sobota, 18 maja, 2024
Afera kałłowaŻycie Olsztyna

Jestem samobójcą!

Tego wpisu by nie było, gdyby nie jedno dzisiejsze spotkanie.

Zamiast wpisu pod tytułem Jestem samobójcą,  opublikowałbym pierwszą część Listu otwartego do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie nadinspektora Józefa Gdańskiego.

Wiem, że nadinsp. Józef Gdański moich listów i wpisów nie czyta, ale też mam pewność, że jego treść zostanie mu przekazana przez opinię publiczną, czyli jak to powiedział w Sądzie Pracy:

Wystarczyło mi to, co komentowali moi zastępcy i sekretarka.

Tu szczególne biję pokłony do pani Beaty! Bardzo panią proszę o skupienie przy lekturze, i w miarę dokładne sprawozdanie dla komendanta 😉

Po co napisałem ten kolejny list otwarty? Chcę podziękować komendantowi, mojemu byłemu pracodawcy, za ponad dwuletnią, wspólną pracę na rzecz kształtowania właściwego wizerunku Policji w społeczeństwie.

No i rozumiecie – zrozumiałem po tym, co nadinsp. Józef Gdański powiedział w Sądzie Pracy – że jego Policja, to nie moja Policja.

Tak jak napisałem już rok temu. Nie wrócę do pracy, dopóki w KWP Olsztyn będzie podinsp. Adam Kall. Teraz mogę do tego fachowca dodać komendanta Józefa Gdańskiego. Nieszczęścia chodzą parami! 😉

Oczywiście – niezależnie od ostatecznych wyroków w sprawie pracowniczej i karnej, będę kontynuować swoje pisanie o ludziach:

Którzy z chwilą obję­cia funkcji pub­licznej, zapom­i­nają o tym, komu mają służyć, przekłada­jąc swoje potrzeby nad dobro ogółu.

Komendant Gdański powinien być z tego faktu bardzo zadowolony, ponieważ w ten sposób spełnię jego pragnienie bycia obiektem żartów.

Przypominam, co Komendant Gdański powiedział na antenie Radia Olsztyn, odpowiadając na pytania Barbary Fedoniuk:

Mnie to mobilizuje, jeżeli ktoś się z nas śmieje, to po pierwsze nas obserwuje, czyli jesteśmy ważni w danym społeczeństwie… to jest takie podnoszące na duchu. 

Oj komediancie! Jesteście bardzo ważni dla Olsztyna! Podniosę panu nie tylko ducha, ale i ciśnienie… tak w gratisie… z dobroci serca, w humanitarnym geście, tak po ludzku! 😉

Mobilizację to już odczułem na własnej skórze! Po żartach z logistyków w Liście otwartym do JD, komendant zmobilizował nie tylko siebie ale Radców Prawnych, służby specjalne KWP w Olsztynie i w KGP.

Niewinny żarcik, a jakie działa wytoczono! Już się boję co będzie po nowym liście otwartym!

Dzisiaj spotkałem się z nieznanym mi wcześniej człowiekiem, który zaoferował mi swoją pomoc w walce o powrót do pracy, i wygranie sprawy karnej.

Po przeczytaniu Listu otwartego do JD, nie mógł uwierzyć, że za coś takiego – w ponoć wolnym i demokratycznym państwie – zostałem pozbawiony pracy. I że ktoś mógłby poczuć się pomówiony treścią listu!

A drugie ogromne zdziwienie wyraził z faktu, że ja przyznałem się do autorstwa tego tekstu publicystycznego. I wtedy określił mnie mianem: Samobójca! Uznaję to za komplement i podziw dla mojej prawej postawy!

Jestem samobójcą! Mimo wszystko… zapraszam Was do systematycznych odwiedzin. Będzie, będzie zabawa, będzie się działo i znowu noc będzie mało… 😉

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *