Jestem gotów, Panie! Leonard Cohen dołącza do anielskiego chóru!

Nie myślałem, że po zapaści bloga, pierwszy wpis jaki zrobię, będzie dotyczył… śmierci. Dwa lata temu, recenzowałem album Leonarda Cohena Popular Problems. Zatytułowałem go: Leonard Cohen żyje!

Wtedy nie kryłem zdziwienia, że Leonard Cohen miał 80 lat i jeszcze żył, i tworzył!

Popular Problems był dobrym albumem. Wydawało się, że to jest pogodne pożegnanie się artysty ze słuchaczami i z życiem.

21 października 2016 r. miała premierę czternasta studyjna płyta Leonarda Cohena zatytułowana You Want It Darker.

Już w pierwszym, tytułowym utworze, Leonard Cohen napisał i zaśpiewał: I’m ready, my Lord! – Jestem gotów, Panie!

Tekst tego utworu nie pozostawia złudzeń.

O ile Popular Problems to było muzyczne, pogodne podsumowanie życia z dobrymi radami, o tyle You Want It Darker jest ewidentnym pożegnaniem, z naszym ziemskim padołem.

7 listopada – w trzy tygodnie od premiery albumu Chcesz by było mroczniej Leonard Cohen, zmarł w swoim domu w Los Angeles.

O śmierci artysty, rodzina poinformowała media trzy dni później. Leonard Cohen był pogodzony z losem i gotowy na zgaszenie płomienia jego życia.

Syn Adam powiedział, że Leonard do końca pracował nad kolejnymi utworami.

Jeśli Ty rozdajesz karty Ja jestem poza grą Jeśli jesteś uzdrowicielem To oznacza, że jestem rozbity i chromy Jeśli Twoja jest chwała Mój musi być wstyd Chcesz, by było mroczniej Zgasimy płomień Wywyższony, uświęcony Święć się Imię Twoje Oczerniany i ukrzyżowany W ludzkiej oprawie Zapalono miliony świec By dostać pomoc, która nigdy nie nadeszła Chcesz by było mroczniej

Hineni, Hineni* Jestem gotów, Panie

W tej historii jest kochanek Jednak nic to nie zmienia Jest kołysanka do cierpienia I paradoks do zrzucenia winy Lecz tak mówi Pismo To nie czcze gadanie Chcesz by było mroczniej Zgasimy płomień Ustawiają więźniów w szeregu Strażnicy obierają cel Walczyłem z demonami Były z klasy-średniej, były oswojone Nie wiedziałem, że mam pozwolenie By kaleczyć i zabijać Chcesz by było mroczniej

Hineni, Hineni Jestem gotów, Panie

Wywyższony, uświęcony Święć się Imię Twoje Oczerniany i ukrzyżowany W ludzkiej oprawie Zapalono miliony świec By dostać miłość, która nigdy nie nadeszła Chcesz by było mroczniej Zgasimy płomień Jeśli Ty rozdajesz karty Pozwól mi wyjść z gry Jeśli jesteś uzdrowicielem Jestem rozbity i chromy Jeśli Twoja jest chwała Mój musi być wstyd Chcesz, by było mroczniej

Hineni, Hineni Jestem gotów, Panie

Tłumaczenie: Krzysztof Brański *Hineni po hebrajsku oznacza „Oto jestem”. Słów tych używali między innymi Mojżesz, Abraham i Samuel w odpowiedzi na wezwanie Boga.  

Leonard Cohen zaśpiewał: I’m ready, my Lord! I w trzy tygodnie od premiery albumu You Want It Darker, Bóg zgasił płomień jego życia. Niewątpliwie na Ziemi zrobiło się mroczniej bez barda, który swoim specyficznym poczuciem humoru rozświetlał mroki życia. Na szczęście, zrobiło się mroczniej… tylko na chwilę! Wystarczy włączyć odtwarzacz i znów słyszymy Hallelujah czy Dance Me To The End Of Love! Dziękuję Mistrzu Leonardzie. Szkoda, że niebiański chór, ciągle odmładza swój skład. Cest la vie!

 

 

renata-harciarek
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Na szczęście, zrobiło się mroczniej tylko na chwilę!  Mamy takie same odczucia 😉

 

stanislaw-helis
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Rozumując jak Ty: świat będzie dużo lepszy bez Stanisława Helisia! I pewnie masz rację! 😆
halina-henka
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Rzeczywiście zapomniałem o tym, że ojciec Leonarda Cohena pochodził z Polski, a matka z Litwy! Czyli polskie korzenie… jak najbardziej 😛
stanislaw-gruszka
źródło: facebook
Ku Prawdzie: Dziękuję! Fani nie osądzają duszy a dzieła artysty, i nie dziwota, że nawet za życia przenoszą swojego idola w… niebiosa 😆 Robią to z… miłości. W imię Boga piszą i działają tylko tacy, co Jego mają za tarczę, a w sercu nienawiść do bliźniego 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *