Olsztyn kontra Kall. Falstart!

Na początek oficjalna informacja dla kierownictwa i służb specjalnych Policji, w tym dla rzeczników prasowych. W VII Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Olsztynie, rozpoczął się proces mł. insp. Adama Kalla – Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie, oskarżonego przez Stanisława Olsztyna o przestępstwo z art. 212 § 1 kk.

Olsztyn kontra Kall – podaję sygnaturę akt: VII K 163/16.

Oskarżenie dotyczy przestępstwa popełnionego umyślnie, z premedytacją, mającą przynieść określony skutek, podczas wykonywania czynności służbowych przez wysokiego rangą funkcjonariusza Policji, na szkodę pracownika Policji.

Niewtajemniczonych w meandry policyjnych przepisów informuję, co powinno stać się z policjantem, już z chwilą wszczęcia przeciwko niemu… postępowania karnego.

Artykuł 39 ustawy o Policji określa, iż zawieszenie w czynnościach służbowych policjanta następuje:

obligatoryjnie – w razie wszczęcia przeciwko policjantowi postępowania karnego w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego;
fakultatywnie – w razie wszczęcia przeciwko policjantowi postępowania karnego w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, nieumyślne, ścigane z oskarżenia publicznego lub postępowania dyscyplinarnego, jeżeli jest to celowe ze względu na dobro postępowania lub dobro służby.

Sprawa jasna i prosta jak… prosta 😉

No chyba, że Komendant Główny Policji weźmie pod uwagę – przede wszystkim – dobro republiki kolesiów i zawiesi swoją decyzję do czasu, gdy mł. insp. Adam Kall, złoży stosowny raport i uda się na zasłużoną emeryturę.

Tolerancja przełożonych dla przestępstw popełnianych podczas czynności służbowych przez mł. insp. Adama Kalla – jak dla mnie – jest już wzorcowa! Swojego wiernego żołnierza chronią służby kontrolne, prokuratorzy i przełożeni.

Jaskółką zwiastującą zmiany i w Policji, jakie zaszły po wygraniu wyborów przez PiS, było teoretyczne wyczyszczenie ścisłego kierownictwa Policji i BSW, z żołnierzy namaszczonych przez Marka Działoszyńskiego.

Jednak zmiany w KGP nie przełożyły się na odświeżenie policyjnych dołów. Na szczęście coś drgnęło w sądownictwie i niektórych sędziów stać już na… niezależność.

Może to ze strachu, że jednak Prezydent Andrzej Duda skończył z podpisywaniem – w ciemno – nominacji na stanowiska sędziowskie.

Sędzia, który wydał wyrok niesprawiedliwy, urągający logice i doświadczeniu życiowemu, nie uwzględniając podstawowych faktów i dokumentów, może liczyć się z tym, że jego kariera ulegnie zastopowaniu.

Dzisiaj miało się odbyć posiedzenie pojednawcze w sprawie Olsztyn kontra Kall.

W niedzielę wróciłem z Francji, by przygotować się do boju i stawić się w Sądzie Rejonowym z propozycją ugody.

Pamiętacie? Jak blisko dwa lata temu oskarżał mnie Kall, to też przygotował na posiedzenie pojednawcze projekt ugody.

Miałem ubaw po pachy. Nigdy nie przypuszczałem, że można przed Sądem składać tak niedorzeczne propozycje.

Ugoda a’la Kall, to jednostronne przyznanie się do winy, przeproszenie oskarżyciela i poniesienie wszystkich kosztów!

No cóż… teraz miałem wzór i przygotowałem także swój projekt ugody. Zaczyna się tak:

Ja, mł. insp. Adam Kall – Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie przepraszam Stanisława Olsztyna – byłego Kierownika Sekcji Gospodarki Materiałowo-Technicznej w Wydziale Zaopatrzenia Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, za pomówienie go, w Raporcie z dnia 27 lutego 2014 roku, skierowanym do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie nadinsp. Józefa Gdańskiego.

Jak myślicie? Pójdzie na taką propozycję? Gdyby moja propozycja zawierała tylko ten punkt, to jestem pewien, że oskarżony by ją przyjął z… wdzięcznością 😉

Niestety, nawet tej propozycji nie mogłem dzisiaj przedstawić w Sądzie, ponieważ na wniosek obrońcy Adama Kalla, sprawa została zdjęta z wokandy.

A wiecie dlaczego? Oficjalnie: wybrany przez Adama Kalla obrońca jest na urlopie, a jego mocodawca nie wyraził na substytucyjne zastępstwo na posiedzeniu pojednawczym.

W sprawie Olsztyn kontra Kall – drugie starcie – już na wstępie procesu pokaz, jak w majestacie prawa można przedłużać proces sądowy i robić w konia oskarżyciela i sąd. Zapowiada się… ciężki bój.

 

6 myśli na temat “Olsztyn kontra Kall. Falstart!

  • 10 lipca 2016 o 11:45
    Permalink

    A propos sugerowanego przez Pana zawieszenia Pana Kall muszę Pana rozczarować. Zawieszenia nie będzie, i to nie z powodu ochrony interesów rzekomej republiki kolesiów, ale dlatego że nie ma mu temu podstaw prawnych. Wystarczy przeczytać dokładnie art. 39 UoP i 212 kk.
    Pozdraawiam

    Odpowiedz
    • 10 lipca 2016 o 14:52
      Permalink

      Dziękuję! Wcale mnie Obserwatorze nie rozczarowałeś! Polecam uważną lekturę mojego tekstu i tekstu UoP… ze zrozumieniem a nie z radością, że znów okazałem indolencję… prawniczą 😉 Zapraszam do lektury tekstu, który opublikuję chyba jutro, na temat „interesu społecznego”. Pan, tak jak i pan Kałł, nie doceniacie mojego doświadczenia zdobytego przez 30 lat pracy jako urzędnika i 2 lata pracy jako… dziennikarza 😉 Pozdrawiam i zapraszam… nieustająco 😉

      Odpowiedz
      • 10 lipca 2016 o 20:37
        Permalink

        Panie Stanisławie mam w zwyczaju wszystko co czytam czytać z uwagą. Art. 212 par. 4 k.k. mówi jasno, że pomówienie ścigane jest wyłącznie z oskarżenia prywatnego. Natomiast art. 39 UoP mówi wyłącznie o zawieszeniu w przypadku przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego. Nie znam szczegółów sprawy, ale nawet w wypadku, o którym mowa w art. 39 ust. 2a (pomijając to, że zarzuca Pan Panu Kall przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego) zawieszenie będzie wyłącznie fakultatywne.
        Pozdrawiam
        Obserwator

        Ps.
        Przypominam o naszej umowie.
        Miłego oglądania meczu.

        Odpowiedz
        • 10 lipca 2016 o 21:26
          Permalink

          Dziękuję! No cóż… rzeczywiście nie znasz szczegółów mojej sprawy i nawet nie znasz prawa regulującego te sprawy 😉 Odsyłam do mojego wpisu „Interes społeczny a pomówienie”. Co do umowy… już piszę maila! No i trzymam kciuki za Francje 😉

          Odpowiedz
  • 9 lipca 2016 o 22:37
    Permalink

    Nikt nie mówił że będzie łatwo mam nadzieję że prawda zwycięży ale ile to kosztuje i nie chodzi tu jedynie o finanse życzę wytrwałości Idzie dobrze skoro uciekają się do odwlekania w czasie powodzenia

    Odpowiedz
    • 9 lipca 2016 o 22:48
      Permalink

      Dziękuję! Wszyscy mówili, że… polegnę i na to liczył Kałuś, rozpoczynając walkę ze mną 😉 Nie pomogli prawnicy z KWP… klasy Jarka, to teraz za obrońcę wziął byłego… prokuratora!!! To jest olsztyńska republika kolesiów. Oj będzie ciężko, ale liczę na… PRAWDĘ 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *