Krew trzeba oddawać! Eryk Kowalczyk ku zdrowiu Narodu!

Lato jako pora roku kojarzy nam się z wypoczynkiem, zabawą, wyjazdami bliższymi i dalszymi, słońcem, wodą i górami, z przyjaciółmi i rodziną. Słowem – ze szczęśliwością. Niestety, lato to również czas zwiększonego ryzyka wypadków, zwłaszcza wypadków drogowych, w których wiele osób zostaje poszkodowanych ranami, także trwałymi np. amputacjami, niektórzy nawet umierają…

Aby szpitale mogły być gotowe na transfuzję krwi uzupełniając tę utraconą wskutek wypadku, muszą krew posiadać.

Krew jest lekiem niemożliwym do wyprodukowania. Krew trzeba pobrać od dawcy. Krew trzeba oddawać.

Jeżeli ukończyłeś 18 lat, to możesz to zrobić bez zgody rodziców.

Im wcześniej zaczniesz oddawać krew, tym większym dawcą się staniesz i będziesz najlepszym nośnikiem idei krwiodawstwa – będziesz na froncie burzenia mentalnych murów ograniczających honorowe krwiodawstwo.

Mury mentalne już są burzone, ale gdy Ty dołączysz krwiodawców, to te mury zostaną szybciej zburzone.

Oddawanie krwi boli?

Nie! Oddawanie krwi nie boli! Bo czy bólem nazwać można wkłucie igły w świetlne choćby bólu, jakiego doświadczają naturalnie rodzące matki?

Ale mam katar!

Bez przesady, nie róbmy z siebie sterylnych jednostek. Żyjesz: pracujesz, uczysz się, spożywasz posiłki, śpisz – jesteś normalny.

Idź i oddaj krew, lekarz jest tym zewnętrznym i obiektywnym decydentem w sprawie dopuszczenia do oddania krwi.

Czasami jesteśmy przewrażliwieni na własnym punkcie.

A jak zarażę się czymś podczas oddawania krwi?

Nie ma takiej proceduralnej możliwości! Wszystkie igły i przewody są jednorazowe.

No chyba, że napadniesz z bronią w ręku Centrum Krwiodawstwa i ukradniesz krew z jakimś wirusem i wprowadzisz ją do własnego krwioobiegu.

Komiksowa groza nie istnieje w rzeczywistości.

Ale praca?!

Honorowe krwiodawstwo podlega szczególnej ochronie prawnej i pracodawca nie tutaj nic do powiedzenia.

Dniówka płatna i koniec. Niemniej warto z szefem merytorycznie rozmawiać i uświadamiać – im wcześniej, tym lepiej.

Dostanę czekolady!

Tak! Dostaniesz czekolady! Dla wzmocnienia organizmu tuż po oddaniu krwi dostaniesz… bombę energetyczną.

Po co mam oddawać, jeżeli krew jest wylewana?

Czasami niewykorzystana krew jest utylizowana, to prawda, ale jest to ostateczność.

Krew jest wyciskana do ostatniej kropli! Każdy jej składnik jest wykorzystywany.

Przywileje?

Istnieją i jest ich wiele: darmowe przejazdy komunikacją miejską (praktycznie dożywotnie), duże zniżki na leki, bez kolejki obsługa w aptekach i można też dostać… medal od Ministra Zdrowia, jak ja w ostatnim czasie – co widać na fotce ilustrującej artykuł.

Uścisk dłoni Pani Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie, też uznaję za… przywilej 😉

Eryk Kowalczyk

Ku Prawdzie

Gratuluję koledze krwiodawcy!

Mój dorobek – oddane litry krwi – jest znacznie skromniejszy, ale wiem, że przyczyniłem się do poprawy zdrowia wielu ludzi.

I potwierdzam powyższe uwagi Eryka Kowalczyka na temat honorowego krwiodawstwa.

Krew trzeba oddawać – jeżeli czujesz się odpowiedzialny za życie… nie tylko swoje 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *