafi do takiego sędziego, który sam osiągnął już “wszys­tko” i zechce zro­bić coś dla… idei. Poz­draw­iam.

              Odpowiedz
  • 12 stycznia 2015 o 19:49
    Permalink

    Bylem ‚słuchałem potwierdzam — wykład był o państ­wie a ja oczeki­wałem czegoś innego

    Odpowiedz
    • 12 stycznia 2015 o 21:37
      Permalink

      Dzięku­ję! To już jest nas dwóch… zro­bionych w konia! Mimo wszys­tko piszę się na następ­ne wykłady otwarte i dzięku­ję za… pamięć o mnie!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *